Dołącz do czytelników
Brak wyników

Okiem reporterki

22 września 2021

NR 10 (Październik 2021)

Kwestia żółtego sera

0 20

O ścieżce zawodowej kobiety w średnim wieku z dwójką dzieci rozmawiałam z moim kolegą Alkiem w miłym barze na brzegu East River w nowojorskim Brooklynie. Chwilę przed pandemicznym zamknięciem świata byłam tam służbowo. 

Widok z knajpianego okna był powalający, z północnego Brooklynu, zza rzeki, najlepiej widać potęgę Manhattanu: w oddali połyskujące zęby wieżowców, na pierwszym planie masywne bloki z brązowego kamienia, z boku przywieszone do wyspy koronkowe mosty, a na nich niesłabnąca fala aut wypływających i sunących w stronę tego centrum świata.

Mieszkańcy zorientowali się wreszcie, że tego najsłynniejszego na świecie skyline’u nie widać ze środka wyspy i masowo przeprowadzają się do Williamsburga i Greenpointu. A przynajmniej wysiadują w nabrzeżnych barach.

POLECAMY

Alek mieszka tu od dziesięciu lat, był redaktorem naczelnym trzech amerykańskich gazet, a teraz prowadzi start-up, który, jak znam Alka, wkrótce wejdzie na giełdę lub w jej okolice.

Jest wściekle pracowity, a jego twórcza wyobraźnia nie zna granic.

Jest Nowojorczykiem idealnym, bo to miasto od momentu założenia przyciąga ludzi mierzących wysoko, nawet za wielką cenę, nie liczących się z rachunkiem prawdopodobieństwa.

Jest miejscem nieobliczalnym, w którym wszystko jest możliwe, wliczając w to – zdaniem Alka – światową karierę pracującej matki po czterdziestce, reporterki operującej raczej językiem polskim po drugiej stronie oceanu, w kraju niebędącym szczytem aspiracji dla światowej opinii publicznej.
– Dlaczego właściwie nie zrobisz kroku dalej i nie próbujesz pisać dla Amerykanów? Dlacz...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy