W nowej książce Sławomir Jarmuż przybliża ideę złotego środka w życiu społecznym, szczególnie w tych jego obszarach, gdzie obecna jest psychologia.
Czytaj więcej
Żyjemy w czasach, gdzie, czy się to komuś podoba czy nie, nie ma odwrotu w tworzeniu wspólnot. Chodzi o różne wspólnoty, takie swoiste zbiorowe połączenia i wymiany energii, które są maszyną kreującą nowe rozwiązania, pomysły, produkty, usługi.
I zawsze najistotniejsza jest intencja z jaką ta kreacja przebiega.
Tak mało współcześnie mamy wzajemnego szacunku, pozytywnej intencji i odwagi w rozwoju swojej świadomości. Dlaczego?
Bo ciągle biegniemy, byle zdążyć, byle szybciej, byle więcej i często w konsekwencji byle jak…
Ta bylejakość nie ma nic wspólnego z pięknem wynikającym z jakości wielowymiarowych decyzji, które możemy podjąć każdego dnia.
Przeczytałam kiedyś w książce „Doktryna Ateny” Johna Herzena i Michaela D’Antonio z 2014 roku, że system operacyjny sukcesu XXI wieku, to kobiecość.
Pomyślmy, czy to właśnie stereotypowo wymieniane jako kobiece cechy jak; współpraca, komunikacja, dzielenie się, empatia, wrażliwość wyrozumiałość, oddanie, elastyczność czy uczciwość nie wpisują się w pożądane kompetencje i wartości innowacyjnych organizacji?
Często na ćwiczeniach czy konwersatoriach powtarzam słuchaczom, jak niebezpieczne jest zjawisko skarłowaconych wartości ludzkich w społeczeństwie i jakie konsekwencje może ono nieść na przyszłe dekady, w tak zmiennym i nieprzewidywalnym otoczeniu.
Wychodząc naprzeciw wspieraniu budowania nowej jakości więzi, przede wszystkim wśród Nas- Kobiet, wspólnie z Uniwersytetem WSB Merito w Warszawie przygotowaliśmy cykl spotkań w różnej formie z kobietami sukcesu, z różnych dziedzin, w różnym wieku, z różną unikatową historią, by stały się one poprzez różnorodność, inspiracją w szukaniu w sobie odwagi do działania w tych małych i czasami drobnych sprawach.
W cyklu MERITO KOBIETOM podczas debaty MY KOBIETY- GDZIE JESTEŚMY I DOKĄD ZMIERZAMY, poruszymy co nami kieruje w podejmowaniu decyzji, jakie czynniki wpływają na wybory. Czy przekonania wyniesione z dzieciństwa przekładają się na dorosłe życie ?
Porozmawiamy o tym, w jaki sposób możemy wpływać na budowanie swojej kariery zawodowej. Dotkniemy obszaru rozwoju, co on oznacza i jakie zawiera w sobie wymiary
oraz kwestie dylematów towarzyszących nam na różnych etapach naszego życia tego zawodowego i osobistego.
Poruszymy kwestie wartości oraz znaczenia relacji z kobietami i mężczyznami. Dokonamy próby wytypowania najważniejszych wektorów wyznaczających kompetencje budowania RZECZYWISTOŚCI PRZYSZŁOŚCI, tej z perspektywy KOBIETY?w połączeniu z wszystkim tym, czemu każda z NAS, przypisuje szczególne znaczenie w swoim życiu.
Już 8 Marca 2025 roku w Centrum Konferencyjnym ADN w Warszawie spotka się ponad 100 kobiet i 8 wyjątkowych prelegentek, by porozmawiać, a raczej dotknąć wymienionych, inspirujących zagadnień.
Informacja o spotkaniu znajduje się na stronie https://www.merito.pl/warszawa/aktualnosci/my-kobiety-gdzie-jestesmy-i-dokad-zmierzamy-zaproszenie-na-debate
To ten czas. Czas na coś lepszego. To Twój czas. Dołącz do NAS i twórz siebie na nowo, tyle razy ile zechcesz.
Czytaj więcej
PO CO PSYCHOTERAPIA?
Powodów dla których warto wejść na drogę zmiany, pracy nad sobą czy podróży jaką jest proces psychoterapii jest wiele. Szczególnie psychoterapia właśnie wydaje się metodą wyjątkowo głęboką i przynoszącą najtrwalsze zmiany.
Co daje?
