Zwykły, szary dzień. Nic wyjątkowego się nie dzieje: rutynowe obowiązki codzienności, gazeta, praca, wiadomości, odebranie dziecka ze szkoły.
Wtem nagle, na koniec dnia, znikąd przychodzi ono – dziwne, ściskające i trudne do określenia uczucie, które gości w sercach, głowach i brzuchach wielu z nas.
Czym ono jest? Skąd się bierze? Jak je nazwać?
A przede wszystkim – jak się od niego uwolnić?
Dział: Artykuły - Spis treści
Może być fizyczna, emocjonalna, finansowa. Choć jest stara jak świat, korzysta z nowych technologii – uwielbia aplikacje randkowe. Dotyka ludzi niezależnie od tego, gdzie mieszkają, w co wierzą, jaki mają kolor skóry. A jej dotyk potwornie boli i zostawia rany.
Otacza nas świat, który wydaje się coraz mniej przyjaznym miejscem do życia. Zewsząd słyszymy o zagrożeniu wojną i katastrofą klimatyczną. Doświadczyliśmy pandemii. Obserwujemy zanikające więzi społeczne i ogólny spadek zaufania społecznego, który w Polsce od lat plasuje się
na niskim poziomie w porównaniu do innych krajów na świecie. Jak zatem mieć nadzieję?
Do gabinetu wchodzi kobieta około czterdziestki – jedna z wielu, które w ostatnich latach zgłaszają się z podobnym dylematem. Zanim usiądzie, mówi, że „wszystko u niej w porządku”, ale zaraz potem dodaje, że od kilku miesięcy nie potrafi podjąć żadnej ważniejszej decyzji. Zmiana pracy, zakończenie relacji, a nawet wybór dalszego leczenia – każda z tych spraw uruchamia w niej długie analizy, konsultacje z innymi, kolejne listy „za” i „przeciw”.
O spotkaniu z lękiem zamiast uciekania przed sobą z Magdaleną Daniłoś rozmawia Klaudia Przyłucka-Janasik
Grupy wsparcia – dlaczego mają tak dużą siłę w kontekście różnych życiowych sytuacji i problemów? Jak ocenić, która grupa rzeczywiście daje poczucie przynależności, a która jest szkodliwa?
Rodzina generacyjna stanowi pierwszą wspólnotę i początkowe źródło zaspokojenia naszych potrzeb. To najbliżsi krewni w pierwszych latach życia są źródłem miłości, bliskości i wsparcia. Rodzice i najbliżsi członkowie rodziny stanowią centrum naszego świata, będąc równocześnie pierwszymi nauczycielami życia i wyznawanych wartości. W oparciu o przekazywany przez nich wzorzec norm i przekonań stopniowo budujemy własny obraz świata.
Choć żyjemy w czasach kultu indywidualizmu, a hasła w stylu: „Umiesz liczyć, licz na siebie” lub „Stawiaj na siebie
i najpierw Ty” zyskały status życiowego motta oraz prawdy nakazanej w mediach społecznościowych, to jednak psychologia, biologia i ewolucja przypominają nam coś zupełnie innego: człowiek nie przetrwa w pojedynkę.
Dlaczego łatwiej jest opowiedzieć o swoich problemach obcej osobie w gabinecie niż najbliższemu przyjacielowi lub członkowi rodziny? To pytanie od lat wzbudza społeczną ciekawość i fascynację, ale i sporo kontrowersji. Psychoterapia często bywa postrzegana jako bezpieczna przestrzeń, w której można pozwolić sobie na szeroko rozumianą słabość. Mimo to niemal każdy proces rozpoczyna się od mierzenia się z maskami i mechanizmami obronnymi.
Nieustępliwy, silny, charyzmatyczny i decydujący za innych – samiec Alfa. A może jednak Sigma, czyli samotny wilk, równie silny jak Alfa, ale niezależny, introwertyczny, skupiony na własnym rozwoju. Czy naprawdę potrzebujemy dzisiaj kolejnych liter greckiego alfabetu, aby opisać męskość?
Jeszcze niedawno kojarzył się głównie z parkietem i zabawą, dziś coraz częściej wraca jako metoda terapeutyczna. Taniec – niezależnie od stylu i formy – okazuje się mieć moc większą, niż przypuszczaliśmy – łagodzi objawy depresji, poprawia nastrój, sprzyja uważności i wzmacnia więzi z innymi. Badania naukowe potwierdzają, że ruch w rytmie muzyki może być nie tylko przyjemnością, ale i realnym wsparciem w procesie zdrowienia.