Tytuł drugiej części to "Nie musisz być grzeczny. Potrzeby". Całość oparta jest na teorii Marshalla Rosenberga o roli potrzeb w życiu człowieka.
Książka ta, wydana przez wydawnictwo Skórka Pomarańczy, objęta patronatem między innymi „Charakterów”, ma szansę realnie wpłynąć na życie Waszych rodzin.
Tak jak pierwsza część jest to zbiór opowiadań przeznaczonych dla dzieci i dla rodziców – w tym samym stopniu.
Czego z książki dowie się dziecko?
Dowie się, że takie, jakie jest, jest w porządku; że nie musi ciągle zaspokajać czyichś oczekiwań; że ma prawo być usłyszane – nie pozornie, a naprawdę. Że nie musi brać odpowiedzialności za nastroje i decyzje dorosłych. Że ma prawo mieć swoje gusta i są one tak samo ważne, jak gusta każdego człowieka. Że jest wartością w życiu swojego rodzica, nawet jeśli czasem pojawiają się w tym życiu trudności.
Czego z "Nie musisz być grzeczny. Potrzeby" dowie się rodzic?
Dowie się, jak słuchać, żeby dziecko czuło się wysłuchane. Co robić (albo czego nie robić), by dziecko czuło, że jest OK takie, jakie jest. Rodzic dowie się też, jak nie przerzucać na dziecko swoich leków i odpowiedzialności za swoje nastroje. Jak sprawić, by dziecko czuło się wartością w naszym życiu. Jak rozwijać u dziecka zdrowe poczucie własnej wartości.
Książka zbiera fantastyczne recenzje zarówno wśród recenzentów literatury dziecięcej, jak i wśród specjalistów – psychologów i terapeutów.
Do kupienia na stornie wydawnictwa www.skorkapomaranczy.pl
Czytaj więcej
Czy drobna zmiana wyglądu może znacząco wpłynąć na Twoją pewność siebie i codzienne życie? Okazuje się, że tak. Zabiegi medycyny estetycznej to nie tylko sposób na poprawę wyglądu, ale także na podniesienie samooceny i odzyskanie radości z życia. Przekonaj się, jak profesjonalnie dobrane zabiegi pomagają pokonać kompleksy, odzyskać pewność siebie i cieszyć się lepszym samopoczuciem każdego dnia.
Czytaj więcej
Nebulizator bywa kojarzony z ułatwianiem inhalacji osobom z astmą czy przewlekłymi problemami płuc, lecz nie zawsze zwraca się uwagę na jego przydatność w realiach typowych dla zatłoczonych aglomeracji. Smog potrafi osadzać się głęboko w drogach oddechowych i nasilać objawy schorzeń układu oddechowego, zwłaszcza u dzieci oraz seniorów. Osoby narażone na częste wdychanie zanieczyszczonego powietrza szukają różnych rozwiązań i często zastanawiają się, czy nebulizator może stać się wsparciem w ochronie przed szkodliwymi skutkami smogu.
Czytaj więcej
Czujesz, że potrzebujesz innego podejścia niż dotychczas proponowano Ci na sesjach? A może zastanawiasz się dlaczego, w określonych sytuacjach zachowujesz się tak a nie inaczej, jakby według powtarzającego się schematu? Zobacz, czym jest terapia schematów i czy ta droga do samozdrowienia jest odpowiednia dla Ciebie?
Czytaj więcej
Czas to jedna z tych rzeczy, których nie możemy kupić – przynajmniej tak uważa wielu z nas. Jednak Dan Martell, autor książki „Jak odkupić swój czas. Odblokuj się, odzyskaj wolność i stwórz własne imperium”, prezentuje inne podejście, które może zmienić nasze myślenie o zarządzaniu czasem i efektywności. Ta książka to kompleksowy przewodnik dla każdego, kto pragnie odzyskać kontrolę nad swoim życiem i jednocześnie budować własną przyszłość na solidnych fundamentach.
Czytaj więcej
Bywa, że po całym dniu pracy przed ekranem, oczy wołają o ratunek: pieką, swędzą i są zaczerwienione. Ich komfort i zdrowie możemy poprawić z pomocą odpowiedniej profilaktyki. Sprawdź jak!
Czytaj więcej
Nowoczesne technologie, choć często niezauważalne, towarzyszą nam na każdym kroku – usprawniają codzienne obowiązki, pozwalają oszczędzać czas i energię. Oto 5 praktycznych wskazówek i urządzeń, które ułatwiają życie na co dzień.
Czytaj więcej
Jak pisze Miranda July? Z nieskrępowaną fantazją, rozbuchanym erotyzmem, wpędzając czytelników w dyskomfort. W jej najnowszej powieści Na czworakach nie jest inaczej. Po świetnym Pierwszym bandziorze i Pasujesz tu najlepiej dostajemy książkę o 45-letniej bezimiennej bohaterce.
Żyje z mężem – Harrisem i niebinarnym dzieckiem o imieniu Sam. Zaczyna przechodzić menopauzę i zmaga się z ciągłymi flashbackami dotyczącymi czasu, gdy jej dziecko tuż po urodzeniu przebywało na OIOM-ie – na granicy życia i śmierci. Jest artystką (jak się później okazuje – pisarką) i poznajemy ją w momencie, gdy postanawia wyruszyć w podróż do Nowego Jorku. Zamiast tego jednak zatrzymuje się w pobliskim motelu, pod wpływem impulsu – poznania młodszego Davey’a. A motelowy pokój decyduje się przerobić na swoje gniazdko, w konsekwencji płacąc za to żonie Davey’a 20 tys. dolarów. Mężczyzna rozbudza w niej pragnienie, nagłe, obezwładniające pożądanie, które oboje podsycają, ale nie konsumują. Spełnienie osiągają przez taniec – szalony, wyzwolony, mający mało wspólnego z rzeczywistością.
Bo to od tej rzeczywistości chce uciec kobieta. Uciec lub odnaleźć się w niej na nowo – w targających ją emocjach, niespełnionych pragnieniach. Czy powinna zostać wierną żoną? Czy woli żyć w szczerości ze sobą i swoimi żądzami? A może powinna opracować całkowicie nowy model relacji? I czy uda się to osobie, która „wiecznie próbuje uniknąć zarówno uwięzienia, jak i porzucenia”?
Póki tego nie wie – spędza czas w motelowym pokoju. Osadzona w teraźniejszości, w śnie – wylegując się do późna, masturbując się, jedząc pomarańczowe lody, hot-dogi, głośno sikając i pijąc wodę z kranu. Tam nie musi wybierać. Nie musi myśleć o tym, że „wiecznie biega tam i z powrotem między przeciwieństwami, nigdy nie osiadając w konkretnym miejscu”.
„Moją twórczość wypełniały dziwaczne związki, zakazany seks, surrealizm i zajebiście dużo lesbijstwa” – mówi narratorka, będąc jednocześnie „zamężną matką żyjącą na krawędzi. Dosłownie gdzieś spadając, z nogami w powietrzu”.
Czy można żyć stabilnie, mając „duszę eksperymentatorki i podróżniczki”? Czy notorycznie będąc jungowskim „tymczasowym ja”, można liczyć na to, że z tego tymczasowego urodzi się coś, co nada życiu sens?
Miranda July pisze zachwycająco. Momentami mamy poczucie, że to oda dla kobiet, które w pewnym momencie zdają sobie sprawę, że konwencjonalny związek jest dla nich seksualnym i artystycznym grobem. Innym razem – że to opowieść o poszukiwaniu swojej własnej drogi, nawet gdy wydaje się to droga szalona, nieracjonalna.
Czytaj więcej
Opowieści Tove Jansson o Muminkach, pisane i rysowane przez nią od późnych lat trzydziestych ubiegłego wieku, są szczególnym rodzajem bajek. Wyraźnie nawiązują do tradycji skandynawskiej. Postaci pojawiające się w opowiadanych przez nią historiach sama nazywała trollami. Prócz Muminków są to także różne inne stwory zamieszkujące opisywany świat. Może zatem trzeba Muminki, Paszczaki i Hatifnaty uważać za trolle? Póki w sieci nie pojawiła się zorganizowana dezinformacja, była to skandynawska nazwa skrzatów.
Inaczej jednak niż w większości tradycyjnych bajek i inaczej niż we współczesnej literaturze fantastycznej, świat tych różnorakich istot nie jest zhierarchizowany. A ich różnorakość obejmuje, prócz wyglądu zewnętrznego, także obraz otaczającego je świata i obyczaje. To krzepiący opis społeczności, w której różnice nie prowadzą do wrogości wobec „innego” niż „my”. Nawet Buka, od której wieje chłodem, wokół której zamarza ziemia i gaśnie ogień, budzi raczej lęk niż wrogość. A może trafniej – lęk nieprowadzący do agresji. Chłód tej samotnej istoty odczytywany jest jako wyraz smutku. Malarka i pisarka Tove Janssen opowiada się zatem za możliwością empatii między przedstawicielami odrębnych kultur. Filozofka i poetka Beata Szymańska wyklucza taką możliwość w oparciu o teorię komunikacji, która zakłada istnienie swoistych dla kultur kodów komunikacyjnych. Buka jest zdumiewająco trafnym przykładem osoby ocalałej, niosącej w sobie paraliżujące innych następstwa poważnych przeżyć traumatycznych. Bo empatia może także paraliżować. Reakcja Muminków i ich towarzyszy na obecność Buki wydaje się nie być wyrazem sentymentalizmu Janssen, a raczej wyprzedzającym tezy badaczy traumy dziełem sztuki. Pół wieku po stworzeniu Buki Jolanda Gimpel nazwała ten fenomen radioaktywnością Ocalałych.
Opowieść o Muminkach różni się też od typowej współczesnej literatury fantastycznej nieobecnością superbohatera. Nawet we Władcy pierścieni Johna R.R. Tolkiena są supermoce i walka dobra ze złem. W świecie Muminków nie ma hierarchii ani ścierania się potęg. Wszyscy, chociaż są różni, są sobie równi. A kłopoty, bo są, rozwiązywane zostają samodzielnie, chociaż z pomocą przyjaciół. Ten świat nie jest pełen krzywd i nieszczęść, z których uratować mogą tylko inni, wyposażeni w szczególne możliwości. Nie ma w nich infantylnej idealizacji przywodzącej na myśl świat Barbie i Kena. Bo też postaci pojawiające się w Dolinie Muminków nie są idealnymi, niedościgłymi wzorami. Mają różnorodne słabości i różne mocne strony. I takie są możliwe do zaakceptowania przez czytelników. Nie zwiększają rozziewu między ich aktualnym obrazem siebie a ideałem. Nie wzmacniają zatem narcyzmu.
Spiżarnia domu Muminków jest obficie zaopatrzona, a jedzenie odgrywa ważną rolę w stwarzaniu poczucia bezpieczeństwa. Dba o nie, wedle tradycyjnych wzorów, Mamusia Muminka.
W letnim, położonym na wysepce domu znanego fińskiego psychiatry Yrjö Alanena i jego żony Hanni podawano rybę w tradycyjny, fiński sposób.
Wędzona ryba na ciepło według Hanni Aalto-Alanen
1 duża biała ryba świeżo wędzona na ciepło
1 kg ziemniaków
1 duży pęczek zielonego koperku
20 dkg świeżego masła
sól
Wędzoną na ciepło rybę (np. dorsza), owiniętą w papier do pieczenia, odgrzać w piekarniku. Starannie umyte ziemniaki ugotować w mundurkach. Ugotowane przekroić wzdłuż na pół. Masło utrzeć z solą i posiekanym koperkiem. Rybę dzieli się przy stole, a niesolone ziemniaki smaruje masłem koperkowym.
Czytaj więcej
„Jak osiągnąć wewnętrzny spokój? Jak mieć spokój w życiu? Jak odnaleźć spokój?” – wystarczy kilka chwil, aby znaleźć podobne frazy w internecie, które pokazują, czego obecnie potrzebujemy. Żyjemy w czasach, które bez wątpienia można określić jako niespokojne.
Czytaj więcej
Okres dojrzewania wielu z nas kojarzy się z czasem szalonych przygód, ekscytacji i odkrywania świata społecznego. Skojarzenia te są uzasadnione, jednak nie można zapominać również o tym, że zbliżanie się do dorosłości wiąże się także z rozczarowaniami. To niełatwe uczucie także warto umieć przyjąć i regulować.
Czytaj więcej