Gaszą światło, przykładają głowę do poduszki… I właśnie wtedy zaczyna się „druga zmiana”. Myśli biegną jedna za drugą – co dziś się nie udało, o czym zapomnieli, co można było zrobić lepiej. Często słyszę: „Najgorsze jest to, że dopiero w łóżku mój mózg postanawia rozwiązać wszystkie problemy świata”. Czasem śmiejemy się, że umysł z ADHD ma nocny etat. Szkoda tylko, że nie da się go później odespać.
Z czego to wynika?
To nie kwestia złych nawyków ani złego planowania dnia. Badania pokazują, że u osób z ADHD rytm dobowy bardzo często jest przesunięty i biologiczny zegar tyka inaczej. Wydzielanie melatoniny, hormonu odpowiedzialnego za senność, zaczyna się nawet o trzy godziny później niż u osób neurotypowych. To tak, jakby mózg żył w innej strefie czasowej, gdzieś w Dubaju albo w Omanie, podczas gdy ciało wciąż tkwi w Warszawie. To opóźnienie ma podłoże neurochemiczne: układ dopaminergiczny, który w ADHD działa inaczej, wpływa na cykle snu i czuwania. Efekt? Wieczorem pojawia się przypływ energii, jasność umysłu, chęć tworzenia. To biologiczny paradoks: im później, tym lepiej się myśli – i tym trudniej przestać.
„Dopiero wieczorem mam czas dla siebie”
Marta, trzydziestoletnia graficzka z ADHD, opowiedziała, jak to u niej wygląda: „Cały dzień gaszę pożary. Spotkania, e-maile, telefony. A wieczorem wreszcie mam święty spokój. Wtedy chcę coś dla siebie. Obejrzeć serial, poczytać. Tylko że zanim się obejrzę, jest druga w nocy”.
POLECAMY
To zjawisko ma nawet nazwę: revenge bedtime procrastination – „odwlekanie snu”. Dla wielu osób z ADHD noc to jedyny moment w ciągu dnia, gdy wreszcie mogą decydować o sobie. Problem w tym, że to właśnie wtedy organizm najbardziej potrzebuje odpoczynku.
Neurobiolodzy tłumaczą, że wieczorne „drugie życie” ma związek z poszukiwaniem stymulacji. Mózg z ADHD działa jak radar na wszystko, co ciekawe – a ciekawe rzeczy nie pozwalają zasnąć. Każdy film, gra, artykuł, nawet pomysł na nowy projekt to mały zastrzyk dopaminy, który odsuwa sen jeszcze dalej.
Ciekawość kontra senność
Joanna, właścicielka małej firmy i mama dwójki dzieci: „Gdy wszyscy pójdą spać, dopiero mogę pomyśleć. Siadam tylko na chwilę, żeby coś sprawdzić… A potem czytam o japońskich ogrodach zen do trzeciej nad ranem”.
To nie brak dyscypliny, tylko inny sposób funkcjonowania ośrodka...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.