Koronasomnia, czyli o zaburzeniach snu w czasach pandemii

W dobie pandemii przyszło nam zmierzyć się z licznymi zmianami w naszym życiu, trudnymi doświadczeniami czy problemami zdrowotnymi. Znacznie więcej osób zaczęło również skarżyć się na trudności ze snem. Jaki jest dokładny związek między zaburzeniami snu a pandemią? Co kryje się pod terminem koronasomnia? Jakie są możliwości poprawy snu w czasach stanowiących dla niego wyzwanie? 
Czytaj więcej

Stres czy depresja?

Odróżnienie jednego od drugiego u nastolatka nie jest proste. W pierwszym przypadku zwykle wystarcza wsparcie, natomiast w drugim potrzebne jest także leczenie. Gdy rodzic ma wątpliwości, czy jego dziecko wymaga pomocy, powinien zasięgnąć opinii psychologa lub psychiatry.  
Czytaj więcej

Powrót do równowagi po traumie

O tym, jak po doświadczeniu traumy powtórnie zacząć odczuwać radość, z Philem Joycem i Charlotte Sills rozmawia Karolina Rogaska   
Czytaj więcej

Rodzicielstwo bez długu wdzięczności

Magiczna chwila, gdy dziecko przychodzi na świat, sprawia, że często potrzeby małego człowieka stają się najważniejsze. Rodzice definiują siebie przez pryzmat bycia mamą lub tatą. Uznają szczęście dziecka za swoją odpowiedzialność i często starają się mieć je pod kontrolą, niezależnie od tego, ile lat minęło od chwili narodzin potomka. W konsekwencji mogą uzależniać dziecko od siebie i sprawiać, że wciąż czuje, że ma wobec nich dług wdzięczności, którego nie jest w stanie spłacić.
Czytaj więcej

Jak się nie zamartwiać?

Prowadzone od lat badania dowodzą, że to, jak się czujemy, jest w dużej mierze wynikiem tego, co myślimy. Niektóre myśli i przekonania, które towarzyszą nam w codziennym życiu, mogą skutecznie odbierać nam radość.   
Czytaj więcej

Radosne neurony

Radość nie jest prostą przyjemnością. A sama przyjemność jako doświadczenie ma mniej wspólnego z układem nagrody, niż nam się wydawało. 
Czytaj więcej

Moc radości. Iskra bogów

Jeśli chcemy wyobrazić sobie radość, przywołajmy obraz kogoś, kto znalazł skarb. Jego radość jest nie tylko efektem znalezienia drogocennego kamienia, ale też satysfakcją, która sama w sobie jest nagrodą. Dostępna jest dla wszystkich i to od nas zależy, na ile będziemy chcieli ją kultywować. Czy wiemy, po co nam radość? Jakie korzyści wnosi w nasze relacje? Jak jej praktykowanie wpływa na nasze zdrowie?
Czytaj więcej

