Nieśmiały mózg - Czy nieśmiałość jest warunkowana biologicznie?

Wyobraź sobie, że stoisz przed lustrem. Większość ludzi w takiej sytuacji chce poprawić swój wygląd. Oglądamy się z każdej strony, sprawdzamy, czy aby na pewno prezentujemy się odpowiednio. Niemal każdy z nas doświadcza w swoim życiu nieśmiałości. Dlaczego jednak niektórzy są bardziej nieśmiali, niż inni? Czy mamy wpływ na naszą nieśmiałość?
Czytaj więcej

Seksualni od początku

Jeśli traktujemy dziecko jako kogoś aseksualnego, zaczynamy o nim myśleć albo jako o niewinnym aniele, albo jak o złośliwym grzeszniku. Oba te podejścia mają wspólny mianownik: zaprzeczają temu, że dziecko jest seksualne. A jest, od samego początku.
Czytaj więcej

Osobowość w kryzysie

Gdzie przebiega granica między normą a zaburzeniem? Czy to, co widzę wokół siebie, albo jak sam się czasami zachowuję, jest normalne? Każdy z nas zadaje sobie czasem to pytanie. Nie tylko w czasach pandemii.
Czytaj więcej

O miłości w czasach internetu

Jeśli w związku zaczyna brakować czasu, chęci czy umiejętności rozmowy, dość łatwo się pogubić we własnych oczekiwaniach oraz dać się ponieść negatywnym emocjom. A kiedy jest nam źle, chcemy odreagować, znaleźć się gdzieś indziej, poczuć się przyjemnie. Chcemy natychmiast coś zmienić. Czas zmiany to czas eksplorowania granic. Czy zawsze wiemy, na co się otwieramy, kiedy otwieramy się na nowe?
Czytaj więcej

W sieci jestem sobą, czyli... kim?

Internet dostarcza tzw. pozornie bezpiecznych warunków swobodnej wypowiedzi. Sprzyja to ujawnianiu osobistych informacji. Pytanie, czy robimy to świadomie? Wizja przestrzeni, w której, w założeniu, bez żadnych konsekwencji można odsłonić swoje przemyślenia, zachęca do przekroczenia granic. Dlaczego korzystając z internetu pozwalamy sobie na więcej? Dokąd zmierzamy? Co chcemy odkryć?
Czytaj więcej

To tylko PANDEMIA

Sytuacja pandemii oczywiście ujawniła problemy psychologiczne, ale na ogół takie, które już wcześniej w taki czy inny sposób istniały. Wyłoniło się i nasiliło to, co w nas już było i czekało na okazję.
Czytaj więcej

O czym mówią eksperci w obliczu pandemii

Agnieszka Laskowska-Ziemian Psycholożka, seksuolożka, psychoterapeutka. Członkini Zarządu Polskiego Towarzystwa Psychoanalizy Jungowskiej, router w International Association for Analitical Psychology. Jak w czasach pandemii na ludzi może wpływać narzucona konieczność przebywania w domu, zdalnej nauki, innego organizowania sobie czasu wolnego?  Reakcje na tak wielką zmianę bardzo się różnią w zależności od osoby. To, co i w jakim nasileniu teraz przeżywamy, zależy od wielu czynników: naszego stanu zdrowia, poziomu wrażliwości i zapotrzebowania na bodźce, zdolności przystosowania się do nowych sytuacji, wcześniejszych doświadczeń, stylu życia, bezpieczeństwa zawodowego i finansowego, jakości relacji, dodatkowych obciążeń stanu psychicznego. Dla wielu osób zmiana ta zajdzie bez poważniejszych konsekwencji. U innych będzie powodować czasowe pogorszenie funkcjonowania, kiedy wprawdzie doświadczamy trudności psychicznych, ale ich nasilenie jest adekwatne do sytuacji i zmierza do poradzenia sobie z nią. W kolejnej grupie osób może natomiast doprowadzić do stanów patologicznych, jak zaburzenia lękowe czy depresyjne, wymagających interwencji psychologicznej lub farmakologicznej. Warto obserwować swój stan psychiczny: nastrój, myśli, sygnały płynące z ciała, sen, apetyt, poziom libido, chęć sięgania po używki. Jeśli zaobserwujemy w tych sferach niepokojące zmiany, najlepiej skonsultować się ze specjalistą: psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą. To, co możemy w tym trudnym czasie dla siebie robić, to na bieżąco o siebie dbać na podstawowym poziomie: wysypiać się w nocy, zachowywać rytm dnia, zapewnić sobie odpowiednią ilość ruchu, regularnie i zdrowo jeść. Dodałabym do tego obserwację własnych snów, które niosą ogromną ilość głębokich i ważnych informacji na temat życia psychicznego. Bardzo ważne jest też dbanie o więzi, zachowanie kontaktów z rodziną, przyjaciółmi, nawet jeśli tylko telefonicznie czy online. Dobrze jest też zadbać o relaks, zapewnić sobie drobne przyjemności, które poradzić sobie z trudnymi emocjami. Jeśli czas pozwala, co wcale nie jest teraz takie oczywiste, można wyznaczyć sobie nowe cele rozwojowe: zdobywanie nowych kompetencji, szlifowanie umiejętności czy pasji, praktykę duchową w bliskiej nam formie. Na pewno zdrowe jest ograniczanie kontaktu z wiadomościami potencjalnie potęgującymi stres – raz dziennie zupełnie wystarczy!   dr Małgorzata Majewska Zajmuje się językiem w kontekście psychologii, pracuje w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UJ, autorka kanału „Językobranie”, obecnie pisze książkę pod tym tytułem. Czym jest tęsknota i jeśli tęsknimy, to za czym najbardziej? Rozpatrywałabym tęsknotę z dwóch stron. Z jednej jest tak, że gdy doświadczamy czegoś dobrego, wtedy nasz umysł to doświadczenie kotwiczy, a następnie odnosi się do niego, kiedy zaczyna nam czegoś lub kogoś brakować. Ja, na przykład, w czasach pandemii tęskniłam za kawą z pewnej popularnej sieci. Nie dlatego, że jestem trywialną osobą, chodzi o element mojej codzienności, który został mi odebrany. Mam przez to poczucie jakiegoś braku. Podobnie jest z innymi ludźmi. Gdy ktoś, z kim przebywam codziennie, znika na dłuższy czas z mojego życia, zaczynam za nim tęsknić, bo czuję jego brak w swojej codzienności. To jest tęsknota, którą nazwałabym uświadomioną. Drugim rodzajem jest tęsknota będąca realizacją naszych głębokich, pierwotnych potrzeb, którą wielu ludzi od siebie odsuwa, unieważnia. Weźmy za przykład potrzebę przynależności. Jeśli ktoś miał w dzieciństwie trudne doświadczenia w tym aspekcie, potrzebuje czuć przynależność, ale gdy ta potrzeba może zostać realnie zrealizowana, mechanizmy broniące nas przed zaznaniem cierpienia podobnego do tego z dzieciństwa utrudniają kontakt. Może więc zaistnieć sytuacja, że ktoś odrzuca to, czego najbardziej pragnie. Z różnych bowiem powodów się tego boi i przekonuje sam siebie, że nie chce tego, czego chce ponad wszystko, ponieważ dopuszczenie do siebie tak głębokiej potrzeby jest zbyt trudne. Często przydarza się to osobom dwubiegunowym: nienawidzą siebie za to, co robią ukochanej osobie, jednak nie potrafią inaczej – ludzie mają jednak różne lęki: przed rodzicielstwem, przed miłością, przed przyznaniem, że chcą tego, co mają inni.   dr Mikołaj Zgółka Prymariusz kwartetu smyczkowego Musicarius. Koncertuje w kraju i zagranicą jako solista i kameralista. Współpracował jako koncertmistrz lub kameralista z wieloma zespołami. Uczestnik konkursów skrzypcowych i kameralnych, zdobywca licznych nagród i wyróżnień. Refleksje o milczeniu w innej odsłonie Bezcenność milczenia w obiegowym pojęciu można postrzegać w co najmniej dwóch aspektach. W moim osobistym, muzycznym postrzeganiu świata milczenie może być przekleństwem; cisza, brak muzyki, dźwięku, ekspresji międzyludzkiej kojarzy się właściwie z katastrofą – osobistą i społeczną. Pandemia roku 2020 dobitnie ukazała, jak trudno jest wytrwać ludziom w eremum własnych domów, jak bardzo potrzebne jest obcowanie z myślą, ekspresją drugiego człowieka, choćby była to najbardziej miałka forma przekazu dźwiękowego czy muzycznego. Strach przed zachorowaniem, jakkolwiek realny, okazał się niczym wobec lęku przed ciszą ulic, domów, sal koncertowych. Brak milczenia, wypełnienie katastrofalnej ciszy choćby zwykłą rozmową czy spontanicznym koncertem z balkonu czyjegoś mieszkania okazuje się prawdziwym złotem. Milczenie w drugim, bardziej wyrafinowanym sensie zależy od wielu innych kwestii. W czasach utraty autorytetów i możliwości promowania każdego najmniej rozgarniętego użytkownika sieci internetowej trudno jest zachować spokój i przyzwoitość. Milczenie wobec spirali nienawiści, podsycanej często drobnym słowem przypadkowego internauty, głupawe komentarze, beznadziejna składnia skrótowego i obelżywego języka – wszystko to powinno odnajdywać swój kres. Czy warto przemilczać złość, czy warto przemilczać głupotę, czy warto przemilczać własną nieudolność? Wobec tych pytań szlachetność milczenia przeradza się jedynie w chytrość sprytu. A złotem staje się prawdziwa mądrość i rozwaga. 
Czytaj więcej

Znów wszystko jest inne

Wesele Wyspiańskiego należy oglądać przynajmniej raz na dziesięć lat – ku przestrodze.
Czytaj więcej

Poradniki ze skunksa

Jeśli zastosujemy się do porad z niektórych poradników, to swego domu nie pokochamy, a stanie się on miejscem opresyjnym.
Czytaj więcej

Wstydliwość

Nasze czasy to czasy bezwstydu. Inny już mnie nie zawstydza. Wszyscy podglądamy – razem.
Czytaj więcej

Siostra agnostyka

Od dawna zastanawia mnie, jak wiele osób stresuje się z powodu Świąt Bożego Narodzenia. 
Czytaj więcej

Ten wspaniały Leni

W tym roku obchodzimy setną rocznicę urodzin Leonarda Bernsteina.
Czytaj więcej