Bariery? – pytają moi rozmówcy.
– My odrobiliśmy pracę domową. A wy? To bariera, którą muszą pokonać zdrowi i nauczyć się postrzegać nas przez nasze pasje, dążenia, marzenia, a nie przez to, jak wyglądamy.
Dział: Psychologia i życie
Świat, jaki znaliśmy, rozpada się jak porcelanowa waza. Można pozbierać kawałki i próbować skleić je na nowo. Albo stworzyć z nich coś nowego, nowy świat. Może mniej w nim będzie pewności, ale bardziej będziemy widzieć się nawzajem, bliżej nam będzie do innych i do samych siebie.
Socjologowie nazywają czas, w którym aktualnie żyjemy, Epoką Lęku lub Epoką Stresu. Czasem antidotum na stres i lęk staje się seks. Jak uniknąć tej pułapki i zdrowo przeżywać zarówno stres, jak i seks?
Tkwimy często w przekonaniu, że nie mamy wpływu na własne uczucia i stres. Oskarżamy o to świat i oddajemy mu odpowiedzialność za jakość własnego życia. Tworzymy pozornie logiczne wyjaśnienia swoich irracjonalnych zachowań. Oszukujemy samych siebie. Ratunkiem na niepokój i bezradność jest… mentalizacja.
Niektórzy miłością nazywają związek z osobą, która traktuje ich jak swoją własność. Oszukuje, narusza granice i dopuszcza się przemocy. Dlaczego wchodzą w taką relację? Jak mogą chronić w niej siebie i przerwać błędne koło emocjonalnego uwikłania?
Czasami poczęcie dziecka okazuje się dla partnerów zaskakująco trudną próbą dla ich związku. Szczególnie, kiedy starania się o dziecko odbywają się pod ścisłą kontrolą lekarza i wiążą się z pokonywaniem trudności natury medycznej. Na co warto być gotowym i jak wspierać się wzajemnie w tej emocjonalnej przeprawie?
Niby nie czuję głodu, ale wciąż myślę o jedzeniu. Odchudzam się, nie jem słodyczy, ale kiedy się skuszę, mam ogromne wyrzuty sumienia. Konsekwencją restrykcji żywieniowych często są te i podobne myśli. Zamykają nas one w pułapce ciągłego myślenia o liczeniu kalorii, wikłają w wyrzuty sumienia. W konsekwencji jesteśmy zmęczeni i tracimy na poczuciu własnej wartości. Jak przerwać błędne koło emocji?
„Na szczęście mamy lament” – napisała Marion Woodman, jungistka. Co jest dla nas tak poważnym zagrożeniem, że lament staje się naszym sprzymierzeńcem? To zdanie, umieszczone w książce Uzależnienie od doskonałości, w całości brzmi tak: „Na szczęście mamy lament, który nie pozwala nam stać się idealnymi robotami”. Żeby zrozumieć siłę i motyw dążenia do tego, żeby stać się idealnym robotem, trzeba zanurzyć się w opisywany przez Woodman kontekst.
O zmianach cywilizacyjnych i ich wpływie na odczuwanie lęku mówi prof. Heinz Bude w rozmowie z Andrzejem Lipińskim