Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

18 maja 2022

NR 6 (Czerwiec 2022)

Szczęście na miarę przekonań

0 155

Wierzymy, że wielka miłość, atrakcyjna praca albo duże pieniądze uczynią nas szczęśliwymi. Nie zawsze i nie na długo. Tak naprawdę liczą się nie fakty, lecz nasze przekonania i związane z nimi zachowania. A wśród nich wiara w człowieka. To ona sprawia, że ufamy ludziom, czujemy się z nimi związani i szczęśliwsi.

Wszyscy chcemy mieć udane życie. Często ulegamy tak zwanemu złudzeniu patetycznemu, które polega na tym, że przeceniamy wpływ obiektywnych wydarzeń życiowych na nasze samopoczucie i zadowolenie z życia. Jakże często sądzimy, że będziemy szczęśliwi, jeżeli... znajdziemy miłość swego życia, zarobimy duże pieniądze, kupimy nowe mieszkanie, skończymy studia. Tymczasem badania dowodzą, że zadowolenie z życia w niewielkim tylko stopniu wynika z takich „obiektywnych” czynników, jak: dochód, stan cywilny, wiek, posiadanie dzieci czy wykształcenie. Można powiedzieć, że młodość, pieniądze i uroda nie wystarczają, byśmy poczuli się szczęśliwi. A co, w takim razie, naprawdę zwiększa nasze szanse na szczęście? Wiele badań pokazuje, że takim czynnikiem są nasze przekonania na temat siebie i świata społecznego. Weźmy choćby wygląd. Okazuje się, że dla poczucia szczęścia nie jest ważne, jak naprawdę wyglądamy. Ważne, jakie są nasze przekonania na ten temat. To one, jak dowodzą badania Jima Blascovicha i Wendy Mendes, psychologów z University of California, wpływają na nasze samopoczucie, a nawet doznania fizyczne.
W jednym z ich eksperymentów młode, ładne kobiety miały spotkać się z inną uczestniczką badania i opowiedzieć jej o czekającym je zadaniu. Zanim to nastąpiło, u części kobiet wywołano przekonanie, że w wyniku makijażu, nakładanego przez pomocnika eksperymentatora, na ich twarzy powstało widoczne, czerwone znamię. Jak wzbudzono to przekonanie? Otóż, w sali, gdzie nie było luster, nakładano badanym przezroczysty puder, a następnie pokazano im zdjęcie komputerowo zmienione tak, że na ich twarzy widoczna była blizna. W grupie kontrolnej również nakładano puder na twarze badanych, ale pokazywano im zdjęcie bez blizny. Kobiety, które były przekonane, że są fizycznie oszpecone, ujawniały podczas spotkania z drugą osobą istotnie więcej fizycznych objawów zagrożenia (takich jak wzrost aktywności serca i napięcia naczyniowego), a także gorsze samopoczucie podczas badania i niższą samoocenę niż te z grupy kontrolnej.

Złudzenia czy życiowe podpory? 

