Wzajemne przenikanie się symptomów somatycznych z dolegliwościami sfery psychicznej powoduje, że niejednokrotnie do lekarzy różnych specjalności trafia pacjent, który prezentuje jako dominujące objawy somatyczne, lecz w ich genezie znaczący udział mają czynniki psychologiczne, takie jak emocje czy stres.
Dział: Psychologia i życie
W ślad za wolnością idzie odpowiedzialność i nierzadko poczucie winy. Gdyby coś, choćby mózg, decydowało za nas, ileż byłoby mniej problemów. Czy mamy poczucie wolności, dokonując wyboru? Kiedy, w jakich okolicznościach i w jaki sposób doświadczamy własnej wolności?
Poczucie wolności, w tym wolności wyboru, jest nam dane bezpośrednio i wydaje się oczywiste. Ale czy jest dowodem na to, że naprawdę dysponujemy wolną wolą? I czy w ogóle odnosi się do jakiejś realności? A co, jeśli jest tylko, wprawdzie użyteczną, lecz iluzją?
Kto z nas nie słyszał tytułowego zaklęcia, któremu zwykle towarzyszy ciąg dalszy w rodzaju „a potem pójdzie jak z płatka” albo „reszta jest już formalnością”. To słychać nie tylko w domenie psychologii potocznej, ale także w praktyce psychologicznej, a nawet doradztwie biznesowym. Sam słyszałem to więcej niż setki razy.
Związki intymne to relacje, kiedy zaangażowanie emocjonalne jest większe niż w innych typach relacji, dlatego gdy dochodzi do utraty poczucia więzi, jest to szczególnie bolesne. Bezpieczne przywiązanie to nasza podstawowa emocjonalna potrzeba. Dla jej zaspokojenia często jesteśmy w stanie wiele poświęcić. Czasem wolimy ukrywać swoje prawdziwe uczucia i potrzeby, byle tylko nie narazić siebie na ryzyko odrzucenia. Unikamy szczerości, lecz w ten sposób paradoksalnie narażamy więź. W powietrzu wiszą skrywane tajemnice, niewypowiedziane słowa, domysły i pojawia się dystans.
Nastolatkowie mają swój świat, który czasem wydaje się nam niedostępną galaktyką. Jak nie stać się obcym dorosłym? Jak towarzyszyć dorastającemu dziecku i nie stracić z nim kontaktu?
Żyjemy w czasach, w których informacje są na wyciągnięcie ręki. Zadziwiające jest więc, jak wiele mitów wciąż ma się świetnie. A w szczególności dotyczących sfery seksualnej.
Nie chcemy paść ofiarą naciągaczy? A zarazem marzy nam się, by skutecznie wpływać na innych, namawiając ich – na przykład – do czynienia dobra? W obu przypadkach warto poznać techniki wpływu społecznego. Badania nad nimi dowodzą, że subtelne różnice oddziaływania mogą powodować kolosalne zmiany w zachowaniu ludzi.
Boimy się bólu. Uważamy, że nie niesie ze sobą niczego dobrego. A przecież ból to sygnał ostrzegawczy, że z ciałem dzieje się coś niedobrego pod względem fizycznym i emocjonalnym. Często jest rozpaczliwym wołaniem o pomoc, gdy zawiodły inne sposoby zwrócenia na siebie uwagi. Każdy ból coś mówi…
Pozwalanie sobie na nicnierobienie zaczęłabym od zakwestionowania zasady, według której wielu z nas było wychowywanych, a która brzmi: „Najpierw praca, później odpoczynek”. Jej odwrócenie daje szansę na sprawdzenie, jak nam jest w zatrzymaniu i jaki wpływ taka pauza ma na nasz nastrój i na dalszą część dnia.