Dołącz do czytelników
Brak wyników

Na temat

22 września 2021

NR 10 (Październik 2021)

Radosne neurony

0 22

Radość nie jest prostą przyjemnością. A sama przyjemność jako doświadczenie ma mniej wspólnego z układem nagrody, niż nam się wydawało. 

Nie ma to, jak się cieszyć. Nasze mózgowie wyczuliło się na każdy nagradzający sygnał, wzmacnia go, koduje i utrwala, byśmy w przyszłości mogli przewidywać podobne zdarzenia i z nich korzystać. Zwłaszcza że w naszej ewolucyjnej przeszłości takich chwil było jak na lekarstwo. Gdzie i jak zatem w naszej głowie rodzi się odczucie radości?

Nagrody i przyjemności

Wydawać by się mogło, że sprawa jest prosta i dobrze opisana, bo znana już od blisko siedemdziesięciu lat, kiedy zaczęto mówić o tzw. układzie nagrody. To sieć struktur i połączeń w brzusznej i przyśrodkowej płaszczyźnie mózgowia. Jedną z ważniejszych ról jako neuroprzekaźnik (związek chemiczny umożliwiający przesył sygnałów między neuronami) odgrywa tu dopamina. Gdy spotyka nas coś przyjemnego, dużo dopaminy rozlewa się pomiędzy neuronami w układzie nagrody (zwłaszcza w jądrze półleżącym), struktury stają się bardziej aktywne i mamy bardzo miłe doświadczenie… Cieszymy się i chcemy więcej, a zarazem dobrze zapamiętujemy sobie, kiedy i jakim sposobem było nam dobrze. Układ nagrody – głęboka podkorowa sieć załatwia za nas sprawę. 

Niestety, nie jest to obraz ani kompletny, ani prawdziwy. Radość to nie jest prosta przyjemność. A sama przyjemność jako doświadczenie ma – jak się okazuje – mniej wspólnego z układem nagrody, niż nam się wydawało.

POLECAMY

Chcieć a czuć

Obecnie coraz więcej wskazuje na to, że tradycyjnie ujęty podkorowy układ nagrody i buzująca w nim dopamina odpowiadają za aspekt motywacyjny, czyli dążenie do przyjemności, pożądanie jej. Największy wyrzut dopaminy jest związany nie z doświadczeniem przyjemności, ale jej antycypacją. Następuje tuż przed spełnieniem, w szczytowym momencie chcenia. Podkorowe elementy układu nagrody zostały ewolucyjnie wyostrzone, by to pragnienie napędzić i zmotywować nas do poszukiwania i pożądania pozytywnych rzeczy, bo zapewniały one przeżycie tak jednostce, jak i gatunkowi. 

Co zatem odpowiada za uczucie przyjemności i rodzącej się na jej bazie radości? Okazuje się, że najbardziej rozwinięta, wierzchnia i przednia część mózgowia, a konkretnie – jak wskazują badania Mortena Kringelbacha z Oxfordu i Aarhus w Danii sprzed dekady – przednie i brzuszne o...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy