Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening psychologiczny

18 lutego 2021

NR 3 (Marzec 2021)

Świadomy oddech

0 223

Jak oddech wpływa na zdrowie i samopoczucie – dlaczego warto o niego zadbać i jak nauczyć się z nim współpracować?

Praca z oddechem wspiera współczesnego człowieka w trzech głównych obszarach. Każdy z nich obejmuje nieco inne sposoby pracy oddechem lub te same techniki są stosowane w innych celach. 

Obszary wykorzystania oddechu jako formy terapii:

  • Radzenie sobie ze stresem na co dzień poprzez rozluźnianie systemu nerwowego i napięcia ciała, budowanie stabilności i równowagi emocjonalnej, podnoszenie odporności psychicznej i fizycznej, utrzymywanie pożądanego nastroju i odpowiedniego poziomu energii;
  • Uwolnienie ciała i psychiki z niekorzystnych uwarunkowań – najczęściej w gabinecie lub na warsztacie można pracować nad schematami myślenia i odczuwania, które ograniczają drogę do realizowania siebie i nawiązywania związków o głębokiej wartości; dodatkowo do uwolnienia ciała od chronicznych napięć prowadzących do chorób i określonych sposobów przeżywania – napięcia fizyczne powstają w reakcji na określone formy kontaktu z otoczeniem i jeśli nie są rozładowywane na bieżąco, powodują napięcia fizyczne i powiązane z nimi emocje. Praca nad reorganizacją tych psychofizycznych napięć i ich stopniowe rozładowanie to droga do osiągania fizycznej pełni i zwiększanie psychicznego komfortu;
  • Poszerzanie świadomości samego siebie – zdolność do odczuwania połączenia z sobą samym, współczucia wobec siebie i innych, a także do odczuwania głębokiego związku z naturą i procesem życia.

Te trzy obszary mają płynne granice i czasem na siebie zachodzą.

POLECAMY

Warto wiedzieć

Dolnobrzuszne, przeponowe oddychanie włącza parasympatyczny układ nerwowy, który odpowiedzialny jest za rozluźnienie i uspokojenie. Oddychając przez nos, torem brzusznym, gdzie wdech ma cztery sekundy, a wydech osiem sekund, stymulujemy nerw błędny i wydziela się acetylocholina – uspokajający neurotransmiter. Spowalnia się akcja serca i możemy podejmować lepsze decyzje. 

Oddech na co dzień

Codzienna praktyka oddechu to jak codzienna higiena. Nie kwestionujemy mycia zębów – chcemy czuć się świeżo. W podobny sposób na poziomie psychicznym i fizycznym możemy dbać o siebie za pomocą oddechu.

Najpopularniejsze są oddechowe praktyki uważności, praktyki antystresowe i podnoszące odporność. O tym, dlaczego warto pracować z oddechem, pisze Catherine Dowling w swojej książce Odrodzenie i oddech: potężna technika osobistej przemiany.

Wskazuje ona, że „przeciętny człowiek bierze 20 tys. oddechów dziennie, co oznacza, że sto metrów kwadratowych naszych płuc wystawione jest na działanie 8 tys. litrów powietrza – krew przenosi życiodajny tlen do komórek naszego ciała, co pozwala nam radzić sobie ze stresem życia codziennego, regenerować się i cieszyć się życiem. W drodze powrotnej z komórek krew niesie 70% końcowych produktów przemiany materii, by wyeliminować je przez płuca. Choćby z tych powodów – rewitalizacji i pozbycia się toksyn – opłaca się nauczyć oddychać skutecznie”. W przeciwnym razie nasze ciało zostaje obciążone toksynami do przetworzenia. Dzieje się tak dlatego, że w mikroskali oddech dociera do każdej komórki i w niej toczą się procesy oddechowe. 

Oddech i uwaga skierowana w dane miejsce w ciele, a także świadoma i życzliwa obecność oraz praktyka oddechu pomagają uświadomić sobie to, co nieświadome i dokonać integracji. Odpuszczamy kontrolę, a ciało przestaje podtrzymywać wzorzec napięcia. Mamy więcej energii, żeby żyć. 

Oddech – klucz do rozluźnienia

W połowie lat siedemdziesiątych książka kardiologa dr Herberta Bensona The Relaxation Response (Odruch relaksacji) była bestsellerem. Autor twierdzi, że dolnobrzuszne, przeponowe oddychanie włącza parasympatyczny układ nerwowy, który odpowiedzialny jest za rozluźnienie i uspokojenie. Oddychając przez nos, torem brzusznym, gdzie wdech ma cztery sekundy, a wydech osiem sekund, stymulujemy nerw błędny i wydziela się acetylocholina – uspokajający neurotransmiter. Spowalnia się akcja serca i możemy podejmować lepsze decyzje. Nerw błędny to najdłuższy nerw w ciele – odpowiada za pracę wielu narządów.

Praktyka oddechu koordynuje również pracę obszarów mózgu, takich jak środkowa część kory przedczołowej, która odpowiada za kluczowe aspekty życia ludzkiego, czyli za:

  • równowagę emocjonalną: kontroluje, aby niższe regiony limbiczne były wystarczająco pobudzone, tj. ani za mało (tak, aby życie miało dynamikę i sens), ani za dużo (tak, aby nie być całkowicie owładniętym),
  • elastyczność odpowiedzi: zdolność do zahamowania impulsów oraz zatrzymania się przed podjęciem działania, co umożliwia rozważenie różnych opcji wyboru,
  • empatię: umysłowa zdolność przyjmowania perspektywy patrzenia innej osoby,
  • wygaszanie lęku: inhibitor GABA wpływa astonizująco na funkcjonowanie ciała migdałowatego, powodując wyciszanie reakcji lękowych, moralność: umiejętność pomyślenia o większym dobru.

Praca z oddechem opiera się na założeniu, że to, jak wygląda nasze życie, jest odzwierciedleniem naszej wewnętrznej (nie zawsze świadomej) postawy wobec niego. Nasze przekonania na temat siebie, świata i ludzi znajdują odbicie w naszych sposobach komunikacji, działania i interakcji, przynosząc nam określone rezultaty. 

Odnajdywanie własnego autorytetu dzięki pracy z oddechem

Wyobraźmy sobie sytuację, w której żona czuje, że musi być miła dla partnera. Zawsze się z nim zgadza. Nie jest w stanie zakomunikować o swoich potrzebach. Zachęca tym samym drugą osobę do ignorowania tych potrzeb i w nieświadomych komunikatach daje znać: „Nie przejmuj się mną” – co też się dzieje. Mąż nie przejmuje się, co prowadzi z czasem do frustracji i pretensji żony. W pracy z oddechem nie pozostajemy na poziomie wysłuchania historii zaniedbania kobiety. Zastanawiamy się razem, skąd to się wzięło. Czy kobieta przyjęła taką rolę jak matka i babcia? Uczymy się nowych sposobów ekspresji, a przede wszystkim uwalniamy stojące u źródła przekonanie: „Nie ma na mnie miejsca” czy „Jestem mniej ważna”. 

Przekonanie takie jest myślo-czuciem – zapisane w fizjologii, w myślach i emocjach zdaje się reżyserować życiowe wydarzenia. Warto spojrzeć na taką sytuację jako okazję do rozwinięcia siły i adekwatnie istniejącej złości, która służy zdrowym relacjom.

Rozwinąć zdolność do pełnego komunikowania potrzeb i przyjmowania miłości. 

Kolejna sytuacja: żona zdradza męża. Z jakiegoś niewiadomego dla niej powodu czuje bezosobowy impuls, który popycha ją do poszukania kochanka. Sama tego nie rozumie. Zdradzony mąż przychodzi na sesję. W pracy z oddechem pożądane jest wyrażenie złości, przeżycia zranienia i bólu związanego z utratą zaufania. Ale nie chodzi tylko o ekspresję emocji, lecz zastanowienie się np.:

  • W jaki sposób rodzaj relacji między partnerami doprowadził do zdrady?
  • Czy mąż udawał, że nie widzi tego, co się dzieje w relacji? 
  • Czy był czujny wobec niej i jej sygnałów? 
  • Czy zachował szacunek wobec własnej męskości, czy się poddał prowadzeniu żony i utracił magnetyzm? 
  • Czy w ogóle miał w sobie takie poczucie, że jako mężczyzna nadaje się do bycia kochanym i celebrowanym, a nie „używanym” do dawania bezpieczeństwa? Dzięki praktykom oddechowym rozbrajamy napięcie ciała i sztywność tkanki, która mu towarzyszy. Odnajdujemy siłę, miłość i czułość serca. Może tego właśnie brakowało? 

Jak to działa? 

Każde nasze przekonanie ma swoje źródło i odczucie fizyczne. Aktywujemy odczucie podczas sesji oddechu – znajdujemy je w ciele i oddychamy. Z reguły te miejsca w ciele są jakoś zamrożone, bolesne, twarde, sztywne – ograniczone w przepływie.

Idziemy do nich i ich historii z czułością, świadomością i miłością. I „głaszczemy” oddechem, płaczemy, oddychamy, przeklinamy, oddychamy. Mówimy wszystkie niewypowiedziane słowa, oddychamy, prosimy, aż utknięcie w jakimś stanie zmienia się w swobodę i przepływ. Wówczas pojawia się lekkość, jasność i klarowność. Trakcja oddechu informuje nas o poziomie naszego napięcia i ograniczenia lub swobody i przepływu – jest informacją o naszym stanie. Wykorzystujemy ją diagnostycznie w pracy z oddechem. 

Emocje odczuwamy przecież fizycznie – coś ściska nas w gardle, ciąży na sercu, leży na wątrobie, zaciska żuchwę, marszczy nam czoło, daje nam kopa, trzepocze w sercu, gotuje się w nas, opadają nam ręce, kręcimy nosem, czujemy, że nas zamurowało lub czujemy się jak kłoda. To wszystko opisy procesów psychicznych, które manifestują się w ciele w związku z określonymi sytuacjami i stanowią naszą realną odpowiedź na to, co się dzieje. I z tymi doznaniami pracujemy. Oddech i uwaga skierowana w dane miejsce w ciele, a także świadoma i życzliwa obecność oraz praktyka oddechu pomagają uświadomić sobie to, co nieświadome i dokonać integracji. Odpuszczamy kontrolę, a ciało przestaje podtrzymywać wzorzec napięcia. Mamy więcej energii, żeby żyć.

W czasie sesji oddechu skanujemy doznania ciała, uczucia i myśli w aktualnych sytuacjach życiowych, a także uświadamiamy sobie moment powstania i dokonujemy pracę oddechową nad sytuacjami, które wpływają na teraźniejsze sposoby naszego funkcjonowania.

Oddech przekracza pracę ze wzorcem przyczynowym i...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy