Współcześnie mamy wiele powodów, by gorzej spać. Przepracowani, przebodźcowani, zestresowani, niepewni jutra. Tracimy rytm i równowagę. Gubimy sen, a potem szukamy magicznych sposobów, by go odzyskać. Jedni sięgają po jakieś specyfiki czy tabletki na sen, inni odsypiają w weekend. Jeszcze inni próbują oszukać swoje ciało, że wcale nie potrzebuje tyle spać. Jak przerwać ten niezdrowy proces? Jak wzmocnić swój sen, by lepiej z niego korzystać?
Czytaj więcej
Wielu z nas błędnie sądzi, że odpowiednie dopasowanie partnerów pod względem atrakcyjności fizycznej to przepis na niegasnący pociąg seksualny w związku. Ewentualnie przyjmuje się, że niekiedy wraz z upływem czasu namiętność w relacji zanika i to naturalny, nieunikniony proces. Tymczasem kwestia pożądania między dwojgiem ludzi jest znacznie bardziej złożona.
Czytaj więcej
Bycie dzieckiem niedojrzałych emocjonalnie rodziców oznacza wejście w dorosłość z ogromnym bagażem, który dźwiga się potem przez całe lata. Ten bagaż można porównać do zaciągniętych na nasze konto emocjonalnych długów. Długi zaciągają rodzice, ale to nie oni je spłacają. Robimy to my. A czasem też, jeśli decydujemy się na potomstwo i jednocześnie nie umiemy przerwać tego emocjonalnego cyklu, przekazujemy dług dalej. Dlatego warto spojrzeć za kulisy i zobaczyć, z czym mierzą się dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców.
Czytaj więcej
W życiu każdego człowieka zdarzają się sytuacje, w których popełnia błędy. Czasami są to błędy dotyczące spraw osobistych, takie jak wybór partnera, a czasami spraw zawodowych. Może to być decyzja prokuratora o wszczęciu postępowania przeciwko osobie, która napisała coś kredą na chodniku, albo decyzja psychologa o wydaniu zezwolenia na broń osobie, która może w przyszłości popełnić przestępstwo. Przykłady błędów można mnożyć, dotyczą one każdej dziedziny życia. Niekiedy konsekwencje tych błędów pojawiają się natychmiast, kiedy indziej ujawniają się ze znacznym opóźnieniem. Czasami opóźnienie jest tak duże, że osoba, która popełniła błąd, nie dostrzega związku między nim a jego konsekwencjami. Może po prostu nie pamiętać tego, że w przeszłości podjęła błędną decyzję. Ale może też być tak, że uruchamiane są nieświadome procesy, które utrudniają dostęp do dawnej decyzji.
Warto zauważyć, że decyzje podejmowane są nie tylko przez pojedyncze osoby, lecz także przez grupy społeczne. Mogą to być grupy wyznaniowe, organizacje społeczne czy partie polityczne. Wyobraźmy sobie szkołę, w statucie której znalazły się przepisy dyskryminujące pewną grupę uczniów (np. osoby LGBT). Przedstawiciele takiej grupy będą boleśnie odczuwali skutki wykluczenia, niechęć nauczycieli czy odrzucenie przez środowisko rówieśnicze. Osoby takie nie będą ujawniały swoich preferencji, a czasami nawet mogą być „bardziej papieskie od samego papieża”, występując czynnie przeciwko własnej grupie.
Innym przykładem może być postawienie muru granicznego. Mury graniczne były i są pokonywane przez ludzi poszukujących lepszych warunków życia lub uciekających przed prześladowaniami. Za czasów prezydentury Trumpa Amerykanie zaczęli stawiać mur na granicy z Meksykiem. Polska z kolei postawiła mur na granicy z Białorusią. Mury stawia się też na granicach między innymi krajami. Władze tych krajów podają różne uzasadnienia. Może to być ochrona interesów mieszkańców danego kraju, chęć zachowania czystości rasowej czy też obawa przed obcymi wpływami kulturowymi.
Wszystkie opisane tu sytuacje stanowią przykłady konfliktu interesów.
Nas najbardziej będzie interesować to, w jaki sposób ludzie reagują, kiedy okazuje się, że popełnili błąd. Błąd ten stanowi zagrożenie dla ich samooceny – poszli w niewłaściwym kierunku, mogą być uznani za osoby niekompetentne czy mówiąc dosadniej – za głupców. W związku z tym pojawia się u nich potrzeba samousprawiedliwiania, która ma charakter nieświadomy. Działa ona w sposób podstępny i uniemożliwia przyznanie się przed sobą do popełnienia błędu. Ludzie są przekonani o tym, że ich decyzje były słuszne, sprawiedliwe i etyczne, a tylko okoliczności sprawiły, że później pojawiły się problemy.
Wróćmy do przykładów zacytowanych na początku. Prokurator, który wydał decyzję o wszczęciu śledztwa przeciwko osobie niewinnej, może doszukiwać się niekonsekwencji w jej zachowaniu albo oznak kłamstwa. Psycholog może zakładać, że pozwolenie na broń nie oznacza jeszcze pozwolenia na jej użycie. Stawianie muru może być uzasadnione chęcią ochrony granic państwa – dodajmy wybiórczą. Do Polski nie są wpuszczani uchodźcy z Białorusi, pochodzący z Syrii, Afganistanu czy któregoś z krajów afrykańskich. Natomiast uchodźcy z Ukrainy wpuszczani są bez żadnego problemu…
Czytaj więcej
Przy decydowaniu się na dziecko nie do końca można wyważyć racje – tu potrzebne jest szaleństwo w dobrym tego słowa znaczeniu. I spontaniczność – ta decyzja musi płynąć z naszej części zmysłowo-emocjonalnej. Gdy zaczynamy główkować, decydujemy często na „nie”. Dobrze, kiedy zapraszamy dziecko do naszego życia, bo mamy miłość do rozdania. Ale można też matkować światu na wiele innych sposobów.
Czytaj więcej
„Śmiech jest jak aspiryna, tylko działa dwa razy szybciej” – mawiał komik Gaucho Marx. A badania potwierdzają, że śmiech stanowi niemal panaceum: uśmierza ból, chroni serce, redukuje stres i poprawia odporność. Co więcej, jest powszechnie dostępny, bezpłatny i działa bez skutków ubocznych.
Czytaj więcej
Traumy nie można usunąć, można ją ukoić, ułagodzić. Na przykład poprzez pisanie o niej do siebie – to jeden ze sposobów odblokowania własnych uczuć, zwłaszcza tych tłumionych. Możemy wtedy dotrzeć do tego, co ukryte, na przykład dlatego, że się tego bardzo boimy. Dzięki takim listom do samego siebie udaje się nam oswoić traumę, czasem się z nią pogodzić.
Czytaj więcej
Z dr. med. Thomasem Korte i dr. Adamem Pauligiem rozmawia Joanna Strzałko
Uzależnienie od gier rozwija się powoli, niezauważalnie... Aż któregoś dnia gracz spogląda na swoje życie, a tam same problemy – rozpada mu się związek, pojawiają się długi, traci przyjaciół… Gdy w końcu dociera do niego, co się dzieje, często jest już za późno. Chyba że z profesjonalną pomocą przyjdzie wtedy ktoś, kto wesprze, zatroszczy się. I pozwoli odzyskać godność.
Czytaj więcej
„Stare afrykańskie przysłowie mówi, że o tym, czy dach został dobrze położony, przekonasz się dopiero wtedy, gdy przyjdzie deszcz”. (Glenn R. Schiraldi, Siła rezyliencji)
Czytaj więcej
Gdy nadchodzi zima, podejmujemy różne działania, by zadbać o swój komfort i bezpieczeństwo, zabezpieczając się przed mrozem czy śniegiem. Czy równie chętnie decydujemy się na konkretne kroki, by zawczasu zatroszczyć się o dobrostan swojego ducha, wzmacniając naszą psychiczną odporność przed nadchodzącymi wyzwaniami – zarówno tymi codziennymi, jak i nagłymi, kryzysowymi?
Czytaj więcej
Odporność psychiczna jest przestrzenią, którą możemy rozwijać. To ona sprawia, że potrafimy przetrwać najgorsze burze w naszym życiu. To dzięki niej jesteśmy w stanie dobrze funkcjonować nawet w ekstremalnych sytuacjach i z trudności uczynić katalizatory dobrych zmian. Jak pielęgnować w sobie wewnętrzny spokój?
Czytaj więcej
Znalazłam się w okolicach półwiecza i żegnam się z młodością. Zapewne zbyt długo i bez godności, nikt nie jest doskonały. Jestem w wieku nazwanym przez specjalistów dojrzałym dorosłym. Jestem wdzięczna specjalistom, o ileż lepiej być dojrzałą dorosłą niż coraz starszą rurą.
Jeśli chodzi o nadchodzące dekady – podchodzę do tematu analitycznie, ostatnio czytam zebrane w książce Starzy ludzie nie istnieją dramatyczne relacje osób jeszcze starszych, które wciąż nie czują się rurami, a na pewno nie rurami bez uczuć. Żeby żyć po sześćdziesiątce, trzeba być partyzantem lub partyzantką.
Weźmy panią Erykę, lat 60+, matkę dwóch dbających o nią synów, którzy zawożą ją na zajęcia dla tak zwanych seniorów, na których panie zajmować się powinny szydełkowaniem, wspominaniem dawnych czasów i narzekaniem na obecne. Eryka chciałaby rozmawiać o tym, co zdarzy się w przyszłości, dlatego udaje, że wchodzi do domu kultury, a gdy synowie odjeżdżają – rusza w miasto. Najczęściej do galerii handlowej, gdzie kupuje kawę, czasem wino i przegląda portale randkowe.
Lubi ludzi, lubi, gdy ktoś na nią zwraca uwagę, lubi obserwować i flirtować, lubi światła i kolory. Oczywiście do czasu, kiedy kończą się zajęcia, wtedy biegnie do dziergających seniorek.
Synom nie mówi o eskapadach, ponieważ i tak nie zrozumieją. Raz powiedziała, że kupi nowy kostium kąpielowy, bo chce ładniej wyglądać na basenie. Uznali, że poprzewracało jej się w głowie. Jeszcze śmiali się, niech sobie mamusia bikini kupi, dlaczego nie.
Barbara też odcina swoje dzieci od prywatnej sfery życia. Po prostu nie mówi, że wychodzi na randkę, nie chce wychodzić na wariatkę. Zanim została wdową, była żoną, matką, opiekunką. Kiedy ostatnio pomalowała usta, córka wykrzyknęła, że wygląda okropnie. Nie chce słuchać, co jej wolno, a czego nie.
Pan Henryk wciąż siedzi w lesie. Przysięga, że wyszedłby do ludzi, ale starszego traktuje się jak niepełnosprawnego. Lepiej niech siedzi w domu, bo sobie coś zrobi, wstyd na przykład. Człowiek więc siedzi, narzeka Henryk, zaraz się zaniedba, roztyje, do końca straci pewność siebie i już nie wyjdzie.
Położy lagę na życiu towarzyskim i intymnym. Choć przecież nikt nie chce być sam. A randkujący dziadek byłby szokiem dla rodziny.
Jak już wiemy, starość jest spychana na margines, a życie intymne ludzi starych nie istnieje, przynajmniej oficjalnie.
Odważniejsi partyzanci dojrzałych przyjemności wychodzą z lasu na kuracji w Ciechocinku.
Mają trzy tygodnie i muszą się spieszyć. Zaloty są krótkie, makijaż mocniejszy, opory mniejsze, potrzeby – wręcz przeciwnie.
Znajomy lekarz z praktyką w sanatorium w Świeradowie-Zdroju opowiadał, że podczas wizyty kuracjuszka zdjęła mu spodnie. Ucieszyła się, że w mniej niż 10 sekund, taki ma rekord – przerażony lekarz, jak przysięgał, uciekł.
Po trzech tygodniach kuracji, jak w bajce o Kopciuszku, pęka bańka. Orkiestra na dancingu zamienia się w stado szczurów, rodzina sadza człowieka na fotel bujany i kładzie kota na kolana.
Nie jestem wdową, ale perspektywa partyzanckiego życia w lesie mocno by mnie przerażała. Chciałabym, jak radzi Tao Parchon Lynch, umrzeć młodo, ale najpóźniej, jak się da.
Małgorzata Węglarz, Starzy ludzie nie istnieją, Muza 2022.
Czytaj więcej