Gniew bardzo często jest wtórną emocją, która przykrywa niepokój czy lęk. A te dwie emocje są dzisiaj powszechne. Niejeden człowiek patrzy w lustro i mówi: „Boję się, czy sobie poradzę, czy zarobię tyle, by spłacić kredyty, czy nie zostanę wyrzucony z pracy, czy dobrze wychowam dzieci…”. Dominuje niepokój o przyszłość, brakuje poczucia bezpieczeństwa - uważa Piotr Fijewski.
Dział: Na temat
Boimy się jej u innych, boimy się własnej. Odcinamy się od niej... i od siebie. Albo przeciwnie - wybuchamy z byle powodu. Co krok znajdujemy powody, by się złościć. Może sami je sobie stwarzamy? Złość. Ona nie zawsze jest zła. Jak jej wysłuchać, by w nią nie popaść?
Są tacy, którzy bez końca oddają się marzeniom. I tacy, którzy je po prostu realizują. Ci pierwsi sami stają sobie na drodze do marzeń, ci drudzy mają w sobie sprzymierzeńca w ich spełnianiu. Jak mądrze zarządzać sobą, by osiągnąć to, na czym nam naprawdę zależy, żyć tak, jak chcemy żyć?
Liczba bodźców w każdej sekundzie atakujących człowieka zawsze przekraczała możliwości jego percepcji. I zawsze ewolucyjny wyścig wygrywali ci, którzy z kakofonii informacji potrafili wyłowić i przetworzyć najwięcej i najszybciej. Dziś źródła bodźców są potężniejsze niż kiedykolwiek, bardziej inwazyjne, wszechobecne. Człowiek próbuje się do tego dostosować, usiłuje nadążyć. Zmieniają się jego zmysły, sposób przetwarzania informacji. Powstaje nowy Homo sapiens. Czy Ty należysz do tego gatunku?
Dziś nie wyobrażamy sobie życia bez stałego dostępu do internetu, a nasze torby i kieszenie wypełniają iPady, iPody, netbooki, e-czytniki. Korzystanie z nich nie tylko dostarcza nam przyjemności, ale przede wszystkim obniża lęk przed brakiem dostępu do informacji.
Szczęście zawiera w sobie aspekt daru, zesłania, może łaski - czegoś nadzwyczajnego, podniosłego. Jeżeli tego nie odczuwamy, chodzimy w niedosycie,bo nawet mając nogi, ręce, oczy, dach nad głową i jedzenie, dwoje dzieci, mówimy, że nie jesteśmy szczęśliwi. Chcemy więcej niż to, co w istocie potrzebne.
Dobry, pełen troski stosunek do ciała jest ważnym wyznacznikiem naszego psychicznego i fizycznego zdrowia. Pozwala też znaleźć w ciele oparcie i sprzymierzeńca, nawet w najbardziej stresujących sytuacjach.
Nieustannie poszukujemy drogi do lepszego życia. Zawodzą nas jednak GPS-y nastawione na konkretne cele, mapy z kolejnymi szczytami do zdobycia czy drogowskazy wskazujące kierunek „szczęście”. A gdyby tak wybrać podróż mniej uczęszczaną ścieżką? Którędy biegną drogi do dobrego życia?
Z jednej strony - wiedzeni ciekawością - chcielibyśmy wiedzieć, jacy jesteśmy naprawdę. A z drugiej - aby zachować poczucie, że jesteśmy tą samą osobą, jedną i spójną od początku życia - tak dobieramy informacje o sobie, a czasem nawet zniekształcamy, by wiedza o sobie ułożyła się nam w spójną historię.
„Poznaj samego siebie, a stanie przed tobą otworem cały świat” - twierdził Sokrates. Jak to jednak zrobić? Prawda o tym, kim jesteś, nie kryje się w liście cech, które cię charakteryzują, ani w wyobrażeniach, jakie masz na swój temat. Nie odnajdziesz jej w rolach, jakie codziennie przychodzi ci odgrywać. Nie zawiera jej nawet twoja historia, która kształtuje twoje życie dziś i w przyszłości. Gdzie więc i jak szukać odpowiedzi na pytanie: kim jestem?
Wierzymy, że gdyby nie stres, żyłoby się nam lepiej. Czy na pewno? Zapominamy, że jakkolwiek byśmy się starali, on i tak zawsze będzie nam towarzyszyć. Zapominamy też, że stres nie zawsze jest zły. Nieraz to właśnie on dodaje nam skrzydeł. Zatem zamiast walczyć z nim zawzięcie, zmień myślenie o stresie i uczyń go swoim sprzymierzeńcem.
Przykryj ciało, by działało - radził Jan Sztaudynger. I rzeczywiście działa: i ciało, i przykrycie. Wabi, kusi, zdradza nas, bywa orężem, drugą skórą, obiektem kultu i wyrazem tożsamości. Ubranie. Co o nas mówi? Jak nas zmienia?