Kampania „Facet na 100 PRO” pokazuje, jaki jest współczesny tata
„Dzieci uczą się przez obserwację – to, jakim jesteś ojcem, kształtuje ich przyszłość. Nie musisz być idealny, by być inspiracją. Liczy się Twoja obecność, autentyczność i zaangażowanie” – takimi słowami Fundacja Share the Care wspólnie z marką Gillette zapraszała ojców do udziału w konkursie na ambasadorów tegorocznej kampanii „Facet na 100 PRO”.
Czytaj więcej
Najczęstszym zaburzeniem snu wśród nastolatków, podobnie zresztą jak u dorosłych, jest bezsenność.
Jej rozpowszechnienie waha się między 8% a 24%1.
Częstymi problemami dla nastolatków są również niedopasowanie pór wstawania do ich opóźnionego chronotypu, co przekłada się na niewystarczającą ilość snu oraz nieregularne pory wstawania („porozbijany rytm okołodobowy”), co w praktyce oznacza spanie w weekend do 11:00 czy 12:00, a to zdecydowanie pogarsza ich sen
oraz nastrój.
Czytaj więcej
Dr Alok Kanojia
Jak wychować zdrowego gamera. Zamiast walczyć z grami wideo, odzyskaj umysł swojego dziecka
Wydawnictwo Agora
Dr Alok Kanojia – psychiatra i były gracz – pokazuje, jak budować więź z dzieckiem zanurzonym w świecie gier. Oparta na nauce i osobistym doświadczeniu książka oferuje ośmiotygodniowy program, który pomaga rodzicom zrozumieć potrzeby młodych graczy i zaspokajać je w świecie rzeczywistym, komunikować się z dzieckiem uzależnionym od gier, radzić sobie z jego emocjonalnymi reakcjami i wyznaczać zdrowe granice.
Christine McLaughlin,
Dr. Eileen Kennedy-Moore
Moje Przyjaźnie. Uczucia w relacji
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Radzenie sobie z emocjami w relacjach z przyjaciółmi bywa trudne, zwłaszcza dla dzieci. Prawie każde dziecko doświadczyło zazdrości o najlepszego przyjaciela, złości podczas kłótni z kolegami lub smutku z powodu przeprowadzki przyjaciółki. Dzieciom zwykle bardzo zależy na przyjaciołach, jednak sposób, w jaki radzą sobie z uczuciami wobec kolegów i przyjaciół, może mieć ogromny wpływ na to, czy te relacje będą się rozwijały i umacniały, czy też osłabną i się rozpadną. Ta książka pomoże dzieciom w wieku 6–9 lat zrozumieć własne uczucia w relacjach rówieśniczych, otwarcie o nich mówić i lepiej sobie z nimi radzić. Dzięki temu będą potrafiły:
budować wartościowe przyjaźnie, być otwarte na potrzeby przyjaciół, a także skuteczniej porozumiewać się z rówieśnikami i rozwiązywać konflikty.
Róża Hajkuś
Co głowie wyjdzie na zdrowie? Mózg wie i o tym opowie
Wydawnictwo CzytaLisek
Co myślisz, gdy słyszysz: zdrowa głowa? Zdrowa głowa oczywiście nie boli, ale chodzi tu o coś więcej. W niej znajduje się mózg, który jest centrum sterowania Twoim ciałem i całą resztą. Mózg odpowiada za to, że sprawnie się ruszasz i cieszysz się zdrowiem psychicznym – czyli czujesz się dobrze ze sobą, ze swoimi emocjami. Innymi słowy: zdrowa głowa to zdrowy MÓZG. Z tej książki dowiesz się, jak o niego dbać. Co robić, a czego nie robić albo robić mniej właśnie po to, by Twoja głowa czuła się dobrze.
Michela Fabbri
Myśl jak kapibara
Wydawnictwo Media Rodzina
Można by przypuszczać, że kapibara nic nie robi przez cały dzień, a tymczasem… naprawdę tu jest! Jest i myśli, i ćwiczy! Oto i nasza bohaterka.
To dzięki niej wielu z nas zapragnęło „być jak kapibara”… Tym razem pokazuje nam, jak tego dokonać! Jej ćwiczenia z uważności pomogą lepiej poznać siebie i innych. Myśl jak kapibara i razem z nią przyglądaj się światu, a z pewnością wyniknie z tego coś dobrego i ciekawego.
Interaktywna forma książki zachęca dziecko do wejrzenia w siebie, a sympatyczne ilustracje zapewnią odpowiednią dawkę humoru. Kapibara nastraja pozytywnie – do świata, do życia i do własnego ja. Po ćwiczeniach na siłowni rosną mięśnie, a po ćwiczeniach z kapibarą – poczucie własnej wartości, otwartość, tolerancja i kreatywność!
Katie Hurley
Wredne dziewczyny i twoja córka: Jak wspierać jej siłę, pewność siebie i empatię
Wydawnictwo PWN
To nie tylko poradnik, ale przede wszystkim praktyczny przewodnik dla rodziców i specjalistów, którzy chcą wspierać dziewczynki w budowaniu siły, pewności siebie i empatii. Autorka, doświadczona psychoterapeutka dzieci i młodzieży, oferuje konkretne strategie i ćwiczenia pomagające młodym dziewczętom radzić sobie z agresją relacyjną, cyberprzemocą i wykluczeniem społecznym. Przeczytaj tę książkę, jeśli zależy Ci na wychowaniu pewnej siebie i empatycznej córki.
Czytaj więcej
W zderzeniu z technologią dzieci i młodzież czują się coraz bardziej samotne. Często brakuje im wsparcia w poznawaniu dobrych stron świata cyfrowego i ochrony przed jego cieniami. Młodzi, którzy chcieliby uczyć się, rozwijać umiejętności technologiczne i pielęgnować swoje pasje,
nie zawsze mają ku temu możliwość. Zjawisko wykluczenia cyfrowego zyskało dziś zupełnie inny wymiar i nie pozostaje bez wpływu na sferę społeczną i psychologiczną.
Czytaj więcej
Każdego dnia podejmujemy decyzje. Niektóre z nich dotyczą codziennych wyborów – takich jak planowanie posiłków, wybór ubioru, ustalanie planu dnia. Są też decyzje bardziej złożone. Niektóre zmieniają kierunek naszej kariery, wpływają na relacje z innymi ludźmi albo dotyczą zdrowia, rodziny czy finansów. Dla jednej osoby trudnością może być złożenie wypowiedzenia, dla innej – powrót na rynek pracy po kilkuletniej przerwie. Wspólnym mianownikiem jest nie tyle treść decyzji, co ciężar emocjonalny, jaki za sobą niesie.
Czytaj więcej
Czy kiedykolwiek zapach świeżo upieczonego ciasta przeniósł Cię nagle do kuchni z dzieciństwa? A może pierwszy łyk kompotu wywołał lawinę wspomnień, których się nie spodziewałaś? Smaki i zapachy mają niezwykłą moc. Potrafią wywołać emocje, które zostały głęboko w nas zapisane.
Czytaj więcej
„Nawet jeśli nigdzie nie wyjeżdżacie” – powiedziała nauczycielka biologii, która niezmiennie budziła wśród nas postrach – „macie wyprowadzić się na drugą stronę ulicy. Choćby na kilka dni.
Dla zdrowia waszego mózgu to wszystko jedno, dokąd się udacie. Ważne, by zmienić perspektywę”.
Czytaj więcej
Kolejny raz solennie obiecujesz sobie: „Że teraz to już na pewno i koniec, i kropka. Że przecież ile można w takim trybie pracować i dłużej tak już nie pociągniesz”. Czujesz się
zmęczony, ale prawda wypowiedziana na głos brzmi inaczej: jesteś wyczerpany. A mimo to znajdujesz kolejny Super Ważny Powód, dla którego Twój odpoczynek musi poczekać. Na jakieś bliżej nieokreślone Jutro.
Czytaj więcej
Deadline’y, nadmiar obowiązków, dynamiczne tempo pracy, presja i ciągłe zmiany – tak niestety swoją zawodową codzienność opisuje coraz więcej osób. Nikt nie ma już zatem wątpliwości, że ta sfera życia mocno oddziałuje na naszą kondycję psychiczną, a potwierdzenie można znaleźć w danych płynących wprost ze środowiska pracy. Jak pokazuje badanie „Sukces na wagę zdrowia – o kondycji psychicznej i przyszłości pracy”, zrealizowane przez Grupę Artemis, organizatora i pomysłodawcę ogólnopolskiej kampanii społeczno-edukacyjnej „Bliżej Siebie” w marcu 2025 r., 41% osób w środowisku pracy czuje się przeciążona emocjonalnie (w przypadku liderów(-ek) to aż 51%). Zaledwie 2% nigdy nie odczuwa w pracy stresu, a co najmniej „często” towarzyszy on 37% z nas.
W kampanii „Bliżej Siebie” już od dwóch lat, czyli pierwszej edycji, podkreślamy, jak ważna i potrzebna jest otwarta dyskusja o zdrowiu psychicznym w środowisku pracy. Przekonujemy, że troska o ten obszar i o ludzi powinna być strategicznym priorytetem firm i organizacji. Tegoroczne badanie zrealizowane wśród pracowników(-czek) i liderów(-ek) w ramach kampanii potwierdza, że wciąż stoją przed nami wyzwania. Stres jest naszą zawodową codziennością, 29% badanych przyznaje, że stres, jaki odczuwa w pracy, często utrudnia realizację bieżących zadań, a 38% osób w środowisku pracy uważa, że praca negatywnie wpływa na ich życie prywatne – mówi Agata Swornowska-Kurto, Prezes Zarządu Grupy ArteMis, pomysłodawcy i organizatora kampanii „Bliżej Siebie”.
Zestresowani liderzy
Okazuje się, że zdecydowanie bardziej zestresowani są liderzy(-ki) – co najmniej „często” stres odczuwa 51%, a 35% „czasami” (w przypadku pracowników(-czek) to odpowiednio 36% i 41%). 48% liderów(-ek) czuje się przytłoczona liczbą obowiązków. Jak podkreśla ekspertka kampanii „Bliżej Siebie”, psycholożka Małgorzata Czernecka, wysoki poziom kortyzolu (hormonu stresu) może zaburzać funkcjonowanie kory przedczołowej, odpowiedzialnej za planowanie i kontrolę impulsów. I jest to szczególnie istotne właśnie w kontekście liderów(-ek), których sposób funkcjonowania silnie przekłada się na funkcjonowanie całego zespołu, determinując w dużej mierze jego wydajność.
Problemem, z którym wciąż się borykamy, jest zbyt niska świadomość w kwestii zdrowia psychicznego i tego, co ma znaczenie dla naszego samopoczucia. Nie potrafimy dostrzec długofalowego wpływu stresu na kondycję psychiczną, na co dzień wypierając trudności. Tutaj bardzo duża rola organizacji, by edukować i działać. Tym bardziej że 86% badanych za ważne uważa ograniczanie bodźców stresowych w pracy, podczas gdy połowa badanych (52%) stwierdza, że w ich miejscu pracy nie są podejmowane działania, które mają wspierać zdrowie psychiczne pracowników(-czek). Wierzę, że nasza kampania jest ważnym elementem budowania świadomości w środowisku pracy i pomoże zmniejszyć tabu. Zaznaczmy, że obecnie 42% badanych stwierdza, że kondycja psychiczna w ich miejscu pracy jest właśnie tematem tabu – mówi Agata Swornowska-Kurto.
Bezpieczeństwo finansowe ma znaczenie
34% badanych wskazuje nadmierny stres jako jeden z głównych czynników obniżających ich kondycję psychiczną. Jednak największy wpływ okazuje się mieć wymierny czynnik, czyli zbyt niskie zarobki. Wskazuje go dokładnie połowa badanych, a prawie co piąty (16%) uważa go za czynnik mający największy wpływ. Okazuje się także, że zbyt niskie zarobki motywują co drugą osobę do zmiany pracy.
Poczucie finansowego bezpieczeństwa jest bardzo ważne w koncepcjach potrzeb i dobrostanu. Pieniądze w dwuczynnikowej teorii Herzberga to „czynnik higieny” pracy – jeśli płaca jest zbyt niska, rodzi niezadowolenie i stres. Pamiętajmy też, że w dużej mierze jesteśmy społeczeństwem, które historycznie postrzega pieniądze jako podstawową tarczę przed niepewnością – podkreśla Anna Pfejfer-Buczek, ekspertka kampanii „Bliżej Siebie”, konsultantka ds. psychoedukacji.
Wypalenie zawodowe realnym zagrożeniem
Wysoki poziom stresu wśród pracowników(-czek) i liderów(-ek) naturalnie prowadzi do tematu wypalenia zawodowego, które wynika właśnie z długotrwałej reakcji na przewlekły stres związany z pracą. To jedno z większych wyzwań, przed jakim stoi obecnie środowisko pracy i realne zagrożenie. 34% badanych przypuszcza, że w ciągu ostatnich 5 lat doświadczyło wypalenia zawodowego (choć nie mają pewności, ponieważ nie skorzystali z pomocy specjalisty), a 44% liderów(-ek) widzi w swoim zespole przypadki wypalenia zawodowego.
Zgodnie z definicją przyjętą przez WHO wypalenie zawodowe charakteryzują trzy kluczowe wymiary, czyli: poczucie wyczerpania i/lub brak energii, dystans i/lub negatywne nastawienie do pracy i/lub współpracowników(-czek) oraz obniżona efektywność. Okazuje się, że zdecydowana większość badanych w ciągu ostatniego roku przynajmniej „czasami” ich doświadczała.
Wyczerpani i bez energii
Najgorzej wypadamy w kontekście doświadczenia poczucia wyczerpania lub braku energii. Mniej niż co piąty badany (16%) wskazał, że nigdy ich nie doświadczył, podczas gdy 31% badanych odczuwało je „często”, a 53% „czasami”. Natomiast 72% badanych „czasami” lub „często” odczuwa dystans lub negatywne nastawienie do pracy i współpracowników(-czek), z kolei 3 na 4 osoby wskazują na obniżoną efektywność w pracy.
Warto dodać, że połowa pracowników(-czek) i liderów(-ek) (51%) uważa, że może im grozić wypalenie zawodowe w przyszłości.
Rola środowiska i relacji w pracy w profilaktyce wypalenia zawodowego jest ogromna. Dużo łatwiej nam znosić „trudy” dnia codziennego, mając obok siebie osoby, które nas rozumieją, potrafią nas wesprzeć oraz doceniają nasze starania. Nie dziwi zatem, że wśród najczęściej wskazywanych działań prewencyjnych respondenci mówią o docenianiu pracowników(-czek) (56%) oraz atmosferze szacunku, owartości, zaufania i wsparcia (47%). Warto zatem podejmować działania w zidentyfikowanych i zbadanych przez Christinę Maslach i Michaela P. Leitera 6 kluczowych obszarach środowiska pracy związanych z powstawaniem wypalenia zawodowego: wspólnota, sprawiedliwość, nagrody, poczucie wpływu, wartości i obciążenie pracą. A także promować wiedzę o tych 6 obszarach środowiska pracy, co pozwoli lepiej zrozumieć, na jakim etapie jesteśmy jako firma: co już robimy, w co inwestujemy i co działa, a pracownikom(-czkom) łatwiej będzie rozpoznać, jakie działania firmy są konkretnie nastawione na zapobieganie wypaleniu zawodowemu – mówi Patrycja Sawicka-Sikora, ekspertka kampanii „Bliżej Siebie”, psycholożka biznesu specjalizująca się w pracy z wypaleniem zawodowym.
Obecnie 55% badanych stwierdza, że w ich firmie nie są podejmowane działania, które mają chronić pracowników(-czki) przed wypaleniem zawodowym.
Chcąc budować zdrowe, odporne organizacje, potrzebujemy nie tylko działań interwencyjnych, ale przede wszystkim kultury troski, w której dobrostan psychiczny jest traktowany tak samo poważnie, jak cele biznesowe – podkreśla Agata Swornowska-Kurto.
Czytaj więcej
„Jak kupisz mi jeansy, to zrobię Ci loda” – tak brzmiał jeden z popularnych cytatów filmu Galerianki Katarzyny Rosłaniec z 2009 r. W tamtym momencie tekst został uchwycony przez odbiorców i przekładany w formie wielu memów, postów czy żartów. Można powiedzieć wszedł do mainstreamu. Z perspektywy czasu możemy jednak zauważyć, że sam cytat wskazuje na naszą skłonność
do traktowania seksu jako waluty i nie w kontekście usług seksualnych. Seks jest jedną z najbardziej intymnych form bliskości, ale w wielu relacjach może stać się... narzędziem negocjacyjnym. Czym dokładnie jest seks transakcyjny?
Czytaj więcej
Rodzice coraz częściej mierzą się z poczuciem bezradności, gdy ich dzieci zamykają się w świecie gier. Dr Alok Kanojia – psychiatra, były wykładowca Harvard Medical School i gracz, przygląda się grom nie jak wrogowi, ale jako zjawisku psychologicznemu, które zaspokaja konkretne potrzeby młodych ludzi. Autor łącząc doświadczenie kliniczne z osobistą historią, tworzy ośmiotygodniowy program, który pomaga rodzicom zrozumieć mechanizmy stojące za uzależnieniem od gier, wyznaczyć zdrowe granice i odbudować relację z dzieckiem opartą na dialogu, nie kontroli. Poniżej prezentujemy fragment jego książki.
Czytaj więcej
Magdalena: Romeo i Julia jako para bohaterów siejących zgorszenie?! Owszem, na liście zakazanych lektur szkolnych w Hrabstwie Hillsborough w USA znalazł się jakiś czas temu dramat wszech czasów Romeo i Julia Szekspira. Powód? Bohaterowie uprawiają seks przedmałżeński. Nawet epoka Jane Austen wydaje się mniej pruderyjna: rozwody, nieślubne dzieci były wśród arystokracji normą. Obserwuję, że w narracji „o chodzeniu ze sobą do łóżka” obowiązują ostatnio dwie skrajne ścieżki. Pierwsza: coraz więcej młodych ludzi rezygnuje z seksu lub pragnie zachować celibat do ślubu. I druga: sporo osób nie widzi problemu w tym, żeby iść do łóżka na pierwszej, drugiej lub trzeciej randce? Tutaj już obowiązują różne standardy.
Robert: Trudno znaleźć w tak ustawionej narracji złoty środek. Bo złotym środkiem byłyby najróżniejsze rozwiązania, które są konsekwencją często skomplikowanych założeń: po tygodniu, po trzech miesiącach spotykania się (ujście pragnień w romantycznych początkach), a może po roku (intymność już rozpędzona), tudzież po zaręczynach – symbolu i deklaracji bycia razem? Każdy więc powinien sobie na to pytanie odpowiedzieć, uwzględniając własną hierarchię. I tu potrzebna jest samoświadomość. My, jako terapeuci, w gabinecie wychodzimy między innymi od przekonań za decyzjami odnośnie do zachowań seksualnych. Bo jeżeli uważam, że doświadczenie seksualne ma swój sens i uzasadnienie tylko po tzw. sakramentach, a moja osoba partnerska także tak myśli, to najprawdopodobniej zamknie dyskusję. Schody pojawiają się w sytuacji, kiedy mam ochotę iść z kimś do łóżka, a druga osoba niekoniecznie. Zaczynamy wówczas przeżywać wahania, wątpliwości, szczególnie gdy sygnały z drugiej strony nie są dostatecznie jasne: czy na pierwszej, czy na piątej randce? A może jednak poczekać rok albo do ślubu? Odpowiedzi zawierają się w obszarze „czy nie za szybko”, a może „po co zwlekać”, „co to mówi o mnie”, „a może za wcześnie… nie wypada?”.
Magdalena: „Nie wypada iść do łóżka na pierwszej randce, bo on cię nie będzie szanował”, tak radzą sobie od setek lat kobiety. Od tego „wypada” zależy chyba jednak najwięcej.
Robert: Poza tym mamy do dyspozycji liczne podpowiedzi z kontekstu społeczno-kulturowego. Nam może wydawać się, że odwołujemy się do jakichś pryncypiów, zasad, np. pytając kolegów czy koleżanki, czy to już czas, czy nie. W ten sposób ulegamy społecznemu dowodowi słuszności. Jedna przyjaciółka poradzi: „Zrób to, kiedy poczujesz, że już czas”, a inna krzyknie: „Szanuj się!”. A wszystko będzie pokłosiem różnych norm obyczajowych.
Magdalena: „Szanuj się”, mówiła córce matka, a jej babka. Sztafeta pokoleniowa.
Robert: Teorii było więcej, np.: „Jak oddasz się mężczyźnie, to on przestanie się starać” itd. Mamy więc seks symbol – narzędzie wpływu, regulacji w wymiarze relacyjnym. Podążając za tym przykładem ulokowane przekonanie, że kobieta powinna trzymać mężczyznę jak najdłużej w niepewności, w domyśle kobieta poprzez kontrolę seksu uzyskuje władzę, a mężczyzna zawsze domaga się seksu i jego ustawicznie pragnie. To kolejne nie zawsze prawdziwe przekonanie, że on, kolokwialnie mówiąc, zawsze chce zaciągnąć ją do łóżka, najlepiej już na pierwszej randce. A ona powinna uważać i się opierać. Trąci to grą ingracjacyjną!*
Magdalena: Ale też może być zupełnie na odwrót: coraz częściej to kobiety są stroną adorującą, zabiegającą, proponującą randkę, nawet seks. Ostatnio przeprowadzałam wywiad z jednym z najwybitniejszych aktorów w Polsce. On mi wyznał potem, że jego guilty pleisure jest oglądanie reality show. Mam podobnie. Fascynuje mnie format „Love is blind”, gdzie wiele amerykańskich par to z jednej strony osoby otwarte, atrakcyjne, ubrane i zachowujące się bardzo seksy, w tym oczywistym ujęciu, a z drugiej strony często czekają z seksem do ślubu. Ciekawe zderzenie.
Robert: Ależ to proste. Wróćmy do Jane Austen oraz jej książki Duma i uprzedzenie. W powieści tej relacje między płciami opierają się na powściągliwości i kontroli impulsów. Seks przed ślubem mógłby tylko zrujnować reputację.
Magdalena: Pewna influencerka, która ma wizerunek osoby „kipiącej seksem”, odważnej, momentami nawet perwersyjnej, a jest obiektem pożądania wielu mężczyzn, postanowiła zachować celibat dla tego jedynego, którego jeszcze nie poznała. I nie ma to żadnego kontekstu religijnego. Czyżby bunt? Może część osób ma dość wszechobecnej pornografii i seksualizacji i staje w kontrze.
Robert: Mamy fetysz kontroli! Dozoru nad seksualnością, opakowanej w kategorię szacunku, normy. Dla mnie ta opowieść o influencerce zachowującej celibat jest historią o kodeksie moralnym, etycznym. Użycie określenia „celibat” jest zakotwiczone w bardzo określonym systemie, mocno rezonującym z oceną moralną zachowań. Tego typu deklaracje to coś więcej niż tylko deklaracje braku doświadczeń seksualnych przed ślubem: to świadectwo moralności. Z drugiej strony dla części osób to, że ktoś nie chce iść na pierwszej czy nawet dziesiątej randce do łóżka, może oznaczać staroświeckie, niedzisiejsze normy. I tutaj pojawić się może szantaż emocjonalny czy wręcz moralny: nie uprawiasz seksu, jesteś nienowoczesna(-y)! Stąd kolejne pytanie, na ile ja potrafię w obliczu szantażu powiedzieć: „Ale ja tego pragnę i to wyznacza mój kierunek działań”. I tu z mojej perspektywy istotny wątek: czy moje pragnienie powinno być ważniejsze niż normy, czy jednak nie?