Kwestia żółtego sera

O ścieżce zawodowej kobiety w średnim wieku z dwójką dzieci rozmawiałam z moim kolegą Alkiem w miłym barze na brzegu East River w nowojorskim Brooklynie. Chwilę przed pandemicznym zamknięciem świata byłam tam służbowo.  Widok z knajpianego okna był powalający, z północnego Brooklynu, zza rzeki, najlepiej widać potęgę Manhattanu: w oddali połyskujące zęby wieżowców, na pierwszym planie masywne bloki z brązowego kamienia, z boku przywieszone do wyspy koronkowe mosty, a na nich niesłabnąca fala aut wypływających i sunących w stronę tego centrum świata. Mieszkańcy zorientowali się wreszcie, że tego najsłynniejszego na świecie skyline’u nie widać ze środka wyspy i masowo przeprowadzają się do Williamsburga i Greenpointu. A przynajmniej wysiadują w nabrzeżnych barach. Alek mieszka tu od dziesięciu lat, był redaktorem naczelnym trzech amerykańskich gazet, a teraz prowadzi start-up, który, jak znam Alka, wkrótce wejdzie na giełdę lub w jej okolice. Jest wściekle pracowity, a jego twórcza wyobraźnia nie zna granic. Jest Nowojorczykiem idealnym, bo to miasto od momentu założenia przyciąga ludzi mierzących wysoko, nawet za wielką cenę, nie liczących się z rachunkiem prawdopodobieństwa. Jest miejscem nieobliczalnym, w którym wszystko jest możliwe, wliczając w to – zdaniem Alka – światową karierę pracującej matki po czterdziestce, reporterki operującej raczej językiem polskim po drugiej stronie oceanu, w kraju niebędącym szczytem aspiracji dla światowej opinii publicznej. – Dlaczego właściwie nie zrobisz kroku dalej i nie próbujesz pisać dla Amerykanów? Dlaczego nie zostaniesz pisarką nowojorską? – ciągnie Alek z błyskiem, wydaje mi się szaleństwa w oczach, a ja, w barze na Brooklynie, nie wiem, co odpowiedzieć.  – Przestań myśleć schematycznie, nie ograniczaj się. Popatrz w lewo, co widzisz? Na lewo od nas widać było długi prawie na dwa i pół kilometra most Williamsburski. – Widzisz ten sznur samochodów na moście?  Oczywiście, że na mostach nowojorskich, podobnie jak na ulicach, ludzie całą dobę tkwią w korkach, teraz też tkwili. – Pomyśl – ciągnie Alek – że w tych samochodach siedzą twoi nowi czytelnicy. Zacznij dla nich pisać, to jest jak najbardziej możliwe. Nie wiem, czy chodziło o drugi kieliszek prosecco, czy o Nowy Jork, ale przestałam myśleć, że Alek oszalał. Właściwie dlaczego nie? Gdzie ostatecznie sprawdzić zawodowe siły, jeśli nie w Nowym Jorku? Na co czekać? Czy mogłabym douczyć się języka? Byłoby trudno, ale wszystko jest dla ludzi. Czy mogłabym się przenieść do Ameryki? Jak wyżej. Co mój mąż powiedziałby na taką niestandardową jednak propozycję? Nie zdążyłam odpowiedzieć sobie na ostatnie pytanie, kiedy w kieszeni zaczął wibrować telefon. To był mój syn, nastolatek. Dzwonił z domu za oceanem, nie bawiąc się w żadne internetowe komunikatory, dzwonił do matki, od tygodnia w delegacji. Zdrętwiałam, bo nie był to czas naszych krótkich rozmów, to musiało być coś naprawdę pilnego. Z drżeniem odebrałam telefon. – Mamo? – spytało nerwowo starsze dziecko. – Nie wiesz może, gdzie jest ten żółty ser? 
Czytaj więcej

Kobieta świadoma – przeczytaj fragment książki!

Książka o kobietach i ich seksualności. Zawiera historie oparte na prawdziwych przypadkach z praktyki terapeutycznej autora.
Czytaj więcej

Trwa część online 18. Festiwalu Filmowego Millennium Docs Against Gravity

Po zakończeniu części kinowej festiwalu, podczas której widzowie mieli szansę na spotkanie z najwyższej jakości filmem dokumentalnym w siedmiu polskich miastach, nadszedł czas na część online. Od 16 września do 3 października na mdag.pl zostanie zaprezentowane 129 filmów, co stanowi ogromną większość programu kinowego!
Czytaj więcej

„Dom w butelce” – przeczytaj fragment książki!

Tę bolesną i niełatwą lekturę polecam wszystkim rodzicom, Dorosłym Dzieciom Alkoholików oraz psychoterapeutom. Aby dowiedzieć się nie tylko, jakich cierpień przysparza „dom w butelce”, lecz również tego, że prawdziwie dobry dom to miejsce, w którym nie ma ustawicznych huśtawek nastroju, wszystkie emocje są dozwolone i można o wszystkim bezpiecznie rozmawiać. I gdzie dzieci nie muszą być ratownikami swoich rodziców. – pisze dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska o książce „Dom w butelce” , która właśnie ukazała nakładem Wydawnictwa Agora. Poniżej prezentujemy jej fragment.
Czytaj więcej