Kiedy byłam studentką piątego roku psychologii (już prawie, prawie wszechwiedzącym magistrem psychologii!), znalazłam się w pokoju nauczycielskim jednej z warszawskich szkół. Zbierałam tam materiały potrzebne do pracy magisterskiej. Badanie dotyczyło nauczycieli, którzy są rodzicami. Podchodziłam kolejno do pedagogów i pytałam, czy mają dzieci. Gdy odpowiedź była twierdząca, wręczałam ankietę. W pewnym momencie zadałam pytanie jednej z pań. Nie powiedziała „tak”. Nie powiedziała „nie”. Powiedziała: „Moje dzieci umarły”. A ja... Nie byłam na TO przygotowana.
Kategoria: Artykuł
Tarcza nadziei Czym jest nadzieja? Jak się ona rodzi? Kiedy i jak wpływa na nasze życie? Kiedy nadzieja jest ważniejsza niż optymizm? Czy umiera ostatnia? O nadziei podstawowej mówi prof. dr hab. Jerzy Trzebiński. Profesor pracuje w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, gdzie kieruje Katedrą Osobowości. Zajmuje się rolą narracji w procesach rozumienia rzeczywistości społecznej i własnej osoby. Prowadził badania w dziedzinie psychologii twórczości. Jest członkiem Society for Experimental Social Psychology. Napisał m.in. książki: „Twórczość a struktura pojęć”, „Narracyjna struktura wiedzy potocznej”. Od kilku lat prowadzi badania nad nadzieją podstawową. Opisał je wspólnie z Mariuszem Ziębą w artykule „Nadzieja, strata i rozwój” zamieszczonym w „Psychologii Jakości Życia” (tom 2, nr 1/2003).
Dlaczego przyłapani na kłamstwie czy występku nie potrafią przyznać się do winy? Co powoduje, że sądzimy, że winni są zawsze inni? Jakie mechanizmy osobowości powodują, że ktoś idzie w zaparte? Czy u kogoś, kto przez lata żyje w kłamstwie, może nastąpić rozszczepienie osobowości? Jakub Kołodziej jest psychologiem i psychoterapeutą. Prowadzi własny Ośrodek Terapeutyczno-Szkoleniowy ANIMA w Lublinie. W psychoterapii wykorzystuje podejście integracyjne. Interesuje się psychologią narracyjną oraz suicydologią, czyli psychologią samobójstw. W pracy doktorskiej analizował „Strukturę depresji u młodzieży po próbach samobójczych”. W „Charakterach” pisał (m. in.) na temat poczucia winy, krzywdy, gniewu i przebaczenia, rozstań i szacunku dla drugiej osoby.
Obietnice, składane przysięgi i śluby są ryzykowną operacją na przyszłości. Nie stanowią jedynie deklaracji stanowczego pragnienia: formułowane dziś, mają działać jutro. Wydają się przedłużeniem wspomnień: jak pamięć zapewnia trwałość naszej osoby wstecz, wbrew zmienności bodźców, jakie odebraliśmy od chwili urodzenia, tak przysięga projektuje tę naszą trwałość w przód, wytycza drogę, którą pójdziemy - pisze Jerzy Sosnowski.
W sierpniu rozpoczęliśmy nasz przewodnik po psychoterapii. Pisaliśmy o tym, z jakimi problemami warto się na nią zgłosić. Wspomnieliśmy, że istnieje wiele szkół psychoterapii. Co nam oferują? Którą z nich wybrać? Jakich efektów możemy się spodziewać, zgłaszając się na dany rodzaj psychoterapii? Jak długo trwa terapia? Ile trzeba za nią zapłacić? Czym się kierować, wybierając ośrodek i psychoterapeutę? Na te pytania odpowiemy w kolejnych numerach „Charakterów”. W poprzednim omówiliśmy psychoterapię psychoanalityczną. Tym razem prezentujemy terapię poznawczo-behawioralną, a w październiku napiszemy o egzystencjalno-humanistycznej.
Przytul, uściśnij, pocałuj - śpiewa On do Niej w przeboju Andrzeja Własta. I pewnie zdziwiłby się, że wszystkie te gesty wywodzą się z matczynej opieki nad potomstwem.
Warto zastanowić się, dlaczego za jakąś partią stoimy murem, a inne odsądzamy od czci i wiary. Dzięki takiej refleksji niestraszne nam będą przedwyborcze manipulacje, a w wyborach oddamy głos naprawdę świadomie i samodzielnie.
Lęk jest naturalną częścią naszego życia. Reagujemy nim na różne zagrożenia. Ale dlaczego w tej samej sytuacji jedni umierają z przerażenia, a inni co najwyżej mocniej się pocą?
W jubileuszowych, setnych „Charakterach” (nr 5/2005) zachęciliśmy was, by powspominać. Opisywaliście chwile, gdy pierwszy raz spotkaliście „Charaktery”, i tekst, który na długo pozostał wam w pamięci. Okazuje się, że spotkanie z nami nierzadko zmieniło was i wasze życie. Oto fragmenty wybranych listów. Ich autorom prześlemy upominki. Za wszystkie poruszające wypowiedzi dziękujemy.
Czasem wyborca jak naiwny naukowiec stara się dociec prawdy o kandydacie na przykład na prezydenta. Uważnie śledzi jego dokonania, aby wyrobić sobie o nim zdanie. Bywa, że nadmiar myślenia szkodzi i prowadzi do mniej trafnych decyzji.
Gdyby mózg nie był plastyczny, niemożliwe byłyby zmiany naszych zachowań i nasz rozwój. O tę plastyczność trzeba dbać, bo tak jak długo nasze mózgi ją utrzymują, tak długo my - mimo wieku - jesteśmy młodzi.
Szkalowanie politycznego konkurenta wydaje się prostym i skutecznym sposobem pokonania go. A jednak często taka negatywna kampania uderza w tego, kto chciał uderzyć.