Gry i dylematy społeczne

Teoria gier jest teorią matematyczną. Ma także zastosowanie w psychologii, gdzie pozwala zrozumieć interaktywne podejmowanie decyzji. Są to takie decyzje, których konsekwencje zależą od tego, co zrobią inni. Teoria ta zakłada, że w grach mogą uczestniczyć nie tylko pojedynczy gracze, lecz także instytucje lub grupy społeczne.  Istotą gry jest konflikt interesów. Wyraźnie to widać w wypadku takich gier jak warcaby. Gracz, wykonując pewne posunięcie, musi uwzględniać to, jak zareaguje inny gracz. Każdy z nich odpowiada na posunięcia drugiego na planszy. W razie zagrożenia może zaatakować i zbić pionka przeciwnika, ale może też się zasłonić i jednocześnie wciągnąć przeciwnika w zasadzkę. Warcaby stanowią przykład gry o sumie zerowej. Wygrana jednego gracza pociąga za sobą przegraną drugiego. Gry o sumie zerowej stanowią tylko jeden z rodzajów gier. Innym przykładem takiej gry może być polityka ekonomiczna państwa, które stara się utrzymać równowagę budżetową. Jeśli jakaś grupa zażąda podwyżek i je otrzyma, to należy skompensować ubytek w budżecie państwa, np. przez podwyżkę podatków.  Oprócz gier o sumie zerowej istnieją jeszcze gry o sumie niezerowej. W tym przypadku obaj gracze albo jednocześnie zyskują, albo jednocześnie tracą. Weźmy pod uwagę sytuację wręczania łapówki. X, dając łapówkę Y, zyskuje przychylną dla siebie decyzję, zaś Y – gotówkę. Do tej chwili możemy zinterpretować tę sytuację jako grę o sumie dodatniej. Jeśli jednak sprawa wyjdzie na jaw, to wtedy obaj zostają ukarani, obaj przegrywają i gra staje się grą o sumie ujemnej. Oczywiście opisana sytuacja nie jest grą w potocznym tego słowa znaczeniu, ale może być traktowana jako przypadek specyficznej współzależności między uczestnikami tego zdarzenia.  Opisane sytuacje stanowią przykład dylematów społecznych, z którymi musimy sobie wielokrotnie radzić w życiu. Jednym z nich jest dylemat wspólnego pastwiska. Wyobraźmy sobie, że w pewnej wsi istnieje takie wspólne pastwisko. Znajduje się na nim tyle trawy, że można spokojnie wypasać tam dziesięć krów należących do pięciu gospodarzy. Gdy jeden z gospodarzy niepostrzeżenie wypuści na pastwisko jeszcze jedną krowę, to początkowo czerpie z tego zyski, ponieważ łącznie uzyskuje więcej mleka. Jednak na pastwisku jest coraz mniej trawy, krowy są gorzej odżywione i dają coraz mniej mleka. Tracą więc wszyscy, gdyż ktoś „jedzie na gapę”. Współcześnie rzadko wypasa się krowy na pastwisku, ale można przytoczyć przykłady dziedzin, w których liczba pewnych dóbr jest ograniczona. W jeziorze znajduje się skończona liczba ryb i przekraczanie ustalonych norm połowu może doprowadzić do tego, że wkrótce wszystkie ryby znikną. W takich sytuacjach wędkarzom lub rybakom nie pozostaje nic innego, jak uwzględniać nie tylko potrzeby własne, lecz także potrzeby innych.  Kwestia uzgadniania wspólnych rozwiązań, które byłyby korzystne dla wszystkich, jest bardzo dużym wyzwaniem. Trzeba wtedy rezygnować z maksymalnych korzyści, które można by uzyskać indywidualnie na rzecz korzyści, które zyskuje grupa. Zawieranie kompromisów, przestrzeganie wcześniejszych uzgodnień jest trudne dla tych osób, które przekonane są o swojej wyjątkowości i wszechwiedzy. Oczekiwanie, że wszyscy podporządkują się propozycjom, które nie muszą być zgodne z ich interesami, jest mrzonką. Mogą powstać wówczas koalicje tych, którzy sądzą, że ich interesy zostały naruszone. To ból tych sądzących, że skutecznie mogą działać jako soliści. Mogą być solistami wśród tych, którzy im podlegają, natomiast wśród równych sobie są w najlepszym razie ignorowani. Dodatkowy problem wynika z nadmiernego zaufania solistów do własnych sądów. Nie tylko soliści, ale także inni ludzie są przekonani, że ich własne sądy są bardziej racjonalne aniżeli sądy innych. Komu wierzyć, jak nie samemu sobie. Ta wiara jest szczególnie silna u solistów; tym boleśniej odczuwają to, że inni nie podzielają ich zdania. 
Czytaj więcej

Budź się w zgodzie z naturą

Jak powszechnie wiadomo, zdrowy sen jest podstawą właściwego wypoczynku każdego z nas. Ma on ogromny wpływ na nasze samopoczucie, produktywność i chęć działania, jednak większość z nas nieświadomie obniża jego jakość poprzez niewłaściwe nawyki, takie jak nadużywanie urządzeń emitujących niebieskie światło (smartfony) czy brak czasu przeznaczonego na wyciszenie organizmu przed snem.
Czytaj więcej

Akordy serca - Jakie zależności łączą nasze serce i rozum?

Serce ma swoje racje, których rozum nie zna – twierdził Blaise Pascal. A rozum kieruje się czasem racjami, które mogą zmienić rytm serca i wywołać nowe jego tony. Jak to możliwe?
Czytaj więcej

Pokolenie iGEN – dorastanie ze smartfonem w plecaku

Dla obecnego pokolenia nastolatków sięganie po smartfon stało się niemalże automatyczne, bo od urodzenia pamię­tają ten sposób zdobywania informacji i nawiązywania kontaktów. Tej grupie łatwiej przychodzi nawiązywanie relacji poprzez naciskanie klawiatury niż wypowiadanie słów.
Czytaj więcej

SOS dla otyłości, czyli kogo ratują operacje bariatryczne

Nie żyjemy w Kukanii, mitycznej krainie, gdzie można było bezkarnie się objadać. Nie mamy dwunastu dodatkowych żołądków. Jedzenie ponad miarę skutkuje z czasem otyłością. Jeśli staje się ona olbrzymia, a inne sposoby leczenia zawodzą, z pomocą przychodzi chirurgia bariatryczna. Kto może, a nawet powinien z niej skorzystać? Jakie mity się z nią wiążą?
Czytaj więcej

W relacji ze sztuką

Trudno ją zdefiniować, wymyka się ze wszelkich ram i nieustannie przekracza granice. Taka była i jest sztuka, której fakt istnienia jest jednym ze zjawisk najsilniej odróżniających kulturę od natury. Malarstwo, rzeźba, architektura, muzyka, teatr – czy jest tu jeszcze miejsce na nawiązanie bliższych relacji z dyscyplinami niszowymi?
Czytaj więcej

Jak pachnie przyjaźń? - Relacje interpersonalne pod lupą neurobiologii

Pragniemy myśleć o naszych przyjaźniach, że są jedyne w swoim rodzaju, a o miłości, że wydarzyła się zrządzeniem gwiazd. Ale nawet coś tak pozornie niematerialnego jak emocjonalna bliskość można z powodzeniem dziś badać przy pomocy metod neuroobrazowych. I z szansy tej od lat korzystają uczeni, mimo że zaglądanie za kulisy społecznego mózgu może się jawić niczym odbieranie niezwykłości temu, co na pozór wymyka się rozumowi.
Czytaj więcej

O miłości źle rozumianej - Czy możesz uzależnić się od związku?

Po czym poznać, że jesteśmy uzależnieni od drugiej osoby? Dlaczego partnerzy rezygnują z indywidualności na rzecz symbiozy? Czy istnieje zdrowa granica między „ja” i „ty” a „my”?
Czytaj więcej

Siła pierwszych więzi

Malutkie dziecko jest bardzo zależne od swoich najbliższych. Od ich wrażliwości na wysyłane przez nie sygnały, od umiejętności trafnego ich odczytania i adekwatnej na nie reakcji zależy, czy będzie ono syte, w jakim miejscu się znajdzie, czy poczuje się komfortowo i bezpiecznie, co zobaczy i usłyszy, a przede wszystkim, czy będzie umiało się z kimś związać, kogoś pokochać i czuć się kochane.
Czytaj więcej

