To dobry czas dla sekt. Rozpadają się dawne wspólnoty sąsiedzkie, zakładowe, podwórkowe. Z kolei pandemia i surowe restrykcje covidowe wstrząsnęły naszym poczuciem bezpieczeństwa. Tak jak wojna w Ukrainie. Nasz strach jest potęgowany przez kryzys klimatyczny – susze, pożary i upały. Tęsknimy więc za stabilnością, silnym przywództwem, prostymi odpowiedziami. I nie chcemy być w tym wszystkim sami.
Autor: Joanna Strzałko
Reporterka, dziennikarka.
Jak podnieść się po trudnym rozstaniu? I jaką opiekę zapewnić dzieciom? Statystyki pokazują, że liczba rozwodów w Unii Europejskiej podwoiła się w ciągu ostatnich 50 lat. W Polsce w 2024 r. udzielono 136 tys. ślubów i orzeczono 57 tys. rozwodów. W związku małżeńskim spędzamy średnio 14 lat.
Samouszkodzenia wydają się absurdalne i tajemnicze. Zazwyczaj przecież unikamy bólu, chcemy dobrze żyć, odnosić sukcesy. Atakowanie swojego ciała jest więc na pierwszy rzut oka sprzeczne z naszymi potrzebami.
Co się za nim kryje?
Rodzice byli dumni z Arka. Jego średnia ocen w szkole nigdy nie schodziła poniżej 5. A że blady, zmęczony, smutny? No cóż.
Połowa Polaków jest niezadowolona z jakości swojego snu. Problemy finansowe, stres i troska o przyszłość to najczęściej wskazywane przyczyny trudności ze spaniem. Choć jesteśmy przepracowani i przemęczeni – nie potrafimy odpoczywać.
Z raportu „Nastolatki 3.0” opublikowanego w 2023 r. przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową – Państwowy Instytut Badawczy (NASK) wynika, że w Polsce co trzecia niepełnoletnia osoba otrzymała czyjeś nagie lub półnagie zdjęcie za pośrednictwem internetu. Tymczasem jedynie 5,6% rodziców deklaruje, że ich dzieci doświadczyły sextingu.
Z aplikacji aktywnie korzysta 75 mln osób na świecie. Trzy czwarte z nich to mężczyźni. Ich szansa na tzw. match, czyli odwzajemnione „polubienie” na Tinderze, wynosi niecałe 3%.
Taniec daje radość, poczucie wspólnoty, leczy smutek, pomaga zmagać się z chorobami, lękami i traumami. Ale wymaga, by wkładać w niego nie tylko ciało, ale i duszę oraz umysł. A wtedy wręcza nam klucz do tego, co w nas ukryte.
Ciało Michała pokryte jest barwnymi tatuażami. Wśród nich są łacińskie sentencje: „Per aspera ad astra” (Przez cierpienie do gwiazd) i „Alea iacta est” (Kości zostały rzucone). Jest także angielskie „Immortality” (Nieśmiertelność). Doskonale oddają to, co mu się przydarzyło. Ale o tym za chwilę.
Patrzę na siebie oczami Ignasia. Nie życzyłby sobie, bym się poddała. Hasłem dnia jest więc dla mnie: „Mamo, ogarnij się!”. I choć jest to czasem niezwykle trudne, robię to dla niego. I dla córki. Dom Dusz to mój wektor, taka nitka do kłębka, po której wędruję. Miejsce, gdzie dusza – moja i innych osób po okrutnej stracie – może doświadczyć ukojenia.
Są takie kraje, gdzie nikt nie musi ukrywać swojego prawdziwego „ja”, a tożsamość płciowa jest prywatną, a nie polityczną sprawą. Przecież każdy z nas jest inny i gdy poznaję nową osobę, liczy się to, czy jest fajna i ma coś ciekawego do powiedzenia, a nie jaką ma płeć.