Dlatego na początku wspomniałem o samoświadomości. Jak mam znaleźć tę odpowiedź? Jakie są moje przekonania dotyczące seksu? Z czego wynikają moje przekonania, obawy, rezerwy, pragnienia? Czy z wychowania, czy z religii, czy z osobistych doświadczeń? Czy seks stanowi dla mnie tylko albo głównie fizyczną przyjemność, w jakiej mierze emocjonalne czy relacyjne przeżycie? Jak mam określone granice, wartości w tym obszarze? Czy czuję się dostatecznie komfortowo z osobą, z którą chcę lub nie chcę uprawiać seksu? I czy mam pewność, że nie robię tego z powodu oczekiwań społecznych, presji lub opresji?
Magdalena: Tych pytań jest tak wiele, a odpowiedzi nie zawsze są jasne i klarowne, że chyba zaczynam rozumieć osoby, które wybierają celibat. „Święty” spokój! (uśmiech).
Robert: Przypomina mi się film 500 dni miłości (reż. Marc Webb), o porzuconym przez ukochaną romantyku. Tom zakochuje się w kobiecie, z którą szybko nawiązuje intymną relację, ale jej brak zaangażowania prowadzi go do cierpienia. Pojawia się pytanie, w jakim celu idą ze sobą do łóżka, co w ten sposób zaspokaja każde z nich? Jeżeli jedna strona pragnie więzi, związku, a druga głównie albo tylko chce zrealizować potrzebę seksualną, istnieje spore ryzyko cierpienia, odrzucenia.
Stąd krótka droga do tezy: „No tak, jestem łatwa(-y), inni mnie wykorzystują, źle skończę”. Kolejny inspirujący film: To tylko seks (Friends with benefits) (reż. Will Gluck), z Milą Kunis i Justinem Timberlakiem. Ona i on zaczynają od seksu bez zobowiązań, a potem się w sobie zakochują, buduje się romantyczny związek. Tutaj możemy obalić mit, że szybki seks przekreśla przyszłość relacji.
Magdalena: Wciąż pokutuje stwierdzenie, że tylko jeśli poczekamy z seksem odpowiednią ilość czasu, druga strona potraktuje nas poważnie, jako materiał na długi związek, może nawet na całe życie.
Robert: Natomiast pamiętajmy o naszym kulturowym zapleczu romantycznym. Dość powszechnie dyskutowana powieść Eriki James Pięćdziesiąt twarzy Greya, na podstawie której powstał film, opowiada o Anastasii, studentce literatury francuskiej [sic], początkowo obsadzonej przez Greya w roli seksualnej niewolnicy. Lecz miłość swoje ścieżki ma i staje się narzędziem zmiany, a przynajmniej ról. Kontrolujący został przechytrzony – skontrolowany. On się zauroczył, a ona może go wykorzystać i odejść. Bohaterka uzyskała ostateczne zwycięstwo… ujarzmiła „demona” seksu. Miłość zawsze zwycięża (uśmiech).
Magdalena: Taaak. Przynajmniej w romantycznych filmach i książkach. A teraz pozostawmy Państwa, jak nasz obyczaj każe, z pytaniem, może nawet z prośbą o refleksję. Czy i kiedy Wasza decyzja o podjęciu czy niepodjęciu relacji intymnej była spowodowana religią, wychowaniem, normami, nakazami? Jak często ktoś bliski, rodzina lub przyjaciele doradzali (oczywiście w dobrej wierze), na której randce czy może dopiero po ślubie warto iść do łóżka?
Robert: Pomyślcie o tych momentach krytycznych. Tutaj podrzucam podpowiedź, czyli serial Sex education, który promuje otwarte mówienie o seksualności, o potrzebach.
Magdalena: O, właśnie. „Potrzeby” to słowo klucz. Bo rozważania „na której randce do łóżka” powinny się opierać w istocie na obszarze potrzeb własnych, a nie tego, co narzuca nam druga strona, społeczność albo religia. Niby proste, a jednak trudne!
Czytaj więcej