Droga przez życie jest sumą naszych doświadczeń i stawianych nam wymagań. Nie zapominajmy jednak, że warto, aby składały się na nią również nasze wartości i cele, do których sami pragniemy dążyć. Jak zwalczyć wewnętrznego Superkrytyka i wyjść z więzienia, które stworzył z gromadzonych wobec nas oczekiwań?
Dział: Artykuły - Spis treści
Chcemy być wolni, cenimy autonomię, a jednak jesteśmy w stanie z niej zrezygnować. Co tak naprawdę się za tym kryje i jak rozumiemy naszą potrzebę wolności?
Wszystko, czego w życiu doświadczamy, buduje naszą wewnętrzną wolność, odwagę, a także kształtuje naszą dorosłość. Będziemy prawdziwie wolni, jeśli staniemy po swojej stronie i damy się prowadzić pragnieniom. Jak się nie zgubić?
Czasem trudno nam zaakceptować swoje ciało. Niejednokrotnie patrzymy na nie przez pryzmat oczekiwań, żądań, rozczarowań i pretensji. Jak polubić swoje ciało, nawet jeśli nie jest ono idealne albo właśnie szczególnie wtedy, kiedy brakuje mu wiele do doskonałości? W jaki sposób przerwać błędne koło wrogiego myślenia o swoim wyglądzie? Kluczem może być samowspółczucie.
Czy naprawdę wybieramy partnera? A może pchają nas ku niemu nieświadome pragnienia i lęki… Bezwiednie lokujemy w nim te części siebie, z którymi sobie nie radzimy, o których wolimy nie wiedzieć. I nie rozumiemy, czemu partner zaczyna nas coraz bardziej drażnić i odpychać. Czy jest ratunek dla takiej pary? Gdzie go szukać?
Zbyt silne reakcje stresowe w określonych sytuacjach świadczą o tym, że nasz układ nerwowy tak właśnie „nauczył się” na nie reagować – z różnych powodów, w tym biologicznych i sytuacyjnych. Może warto spróbować się z nim zaprzyjaźnić?
Jak powszechnie wiadomo, zdrowy sen jest podstawą właściwego wypoczynku każdego z nas. Ma on ogromny wpływ na nasze samopoczucie, produktywność i chęć działania, jednak większość z nas nieświadomie obniża jego jakość poprzez niewłaściwe nawyki, takie jak nadużywanie urządzeń emitujących niebieskie światło (smartfony) czy brak czasu przeznaczonego na wyciszenie organizmu przed snem.
Pragniemy myśleć o naszych przyjaźniach, że są jedyne w swoim rodzaju, a o miłości, że wydarzyła się zrządzeniem gwiazd. Ale nawet coś tak pozornie niematerialnego jak emocjonalna bliskość można z powodzeniem dziś badać przy pomocy metod neuroobrazowych. I z szansy tej od lat korzystają uczeni, mimo że zaglądanie za kulisy społecznego mózgu może się jawić niczym odbieranie niezwykłości temu, co na pozór wymyka się rozumowi.
Po czym poznać, że jesteśmy uzależnieni od drugiej osoby? Dlaczego partnerzy rezygnują z indywidualności na rzecz symbiozy? Czy istnieje zdrowa granica między „ja” i „ty” a „my”?
Malutkie dziecko jest bardzo zależne od swoich najbliższych. Od ich wrażliwości na wysyłane przez nie sygnały, od umiejętności trafnego ich odczytania i adekwatnej na nie reakcji zależy, czy będzie ono syte, w jakim miejscu się znajdzie, czy poczuje się komfortowo i bezpiecznie, co zobaczy i usłyszy, a przede wszystkim, czy będzie umiało się z kimś związać, kogoś pokochać i czuć się kochane.
Czy może być coś łatwiejszego niż odpoczywanie? Czy w ogóle warto się nim zajmować? Zdecydowanie tak, gdyż efektywny odpoczynek jest coraz bardziej deficytowym „towarem”.
Pomagający też czasem potrzebują pomocy. Bowiem wspierając w trudnych momentach osoby, które przeżyły traumę, również są narażeni na doświadczenie traumy, a konkretnie wtórnego stresu traumatycznego. Dlatego istotne jest, by niosąc pomoc innym, nie zapomnieć o sobie.