Dziewczyny z Florydy

Od czternastu lat Kathy prowadzi żelazną ręką amatorski zespół taneczny. Policjantka, nauczycielka, pani elektryk, nauczycielka fitnessu, gospodynie domowe układają kroki do Backstreet Boys, piosenek bożonarodzeniowych, Abby, w zależności od wymagań klientów na Florydzie. Są nimi domy spokojnej starości, organizacje samorządowe i prywatne firmy, np. wielkie sklepy. Występ trwa od dwudziestu minut do godziny, ponieważ nie wszyscy na widowni i na scenie wytrzymaliby dłuższy występ.  Dają dwieście koncertów rocznie, nie mniej niż sto. Występują charytatywnie, głównie na rzecz psów adoptowanych przez weteranów.  Od roku mają roadie: dziewczyna świeżo po wieloletnim wyroku, uczy się nowej rzeczywistości, na przykład obsługi iPada. Kiedy zobaczycie zespół Kathy, zrozumiecie, że to nie są żarty. Różowe kostiumy z krótkimi spódniczkami, białe getry z frędzlami (nie pokazujemy kostek), gładkie rajstopy (nie pokazujemy gołych nóg), korony z rogiem jednorożca.  Córki wzdychają: „Jezu, mamo!”, ale wnuczkom się podobają błyszczące kotyliony. Z mężami jest kłopot. Przed występem pytają: „Ja pierdzielę, chcesz w tym wyjść? Wyglądasz jak klaun!”. Nawet nie są złośliwi, tylko nic nie rozumieją: woleliby, żeby siedziały w domu, w głowie im się nie mieści, że wychodzą. A dziewczynom po prostu już się nie chce po nich sprzątać. Wychowywały dzieci, swoje robiły, potem dzieci dorosły i pojawiła się myśl, że nikomu nie są do niczego potrzebne. Musiały się zastanowić nad nowym celem w życiu, co nie było łatwe.  Kiedy tańczą, myślą tylko o tym, żeby nie wypaść z rytmu, zsynchronizować obrót i klaśnięcie, mięśnie przyciągać do kręgosłupa, bo wtedy możliwy jest mocny ruch. Pamiętać, co powtarza Kathy: w ruchach musi być charakter. Jeśli pokazujesz palcem na widownię, to ten palec musi być zadziorny, typu: poczekaj jak ojciec wróci. Wtedy robią wrażenie na widowni. W domu znowu myślą gorzko, że może matka zaopiekuje się piątką dzieci, ale piątka dzieci nie zaopiekuje się jedną matką, co zrobić.  Chciałyby mieć pieniądze, żeby zapłacić dzieciom za opiekę, gdyby już same były niesprawne.  Albo mieć pistolet, żeby strzelić sobie w łeb, kiedy uznają, że już czas. Jedna z dziewczyn była policjantką, więc prostuje, że kulkę pakuje się w usta, a nie w łeb i lepiej pójść do auta, żeby nie robić więcej bajzlu niż trzeba. Myślą, że najlepiej byłoby umrzeć w tańcu. Wywracasz się na scenie i po krzyku. Na razie pilnują prób i uczą się układów i tekstów piosenek. Muszą znać ich co najmniej dwadzieścia, w tym wieku pamięć zawodzi. Są zmotywowane, bo rośnie kolejka dziewczyn, które chciałyby dołączyć do zespołu. Chcą założyć błyszczące stroje i jeszcze raz skupić na sobie uwagę świata, centrum handlowego Słoneczna Floryda albo chociaż rezydentów domu „Złota jesień”.  Najmłodsza z zespołu Dziewczyn z Kalendarza ma sześćdziesiąt lat, więc ktoś czasami je nazwie pląsającym próchnem.  Jak dorosnę, chcę być Dziewczyną z Kalendarza.    „Calendar Girls” reż. Maria Loohufvud, Love Martinsen, 2022
Czytaj więcej

MIŁOŚĆ DZIEŃ PO DNIU. Jak tworzyć udane związki dzięki komunikacji, świadomości i NVC...

Związek buduje nasza świadomość i komunikacja. Komunikacja, która jest wyborem – wyborem bliskości i wolności; wyborem ciepła i przynależności; wyborem bycia i życia razem. Jak się komunikować, by prośby miały szansę być spełnione, oczekiwania nie zabijały relacji, a bliskość pojawiała się naturalnie? Odkryj w które pułapki komunikacyjne wpadasz w prozie codzienności i zobacz jak je skutecznie omijać, by Wasza miłość mogła kwitnąć dzień po dniu. W każdym rozdziale znajdziesz ćwiczenia, które możesz praktykować samodzielnie lub z partnerem.  O książce: "W czasach, kiedy świat stanął na głowie, trzeba stawiać na to, co najważniejsze. Na relacje z ludźmi, szczególnie z naszymi bliskimi. Nie ma nic cenniejszego. W tej książce znajdziecie podpowiedź, jak się komunikować, żeby się porozumieć. Jak słuchać i być wysłuchanym. Serdecznie polecam." - Dorota Wellman O autorce: Emilia Kulpa-Nowak specjalizuje się w świadomym budowaniu relacji poprzez komunikację, łączność z uczuciami i potrzebami oraz dojrzałą empatię. Jest certyfikowaną trenerką NVC (Porozumienia bez przemocy) i praktyczką Resonant Healing. Pracuje z dorosłymi indywidualnie i grupowo. Jest także autorką książki dla rodziców Jak budować relację z dzieckiem? i nagrywa podcast Poziom Miłości. Pobierz fragment książki tutaj   Informacje szczegółowe: Data premiery: 10 czerwca 2022 Liczba stron: 196 Oprawa: twarda Format: 145 x 207 Link do strony, gdzie można kupić książkę: https://virgobooks.pl/ksiazki/376-milosc-dzien-po-dniu.html 
Czytaj więcej