Myśląc o czułości, najczęściej pojawia się skojarzenie: delikatność, troskliwość i empatia. W relacjach wyrażana jest przez subtelne gesty, dotyk czy uważność na drugą osobę. Można powiedzieć, że jest to głęboki wyraz miłości i zaangażowania budujący bliskość, zaufanie, a co za tym idzie – poczucie bezpieczeństwa. Jednak ciekawie jest spojrzeć na czułość także w bardziej techniczny sposób, można nawet powiedzieć diagnostyczny, np. w ujęciu medycznym czy epidemiologicznym będzie to zdolność wykrywania małych zmian.
Dział: Artykuły - Spis treści
Z prof. Konradem Piotrowskim – członkiem Rady Programowej Kongresu i Festiwalu Psychologicznego Re_Mind – rozmawia Klaudia Przyłucka-Janasik
Możesz powiedzieć im wszystko. A one nie obrażą się i nie odwrócą od Ciebie. Są cierpliwe, wyrozumiałe, a nawet czułe. Mogą mieć atrakcyjny wygląd, głos i styl. I są dostępne na każde Twoje zawołanie. Witaj w świecie chatbotów AI – stworzonych, by Cię uwieść.
Z Pawłem Szczęsnym, o tym dlaczego budujemy relacje ze sztuczną inteligencją, rozmawia Joanna Strzałko
Artykuł inspirowany książką Zatrzymaj się. Poradnik dla żyjących w biegu i wiecznym pośpiechu
Świat, w którym dziś funkcjonujemy, rzadko daje przyzwolenie na pauzę. Codzienność przyspiesza wraz z rosnącą liczbą obowiązków, presją i wymaganiami – zawodowymi, społecznymi, emocjonalnymi. Tempo staje się normą, a zatrzymanie wyjątkiem. Od wczesnych godzin porannych aż do momentu zaśnięcia jesteśmy w trybie reagowania na powiadomienia, potrzeby innych, listy zadań, własne oczekiwania. Tymczasem nie jesteśmy maszynami, które można bez końca aktualizować i optymalizować. Jesteśmy ludźmi, których układ nerwowy, ciało i psychika mają swoje granice.
Nagłe, ciężkie milczenie. Zimny wzrok. Zraniony, pełen rezerwy ton. Uniesienie brwi, opad kącika ust, zaciśnięte pięści. Te zmiany w mimice, głosie, postawie ciała to dla Ciebie wyraźne sygnały. Ty już wiesz. Ktoś jest smutny. Rozczarowany. Zły. I Twoja panika. Czy coś źle robię? Kiedy? Jak? Znów? Co teraz będzie?
„Nie zrobię tego, dopóki się nie wyśpię”. To zdanie słyszę od moich klientów częściej, niż chciałabym. Nie wynika ono z lenistwa ani braku motywacji. Wręcz przeciwnie, osoby z ADHD to często ludzie pełni pomysłów, energii i wewnętrznej potrzeby działania. Problem w tym,
że mózg osoby z ADHD nie chce spać wtedy, gdy jest na to czas. Dla takich osób noc to nie koniec dnia, tylko jego najbardziej kreatywna pora.
Zwykły, szary dzień. Nic wyjątkowego się nie dzieje: rutynowe obowiązki codzienności, gazeta, praca, wiadomości, odebranie dziecka ze szkoły.
Wtem nagle, na koniec dnia, znikąd przychodzi ono – dziwne, ściskające i trudne do określenia uczucie, które gości w sercach, głowach i brzuchach wielu z nas.
Czym ono jest? Skąd się bierze? Jak je nazwać?
A przede wszystkim – jak się od niego uwolnić?
Może być fizyczna, emocjonalna, finansowa. Choć jest stara jak świat, korzysta z nowych technologii – uwielbia aplikacje randkowe. Dotyka ludzi niezależnie od tego, gdzie mieszkają, w co wierzą, jaki mają kolor skóry. A jej dotyk potwornie boli i zostawia rany.
Otacza nas świat, który wydaje się coraz mniej przyjaznym miejscem do życia. Zewsząd słyszymy o zagrożeniu wojną i katastrofą klimatyczną. Doświadczyliśmy pandemii. Obserwujemy zanikające więzi społeczne i ogólny spadek zaufania społecznego, który w Polsce od lat plasuje się
na niskim poziomie w porównaniu do innych krajów na świecie. Jak zatem mieć nadzieję?
Do gabinetu wchodzi kobieta około czterdziestki – jedna z wielu, które w ostatnich latach zgłaszają się z podobnym dylematem. Zanim usiądzie, mówi, że „wszystko u niej w porządku”, ale zaraz potem dodaje, że od kilku miesięcy nie potrafi podjąć żadnej ważniejszej decyzji. Zmiana pracy, zakończenie relacji, a nawet wybór dalszego leczenia – każda z tych spraw uruchamia w niej długie analizy, konsultacje z innymi, kolejne listy „za” i „przeciw”.
O spotkaniu z lękiem zamiast uciekania przed sobą z Magdaleną Daniłoś rozmawia Klaudia Przyłucka-Janasik