Czy wykonywanie zawodu nauczycielskiego zawsze niesie ze sobą ryzyko wypalenia? Jakie czynniki decydują o tym, że czujemy się zniechęceni, pozbawieni sił i motywacji? Jak przebiega proces wypalenia? Stanisława Tucholska, odwołując się między innymi do wyników badań nad wypaleniem u nauczycieli, udziela odpowiedzi na te ważne pytania oraz doradza, jak postępować, gdy wypalenie stanie się naszym udziałem.
Autor: Redakcja
Psycholog pracujący w przedszkolu obserwuje i wspomaga rozwój dzieci, prowadzi zajęcia korekcyjne, adaptacyjne, organizuje także warsztaty dla nauczycieli i rodziców. Jednak mali podopieczni postrzegają rolę pana, który przychodzi do ich przedszkola nieco inaczej. Kim więc dla nich jest? Hubert Czemierowski opowiada o nieraz zaskakującej codzienności i doświadczeniach ze swojej pracy.
Gdy nauczyciel wchodzi do klasy i staje przed grupą trzydziestu osób czekających na jego słowa, może odczuć swoją siłę sprawczą. Jeżeli uczniowie są posłuszni, "podlizują się" i schlebiają nauczycielowi, bywa, że wzbudza to w nim poczucie wyjątkowości, nieomylności i omnipotencji. Wydaje się, że stąd niedaleko już do autorytaryzmu. Czy rzeczywiście? Czym jest osobowość autorytarna i jakie cechy przypisują jej badacze?
Najnowsze badania pokazują, że w pewnym stopniu jesteśmy współodpowiedzialni za pojawienie się i sposób doświadczania stresu. Każdy z nas posiada „antystresowe” właściwości, czyli zasoby. Autorka wyjaśnia znaczenie tego terminu w psychologii, przedstawia interesujące badania poświęcone zdrowiu nauczycieli oraz satysfakcji z pracy i formułuje na tej podstawie praktyczne zalecenia.
Nie wystarczy mieć zdrowe ciało, żeby być zdrowym. Dzięki racjonalnym działaniom i właściwym nawykom możemy zachować zdrowie we wszystkich wymiarach naszego życia. Warto, by nauczyciel pokazywał uczniom, że są oni współtwórcami swojej osobowości i swojego życia. Autorki proponują przydatne do tego celu ćwiczenia, które można przeprowadzić w klasie szkolnej.
Święty Jan Bosko był przekonany, że wychowanie powinno być takim towarzyszeniem wychowankowi, aby nie musiał on stawiać czoła sytuacjom przekraczającym jego możliwości obrony przed złem: „Wychowankom niech się zostawia dużo swobody, by mogli skakać, biegać i hałasować do woli. Gimnastyka, muzyka, deklamacje, teatr, przechadzki są najskuteczniejszym środkiem do osiągnięcia karności, zachowania moralności i zdrowia. Należy tylko uważać, żeby przedmiot rozrywki, osoby biorące w niej udział i rozmowy, jakie jej towarzyszą, były nienaganne”.
Agresję w szkole często powoduje brak zrozumienia i podziały między uczniami, nieufność wobec kolegów i nauczycieli. Dlatego wychowawca musi sprowokować sytuację, w której młodzi ludzie będą mieli okazję ze sobą porozmawiać, a przez to lepiej się poznać. Dobrym sposobem jest zorganizowanie warsztatów integracyjnych, sprzyjających lepszemu poznaniu się, zrozumieniu, zaufaniu, akceptacji.
Szkoła jest miejscem, do którego uczniowie „przynoszą” agresję, ale także miejscem, w którym agresja się rodzi. Szkoła wywołuje bowiem u wielu uczniów negatywne emocje - opiera się na przymusie, nie daje możliwości wyboru, a wręcz ogranicza w przestrzeni, w aktywności ruchowej, werbalnej, czasem nawet intelektualnej.
Dlaczego młodzież "trudna" nawet gdy opanuje umiejętność zachowań prospołecznych i przejdzie trening kontroli złości, dalej wybiera agresywne zachowania? Badania pokazują, że spowodowane jest to niedojrzałością społeczną oraz opóźnieniem rozwoju społeczno-moralnego. Myślenie i zachowanie agresywnych młodych ludzi nie jest adekwatne do ich wieku – przypomina myślenie i zachowanie dużo młodszych dzieci. Dlatego do ART dołączono Trening Wnioskowania Moralnego.
Koncepcje wychowawcze Pestalozziego właściwie nie straciły na aktualności. Zajmował się dziećmi trudnymi, jak powiedzielibyśmy dzisiaj. Uważał, że prawo do wychowania mają wszystkie dzieci. Wiedział, że tylko edukacja i wychowanie mogą otworzyć dziecku drogę do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Przywracał poczucie wartości i wiarę we własne siły dzieciom z nizin społecznych, mówiąc językiem współczesnym: dzieciom z rodzin zmarginalizowanych. Chciał zmienić ich przekonanie o niższości intelektualnej i moralnej, bo wiedział, że tylko tak można wychować człowieka niezależnego, odpowiedzialnego za swoje czyny i swój los, umiejącego korzystać ze wszystkich zdobyczy społecznych. Czyż we współczesnej szkole nie o to chodzi?
Stefania Marciszewska-Posadzowa na trwałe zapisała się w dziejach polskiej oświaty jako organizatorka wychowania przedszkolnego i systemu kształcenia wychowawczyń w Polsce. Angażowała się zarówno w proces tworzenia instytucji opiekuńczo-wychowawczych i kształcących, jak również przedstawiła własną wizję modelu wychowania dziecka, wprowadzając wiele elementów, które są dzisiaj podstawą nowoczesnej pedagogiki przedszkolnej.
Rok szkolny dopiero się zaczyna, a ja już myślę ze zgrozą o wagarowiczach z mojej klasy. Zwłaszcza tych notorycznych, których częściej na lekcjach po prostu nie ma. To zadziwiające, jak dzieci potrafią być niezdyscyplinowane, jak potrafią lekceważyć szkołę, nauczyciela i wszelkie obowiązki.