Artykuł inspirowany książką Zatrzymaj się. Poradnik dla żyjących w biegu i wiecznym pośpiechu
Świat, w którym dziś funkcjonujemy, rzadko daje przyzwolenie na pauzę. Codzienność przyspiesza wraz z rosnącą liczbą obowiązków, presją i wymaganiami – zawodowymi, społecznymi, emocjonalnymi. Tempo staje się normą, a zatrzymanie wyjątkiem. Od wczesnych godzin porannych aż do momentu zaśnięcia jesteśmy w trybie reagowania na powiadomienia, potrzeby innych, listy zadań, własne oczekiwania. Tymczasem nie jesteśmy maszynami, które można bez końca aktualizować i optymalizować. Jesteśmy ludźmi, których układ nerwowy, ciało i psychika mają swoje granice.
Dział: Trening psychologiczny
Nagłe, ciężkie milczenie. Zimny wzrok. Zraniony, pełen rezerwy ton. Uniesienie brwi, opad kącika ust, zaciśnięte pięści. Te zmiany w mimice, głosie, postawie ciała to dla Ciebie wyraźne sygnały. Ty już wiesz. Ktoś jest smutny. Rozczarowany. Zły. I Twoja panika. Czy coś źle robię? Kiedy? Jak? Znów? Co teraz będzie?
„Nie zrobię tego, dopóki się nie wyśpię”. To zdanie słyszę od moich klientów częściej, niż chciałabym. Nie wynika ono z lenistwa ani braku motywacji. Wręcz przeciwnie, osoby z ADHD to często ludzie pełni pomysłów, energii i wewnętrznej potrzeby działania. Problem w tym,
że mózg osoby z ADHD nie chce spać wtedy, gdy jest na to czas. Dla takich osób noc to nie koniec dnia, tylko jego najbardziej kreatywna pora.
Zwykły, szary dzień. Nic wyjątkowego się nie dzieje: rutynowe obowiązki codzienności, gazeta, praca, wiadomości, odebranie dziecka ze szkoły.
Wtem nagle, na koniec dnia, znikąd przychodzi ono – dziwne, ściskające i trudne do określenia uczucie, które gości w sercach, głowach i brzuchach wielu z nas.
Czym ono jest? Skąd się bierze? Jak je nazwać?
A przede wszystkim – jak się od niego uwolnić?
O spotkaniu z lękiem zamiast uciekania przed sobą z Magdaleną Daniłoś rozmawia Klaudia Przyłucka-Janasik
Jeszcze niedawno kojarzył się głównie z parkietem i zabawą, dziś coraz częściej wraca jako metoda terapeutyczna. Taniec – niezależnie od stylu i formy – okazuje się mieć moc większą, niż przypuszczaliśmy – łagodzi objawy depresji, poprawia nastrój, sprzyja uważności i wzmacnia więzi z innymi. Badania naukowe potwierdzają, że ruch w rytmie muzyki może być nie tylko przyjemnością, ale i realnym wsparciem w procesie zdrowienia.
Dlaczego pojawiają się w nas oczekiwania co do konkretnych uczuć, że teraz powinnam czuć smutek, a nie czuję, powinnam się śmiać, a się nie śmieję, tylko np. płaczę. Co się dzieje, kiedy próbujemy przeformułować w sobie swoje emocje, odczucia?
Otworzyłam przyciężkie drzwi, wzięłam klucz z recepcji, przeszłam przez mały korytarzyk, skręciłam w lewo i weszłam po schodach. Mogłam wjechać windą, bo to jednak czwarte piętro, ale chyba chciałam raz jeszcze wspiąć się po tych drewnianych, nieco skrzypiących stopniach, przesunąć dłonią po wypolerowanej od dotyku poręczy.
Każdego dnia podejmujemy decyzje. Niektóre z nich dotyczą codziennych wyborów – takich jak planowanie posiłków, wybór ubioru, ustalanie planu dnia. Są też decyzje bardziej złożone. Niektóre zmieniają kierunek naszej kariery, wpływają na relacje z innymi ludźmi albo dotyczą zdrowia, rodziny czy finansów. Dla jednej osoby trudnością może być złożenie wypowiedzenia, dla innej – powrót na rynek pracy po kilkuletniej przerwie. Wspólnym mianownikiem jest nie tyle treść decyzji, co ciężar emocjonalny, jaki za sobą niesie.
Czy kiedykolwiek zapach świeżo upieczonego ciasta przeniósł Cię nagle do kuchni z dzieciństwa? A może pierwszy łyk kompotu wywołał lawinę wspomnień, których się nie spodziewałaś? Smaki i zapachy mają niezwykłą moc. Potrafią wywołać emocje, które zostały głęboko w nas zapisane.
Nadzieja to złożone i wielowymiarowe uczucie, którego istotą jest oczekiwanie pozytywnej przyszłości. Z perspektywy psychologicznej jest to mechanizm wewnętrzny, który pozwala ludziom zachować motywację, sens życia i siłę do działania nawet w obliczu trudności. Jak szukać nadziei w naszej codzienności?