Troska bez opieki daje bliskość, ale zostawia opiekuna samego z ciężarem, którego jedna osoba może nie unieść, a już szczególnie może być to trudne, kiedy opiekujemy się więcej niż jedną osobą, np. własnym dzieckiem i starszym rodzicem. Dopiero opieka i troska splecione ze sobą tworzą coś więcej: przestrzeń, w której można być blisko drugiego człowieka, nie tracąc siebie.
Dział: Psychologia i życie
„Po prostu przejdź na dietę” – ile razy słyszeliśmy tę radę od bliskich czy znajomych? A jednak dla części osób zmiana sposobu żywienia to nie tylko kwestia silnej woli ani odpowiedniej wiedzy o zdrowym odżywianiu. Coraz więcej badań pokazuje, że przyczyny niekorzystnych dla zdrowia nawyków żywieniowych mogą sięgać znacznie wcześniej – do traumatycznych doświadczeń z dzieciństwa.
Czwarta minuta sesji wstępnej ISTDP*. Pan Tomasz, trzydziestosiedmioletni nauczyciel matematyki patrzy na mnie uważnie, kiedy pytam go o jego problem. Odpowiadając, napina ciało, spłyca oddech i odwraca wzrok. Zatrzymuję go i mówię: „Panie Tomaszu, czy widzi pan, że w momencie, kiedy mówi pan o problemie bliskości ze swoim synem, odwraca pan wzrok i wycofuje się także tutaj, z bliskości ze mną?”.
Wchodząc do gabinetu psychoterapeutycznego, pacjenci szukają pomocy, zrozumienia i bezpiecznej przestrzeni. Zazwyczaj nie mają pojęcia, że za zamkniętymi drzwiami tego środowiska toczy się zacięty konflikt, którego stawką są nie tylko wpływy, ale przede wszystkim ich zdrowie i bezpieczeństwo. O tym, z czego wynika chaos na rynku usług terapeutycznych, jak nie stać się ofiarą pseudonauki i na co zwrócić uwagę, szukając dla siebie wsparcia, z prof. Przemysławem Bąblem – psychologiem, badaczem i autorem książki Wojna o psychoterapię – rozmawia Ola Deryło.
Mam wrażenie, że z biegiem czasu rośnie w nas, dobrze naukowo udokumentowana, potrzeba poczucia kontroli. Z jednej strony pojawia się specyficzna dla naszych czasów niepewność. Nasze dzieci, od kiedy pamiętają, przeżyły strajk nauczycieli, pandemię, a także doświadczyły tragizmu wojny niewidzianej w naszej części Europy od dziesięcioleci. Pojawiała się wtedy zapewne w nas niepewność, co należy zrobić – czy można ufać szczepieniom skoro „tak szybko” zostały wprowadzone? Czy już należy uciekać z kraju, a może wręcz odwrotnie – wstępować do wojska?
Boston, sobotni wieczór, 28 listopada 1942 r. W przepełnionym klubie Cocoanut Grove kelner, przyświecając sobie zapałką, próbuje wkręcić żarówkę nad sztuczną palmą. Chwilę później palma staje w płomieniach, a ogień błyskawicznie ogarnia wnętrze lokalu. Goście rzucają się do jedynego dostępnego wyjścia, wąskich drzwi obrotowych. Pod naporem tłumu drzwi blokują się. Spośród ponad tysiąca osób znajdujących się w klubie ginie niemal połowa. Szefem oddziału psychiatrycznego w szpitalu Massachusetts General, do którego tej nocy trafia 114 ocalałych, jest dr Erich Lindemann. Przez kolejne tygodnie pracuje z osobami, które przeżyły pożar oraz z rodzinami jego ofiar.
Większość z nas chciałaby przeżyć życie bez kryzysów. Problem w tym, że byłoby to nie tylko niemożliwe, ale prawdopodobnie także… niekorzystne. Kryzysy potrafią wiele odebrać, ale często właśnie dzięki nim stajemy się bardziej świadomi siebie, swoich potrzeb i ograniczeń. O tym, dlaczego nie warto traktować kryzysu wyłącznie jako życiowej awarii, rozmawiają Robert Kowalczyk, Katarzyna Waszyńska i Ewa Podsiadły-Natorska, autorzy książki Całe szczęście to kryzys.
Z roku na rok rośnie liczba mężczyzn, którzy decydują się na skorzystanie z urlopu rodzicielskiego. W 2025 r. zrobiło to już 24%, czyli 57 tys. ojców. Tegoroczna edycja kampanii „Facet na 100 PRO”, organizowanej przez Fundację Share the Care przy wsparciu marki Gillette, koncentruje się właśnie na nich. Pięciu ambasadorów wybranych przez kapitułę konkursu z dziesiątek zgłoszeń rozprawia się z mitem, że tata jest tylko „pomocnikiem mamy”. Mężczyźni świetnie dają sobie radę z codzienną opieką nad maluchami. Dlaczego czas spędzony z dziećmi ma dla nich tak duże znaczenie?
Okres ciąży i okołoporodowy jest niezwykle ważnym czasem dla kobiety, którym w dużej mierze przewodzą hormony. Czasami kobiety zastanawiają się: „Ile we mnie jest moich własnych emocji i zachowań, a na ile zarządzają mną hormony?”. W tym artykule postaram się odpowiedzieć na to pytanie.
ADHD u dorosłych rzadko przypomina stereotypowy obraz „niegrzecznego dziecka”. Częściej staje się widoczne w sytuacjach, w których codzienność wymaga przewidywalności, dobrej organizacji i stałej dostępności emocjonalnej — w związku, rodzinie i pracy. To właśnie tam trudności z organizacją, pamiętaniem ustaleń, dotrzymywaniem terminów i regulowaniem emocji zaczynają bezpośrednio wpływać na relacje z innymi ludźmi.
Jeszcze kilka lat temu ideałem była dostępność. Bycie w ruchu, w kontakcie, w centrum wydarzeń. Towarzyskość była oznaką dobrostanu, aktywność symbolem sukcesu, a umiejętność ogarniania wszystkiego stała się współczesną kompetencją psychiczną. Dziś coraz więcej osób marzy jednak o czymś zupełnie odwrotnym. O domku w lesie, o wyciszeniu telefonu, o odwołaniu wszystkich planów, o kilku dniach bez ludzi i bez konieczności odpowiadania komukolwiek.
Ojcostwo w Polsce przechodzi dziś wyraźną zmianę. Coraz więcej mężczyzn chce być obecnych w życiu swoich dzieci nie tylko jako żywiciele rodziny, ale także jako zaangażowani opiekunowie. Zmienia się sposób myślenia o roli ojca, a wraz z nim – oczekiwania wobec rodzicielstwa.