Prawdziwe poznanie siebie, możliwość zidentyfikowania własnych schematów i przekonań według których żyjemy, możliwość sprawdzenia czy faktycznie są one życiodajne i konstruktywne czy może wręcz przeciwnie, naukę cierpliwości i akceptacji faktów, lepszego regulowania własnych emocji, odkrywania zależności między własnymi myślami, a emocjami, które się z nich rodzą, poprawę relacji z bliskimi, równowagę w wielu aspektach życia, opanowanie sztuki wchodzenia w rolę obserwatora swoich zachowań, impulsów i motywacji dzięki czemu łatwiej jest o dystans i chłodną decyzję jak faktycznie warto zareagować.
Psychoterapia pozwala odkryć prawdę o sobie, o tym czego potrzebuję, pragnę, daje odwagę do odważnego mówienia o tej prawdzie w sposób łagodny, stanowczy i bez lęku, daje jasność co do tego, do czego mam prawo i gdzie chcę wyznaczyć własne granice, pomaga demaskować swojego Wewnętrznego Krytyka ale też swoje Wewnętrzne Dziecko i wspiera w trzymaniu ich obu w polu swojej uwagi mądrze decydując kto i kiedy powinien dojść do głosu.
Dzięki psychoterapii stajemy się bardziej uważni na siebie i na to wszystko co płynie z naszego ciała, emocji, serca, poprawia się nasza samoświadomość, odkrywamy swoją historię na nowo, z nowej, bardziej dojrzałej i zdystansowanej perspektywy, nabieramy odwagi do mierzenia się z własną, trudną historią, żeby wreszcie stała się integralną i nie raniącą już wreszcie częścią naszego życia. Psychoterapia pozwala odetchnąć w końcu pełną piersią, przywraca spokój i dystans oraz odważne i świadome decydowanie o sobie.
Wejście na drogę psychoterapii i zmiany to wyraz największej odpowiedzialności i odwagi.
PROCES PSYCHOTERAPII - JAK WYGLĄDA?
Improwizacja czy gotowy scenariusz? Jak faktycznie zwykle wygląda proces psychoterapii? Często zakładamy, że istnieje jakiś gotowy „przepis” na zdrowienie, gotowy harmonogram zmian z określonymi kamieniami milowymi, zadaniami do zrealizowania, opisanymi drobiazgowo na osi czasu. Wybija tu trochę takie podejście biznesowe, projektowe, zadaniowe. Niestety proces terapii tak nie działa.
Po pierwsze dlatego, że to droga którą projektujemy wspólnie. To wspólna praca terapeuty i Pacjenta, dostosowana do zasobów, możliwości i gotowości tego drugiego.
Po drugie dlatego, że człowiek jest jedną wielką hermeneutyką. Nie ma tu żadnych algorytmów, więc niewiele zasad da się z wyprzedzeniem zaplanować i wdrażać. Tu rzadko kiedy 2+2 daje cztery. I dobrze, bo to oznacza, że determinizm nie istnieje! Nawet jak masz traumatyczne dzieciństwo, niczego to nie oznacza i na nic cię nie skazuje. To jest ta dobra nowina!
Tak więc psychoterapia to ŻADEN gotowy scenariusz.
Nie ma takiego. Nie ma recepty na zdrowie. Ta zawsze wspólna droga badania, eksperymentowania, wspólnego sprawdzania co będzie dobre, co jest trafione, co działa, a co się nie sprawdza. Czasem prowadzi w ciemną uliczkę, gdzie towarzyszy nam masa niepewności i lęku, czasem w zamkniętą, z której nie ma przejścia dalej, czasem trzeba się cofnąć, a czasem sprawdzamy i jest bingo!
Gotowe scenariusze i plan działania może i dają pacjentowi poczucie bezpieczeństwa, niosą jakiś spokój i wewnętrzny dobrostan ale wcale nie muszą być najlepsze (często wspierają tylko tryb zadaniowy i perfekcjonizm, który może być głównym wyzwaniem do pracy!).
Nie można przecież ignorować tego co pojawia się nam na drodze, co wychodzi „przy okazji”, wyłazi spod dywanu i przeć za wszelką cenę zgodnie ze scenariuszem. To byłoby nieludzkie, nieetycznie i niezdrowe!
Nie chodzi też o spełnianie oczekiwań Pacjentów (a łatwo wpaść w taką pułapkę). Terapeuta nie jest od tego. To, że nie ma gotowego planu to po prostu wyraz szacunku i pokory wobec drugiego człowieka i jego tajemnicy.
Poznaj autorkę artykułu:
Anna Ukalska, Psycholog, psychoterapeutka, mentor, trener, konsultant kariery, HR Manager
Oferuje konsultacje psychologiczne, psychoterapię indywidualną osób dorosłych, mentoring biznesowy – wsparcie realizacji celów zawodowych, wsparcie dla liderów, managerów w obszarze leadershipu, usługi w obszarze Human Resources, doradztwo kariery, szkolenia, treningi i warsztaty z obszaru zdrowia psychicznego.
W pracy terapeutycznej pomaga w obszarach współuzależnienia oraz wychodzenia z DDD/DDA, radzenia sobie z traumą i trudnymi doświadczeniami, zaburzeń depresyjnych, przechodzenia przez żałobę i stratę, radzenia sobie z trudnościami w relacjach interpersonalnych, komunikacji w związkach, problemów wychowawczych, treningu kompetencji społecznych, interwencji kryzysowej, doradztwa kariery, zarządzania zespołem.
Pracuje w podejściu integracyjnym ze szczególnym uwzględnieniem nurtu gestalt, systemowego oraz technik behawioralno-poznawczych i modelu IFS.
Ukończyła psychologię na Wydziale Nauk Społecznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, psychoterapię w Szkole Psychoterapii INTRA w Warszawie oraz Zarządzanie Zasobami Ludzkimi na WSPiA w Lublinie.
www.ukalska.pl | Anna Ukalska | LinkedIn
Potrzebujesz wsparcia? Umów się na wizytę online do specjalisty zdrowia psychicznego w HearMe >>
Czytaj więcej
Zdrowe poczucie własnej wartości to coś więcej niż zadowolenie z siebie i trzeźwy wgląd we własne możliwości i ograniczenia. To podstawa dobrych i głębokich relacji ze sobą i z innymi. Z pomocą psycholożki i psychoterapeutki Izy Maliszewskiej, uzdrowisz poczucie własnej wartości i nauczysz się dbać o nie każdego dnia. Zapraszamy do lektury fragmentu jej najnowszego poradnika, który niebawem ukaże się nakładem Wydawnictwa Feeria.
Czytaj więcej
Interaktywne wystawy, czyli takie, których można doświadczać więcej, niż jednym zmysłem, są dla dzieci prawdziwą gratką – nie dość, że angażują ich uwagę, to dodatkowo wpływają na rozwój ich umiejętności poznawczych i emocjonalnych. Sprawdź, jak to działa!
Czytaj więcej
Otyłość to choroba, która dotyczy nie tylko sfery fizycznej, ale również psychicznej i społecznej człowieka. Skuteczne leczenie tej choroby wymaga zatem interdyscyplinarnej współpracy różnych specjalistów, w tym psychologa. Dowiedz się, dlaczego psychologia pełni tak istotną funkcję.
Czytaj więcej
Czym jest PTSD i jak wpływa na życie? Dlaczego czasem potrzeba 30 lat, by zacząć o TYM mówić? Jak przebiega terapia? Jak poruszać te trudne tematy z bliskimi, jak o nie pytać? Książka Małgorzaty Bajko i Jagny Kaczanowskiej otwiera przestrzeń do rozmowy na powyższe tematy. Jej fragment prezentujemy poniżej.
Czytaj więcej
W świecie baśni często pojawiają istoty nazywane rusałkami. Chociaż nie są ludźmi ani zwierzętami, są rodzaju żeńskiego. W języku polskim nazywane są też wodnicami, a ich męskie odpowiedniki – wodnikami. Natura ich nie jest jasna. Obecne są w różnych kulturach, pod różnymi nazwami. Do najbardziej znanych można zaliczyć Świteziankę dzięki balladzie Mickiewicza, Syrenkę dzięki bajce Andersena, Ondynę – z bajki Hoffmana i Rusałkę dzięki operze Antonina Dvořaka, której libretto Jaroslav Kvapil oparł na czeskiej dziewiętnastowiecznej baśni Karela J. Ebena i Bożeny Némcovej. Autorzy niedawnej inscenizacji w Operze Narodowej w Amsterdamie Philip Stolzl i Philip M. Kren uznali historię Rusałki za zbyt staroświecką, więc zgodnie z tendencją panującą w świecie opery przenieśli ją bliżej współczesności, w drugą połowę ubiegłego wieku.
Zgodnie z tradycją akcja Rusałki rozgrywa się w zetknięciu dwóch światów. W świecie realnym, którego elementem w bajce, w libretcie, jest książęcy dwór, oraz w świecie baśniowym, reprezentowanym przez jezioro rusałek. W przeniesieniu fabuły w wiek dwudziesty elementem realnym jest wielkomiejska, amerykańska ulica nocą, pełna pracownic seksualnych, gangsterów i policjantów, wśród których wałęsa się narkomanka – Rusałka. Jest też podejrzany zakład fryzjerki, która zastąpiła czarownicę Jeżobabę. Świat bajkowy (z wyjątkiem Jeżobaby) to Hollywood i hollywoodzki film. W wersji Dvořaka i Kvapila Rusałka zakochuje się, z wzajemnością, w Księciu. Żeby połączyć się z nim w małżeństwie, musi zostać człowiekiem. Czary Jeżobaby mogą to urzeczywistnić za cenę utraty głosu. Jeśli związek będzie nieudany – Rusałka straci życie.
W wersji amsterdamskiej – wejście w świat filmu i zbliżenie z Księciem – to majaki po dożylnym wstrzyknięciu kompotu, to jest samodzielnie spreparowanej heroiny. Interwencja fryzjerki należy, można sądzić, do majaczenia heroinowego.
Obie wersje kończą się źle dla tytułowej Rusałki. Uwspółcześniona wraca na ulicę i umiera po przedawkowaniu kompotu (a może na skutek zatoru płuc, co się zdarza po dożylnym wstrzyknięciu kompotu). Ta w oryginalnym libretcie też umiera. Intryga dworzan i przybyłej księżniczki sprawia, że małżeństwo Rusałki i Księcia nie doszło do skutku. Umierając jako człowiek, stała się upiorem wodnym – śmiercią w odmętach. Kochający ją nadal Książę, utonął w jeziorze rusałek. Samobójczo, czy w jej objęciach, skoro już była śmiercią? Ważne jest to, że w ostatniej arii nie żałuje, że przeżyła wielką ludzką miłość. W Amsterdamie nie żałuje narkotycznej iluzji.
Uwspółcześniając libretto opery, inscenizatorzy zrezygnowali z wątku świadomej decyzji Rusałki. Osiągnęła ludzką postać, żeby zaznać miłości. Mimo że cena była wysoka.
Wybór współczesnej Rusałki jest bardzo ograniczony, o ile w ogóle ma wybór: wziąć działkę.
Jeśli tylko możemy, wybierajmy. Na przykład spośród zup. Wybierzmy brokułową.
ZUPA BROKUŁOWA Z TAPIOKĄ
4–5 porcji
1 brokuł o średnicy 20–25 cm
1/2 litra bulionu
5 łyżek tapioki
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki cukru
1/4 łyżeczki pieprzu
niekoniecznie śmietana
Oczyścić brokuł. Łodygę obrać z grubej skórki. Ułożyć łodygę na dnie garnka, na niej brokuł zieloną częścią do góry. Wlać zimnej (brokuł zachowa kolor!) wody, przykrywając łodygę i białe części brokułu, posolić i posłodzić. Gotować pod przykryciem 15 min, ewentualnie dodając wody.
Na wrzący bulion wsypać tapiokę (małe kuleczki z sago) i gotować,
aż kuleczki będą przezroczyste. Zajmuje to około 20 min. Trzeba mieszać, żeby tapioka nie przywarła do dna naczynia.
Ugotowany i schłodzony brokuł zmiksować razem z łodygą i wodą, w której się gotował. Zmiksowany połączyć z bulionem i tapioką. Doprawić pieprzem do smaku. Podgrzać. Śmietanę dodawać na talerzu.
Czytaj więcej
„Nikt nie ochroni tego, na czym mu nie zależy, a nikomu nie będzie zależało na tym, czego nigdy nie doświadczył” – słowa Sir Davida Attenborougha przypominają o znaczeniu pełnego, świadomego obcowania z otaczającym nas światem. Podkreślają, jak ważne jest zaangażowanie w teraźniejszość, co stanowi też istotę praktyki mindfulness.
Czytaj więcej
Nastolatkowie bardzo często zwierzają się kolegom ze swoich problemów emocjonalnych, psychicznych, z trudności, z którymi borykają się w domu czy szkole. Niejednokrotnie te informacje są dla drugiego młodego człowieka bardzo obciążające.
Czytaj więcej
Nasz umysł to narzędzie o niezwykłej mocy – zdolny do rozwiązywania skomplikowanych problemów, tworzenia wynalazków i kreowania piękna. Jednak skrywa w sobie również mroczną stronę: wrodzoną skłonność do zamartwiania się, krytykowania i obwiniania. Jest niczym miecz obosieczny – z jednej strony to nasz najcenniejszy sprzymierzeniec, z drugiej źródło największego cierpienia.
Czytaj więcej
„Niestabilne i niespokojne czasy” to dla niektórych z nas sytuacja zewnętrzna polityczna czy ekonomiczna. Inni z kolei zmagają się z przewlekłą chorobą. A są tacy, którzy martwią się
o życie, zdrowie lub bezpieczeństwo swoich bliskich.
Te wszystkie sytuacje mają wspólny mianownik: towarzyszący stale, tzw. chroniczny stres oraz ryzyko wystąpienia nagłej zmiany. Jakie umiejętności radzenia sobie z trudnymi emocjami, stresem i napięciem mogą być pomocne?
Czytaj więcej