Żyjemy w niespokojnych czasach. To naturalne, że odczuwamy lęk, który może udzielać się naszym dzieciom. Zarazem chcielibyśmy uchronić nasze pociechy przed wszelkimi lękami. Ale czy to możliwe? I czy potrzebne?
Dział: Artykuły - Spis treści
Zastanówmy się, kto nam powiedział, że sobotę należy poświęcić na sprzątanie, w niedzielę przygotować dwudaniowy obiad, a w tygodniu zaopatrywać lodówkę? Jak uwolnić się od potrzeby nadkontroli?
Mówiąc o kształtowaniu nawyków, często myślimy o nawykach stricte behawioralnych. To oczywiście prawda. Rodzice odżywiający się racjonalnie i zdrowo mają bardzo duże szanse, by ich dzieci przejęły ten zdrowy styl życia. W psychologii nazywa się to modelowaniem i jest dowodem na to, że znacznie lepiej na dzieci i młodzież wpływa to, co robimy, niż to, o czym mówimy.
Wsparcie, jakie ojciec daje swojej córce, uczy ją ufać i polegać na mężczyźnie, ale także dbać o swoje granice. Wyposaża ją w poczucie mocy i pewność, że jej siła i pozycja nie mogą być nigdy lekceważone ani pomijane.
Jak oddech wpływa na zdrowie i samopoczucie – dlaczego warto o niego zadbać i jak nauczyć się z nim współpracować?
Pragniemy go. Marzymy o nim. Odmieniamy go przez przypadki… Sukces, bo o nim mowa, śni nam się po nocach. A kiedy pojawiają się sygnały, że jest już tuż na wyciągnięcie ręki… rejterujemy. Wycofujemy się. Dlaczego?
Wiemy, że dziecko od pierwszych dni życia potrzebuje bezpieczeństwa. To podstawowa potrzeba człowieka. Od czego jednak zależy poczucie bezpieczeństwa u dziecka? Czy mamy na nie wpływ?
Rady, uwagi i komentarze, zewnętrzne głosy i ciche lub głośne oceny. Nieustannie wzrastające standardy i coraz nowsze definicje rodzicielstwa. Presja, której rodzicom tak trudno dziś sprostać, wiąże się z ryzykiem utraty autorytetu, zatrzymania się pomiędzy wyrażaniem akceptacji a ukierunkowaniem na zmianę.
Postrzegamy siebie jako kogoś, kogo zagrożenie mniej dotyczy. Mamy złudne przekonanie, że jednak sprawujemy kontrolę nad tym, czy zachorujemy, czy też nie. Wystarczy myć ręce, unikać zgromadzeń... Co więcej, przyczyny pandemii nie widać. Ona jest nieuchwytna i to daje nam dodatkowe argumenty, by ulegać złudzeniom.