Dobrze jest mieć o sobie dobre zdanie. W różnych dziedzinach psychologii znajdujemy silne empiryczne dowody na to, że przekonania o własnej wartości, skuteczności i możliwości wpływu (nawet minimalnego) na zdarzenia wiążą się z lepszym samopoczuciem i zdrowiem. Niektórzy autorzy nazywają je wręcz „iluzjami” czy „złudzeniami, które pozwalają (dobrze) żyć”. Nowe badania – w tym moje – dowodzą jednak, że przekonania o wewnętrznej kontroli nad światem i własnej skuteczności są wprawdzie źródłem wysokiej samooceny, ale do szczęścia nie wystarczają. Potrzebne jest dodatkowo poczucie więzi z innymi osobami, wsparcia z ich strony i bycia przez nich akceptowanym. A to w dużym stopniu wynika z treści przekonań o naturze świata społecznego i cechach innych ludzi.
Pozytywne przekonania o świecie i ludziach sprzyjają przeżywaniu pozytywnych emocji. Osoby ufne wobec ludzi lepiej funkcjonują poznawczo i zadaniowo, mają bowiem więcej wolnych zasobów uwagi, którą mogą koncentrować na tym, co robią, zamiast szukać wrogów i zabezpieczeń przeciwko ich „niecnym zamiarom”. Takie osoby częściej niż ci, którzy sądzą, że nikomu (poza rodziną lub wąskim kręgiem przyjaciół) nie należy ufać, angażują się w aktywności społeczne i pomagają innym, zyskując ich wsparcie i poczucie silnych więzi. A to z kolei wzmacnia ich poczucie zadowolenia z życia. Twierdzenia te opierają się na wynikach wielu badań, prowadzonych w różnych miejscach świata – na przykład Julian Rotter prowadził badania nad zaufaniem i łatwowiernością w USA i kilku krajach Europy Zachodniej; Zofia Ratajczak studiowała rolę zaufania w środowisku pracy, Robert Putnam analizował przyczyny i efekty kryzysu zaufania w USA, Francis Fukuyama pokazywał znaczenie zaufania dla rozwoju w skali makrospołecznej. Wiele badań nad rolą zaufania w życiu jednostek i grup społecznych w Polsce prowadzili: Krystyna Skarżyńska, Piotr Sztompka i Janusz Czapiński. Jak pokazał Chris Sibley z University of Auckland wraz ze współpracownikami, w czasie pierwszych miesięcy pandemii Covid-19 zaufanie do władzy, poczucie wspólnoty i wsparcia społecznego było wśród obywateli Nowej Zelandii wyższe niż przed pandemią. Zdaniem autorów tego badania chroniło to społeczeństwo przed psychologicznym stresem i pozwoliło utrzymać podobnie wysoki poziom poczucia bezpieczeństwa i zadowolenia z osobistych relacji, jak przed pandemią. 
Ważne dla naszego poczucia szczęścia są też przekonania o tym, czy cechy psychologiczne mogą się zmieniać. Jedni sądzą, że natura człowieka jest niezmienna: ktoś, kto zachował się nieprzyzwoicie, będzie tak funkcjonował całe życie. Inni natomiast są przekonani, że ludzie i relacje między nimi zmieniają się, że ktoś nieśmiały w młodości może w wieku średnim chętnie i bez tremy występować publicznie, a komunista może stać się demokratą, zaś liberalny demokrata może zamienić się w autokratę. Ten wymiar przekonań bada Carol Dweck ze Stanford University i jej współpracownicy, a w Polsce – Kinga Lachowicz-Tabaczek i Ewa Wojtowicz. 
Przekonania o zmienności ludzi i świata są istotne dla zadowolenia z życia z kilku powodów. Po pierwsze, wiążą się z poczuciem kontrolowalności świata i własnego losu: jeżeli bowiem świat jest zmienny, mamy szansę skutecznie wpływać na jego kształt; jeżeli zaś jest niezmienny – nie warto podejmować takich prób. Po drugie, wpływają na wybór przez nas celów i na to, jak reagujemy na niepowodzenie. Osoby przekonane o zmienności świata i ludzkich cech po porażce wzmagają wysiłki, natomiast osoby przekonane o stałości świata i własnych cech przeżywają silne negatywne emocje, obwiniają siebie i wykazują bezradność. Naj­ogólniej mówiąc, te pierwsze są bardziej nastawione na rozwój i dążenie do mistrzostwa w tym, co robią; lepiej także integrują złożone informacje, są bardziej skłonne do podejmowania ryzyka i bardziej skuteczne. Gdy dostają krytyczną recenzję swego referatu, poprawiają go, uwzględniając informacje zawarte w tej recenzji; ocenę traktują jako wskazówkę, co można zrobić, aby własny produkt był lepszy.
Natomiast osoby przekonane o stałości świata, łatwiej zgadzają się na gorszą ocenę, nie poprawiają referatu, zaczynają myśleć, że nie zasługują na nic lepszego albo podejrzewają, że osoba krytykująca jest do nich uprzedzona.
Nasze przekonania są ze sobą wzajemnie powiązane. Tworzą bardziej lub mniej spójne systemy, które spełniają ważne funkcje psychologiczne. Na przykład, jak twierdził Milton Rokeach, z jednej strony służą one poznawaniu świata, z drugiej zaś – obronie przed światem. Przekonania mogą sprzyjać rozwojowi i podwyższać jakość życia lub ją obniżać. Powiązane ze sobą wiązki przekonań tworzą swois...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy