Damskie zegarki z klasą - francuski Herbelin to kwintesencja dobrego smaku

Jeśli szukasz upominku, który łączy klasę, jakość i ponadczasowy styl, zegarki Herbelin będą wyborem, który broni się sam. To propozycja dla kobiet ceniących detale, dopracowane wykończenie i dodatki, które pasują zarówno do codziennych stylizacji, jak i wyjątkowych okazji. W świecie prezentów liczy się nie tylko „ładny przedmiot”, ale też historia – a ta marka ma ją wyjątkowo mocną. Co ważne, dobrze dobrany model potrafi stać się osobistą pamiątką na lata.
Czytaj więcej

Forum Media Polska i Audioteka - słuchaj do 40000 audiobooków bez opłat

Forum Media Polska rozpoczyna współpracę z Audioteką, platformą oferującą ponad 40.000 audiobooków, audioseriali i podcastów. Audioteka to jedna z czołowych platform w Polsce, umożliwiająca dostęp do tysięcy tytułów. Dzięki aplikacji, użytkownicy mogą słuchać książek w dowolnym miejscu i czasie.
Czytaj więcej

Wolność, spokój, sprawczość.

O nowym myśleniu o oszczędzaniu z Katarzyną Kierzkowską rozmawia Klaudia Przyłucka-Janasik
Czytaj więcej

Bakuchiol czy retinol? Sprawdzamy, który składnik odmładzający wygrywa walkę o gładką...

Pragnienie zachowania wiecznie młodej, jędrnej i promiennej skóry towarzyszy kobietom od zawsze. W gąszczu kosmetycznych nowości i skomplikowanych nazw składników aktywnych łatwo się jednak zgubić. Przez lata na podium pielęgnacji anti-aging niepodzielnie królowała witamina A, uznawana przez dermatologów za najskuteczniejszą broń w walce z czasem. Ostatnio jednak wyrósł jej potężny roślinny konkurent, który obiecuje podobne efekty bez ryzyka podrażnień. Kto wygra ten pojedynek: sprawdzony laboratoryjny klasyk czy łagodniejsza natura?
Czytaj więcej

Podsumuj swój rok 2025 z Yearbookiem lub Pudełkiem Wspomnień od UwolnijKolory!

Kolejny rok przeleciał w mgnieniu oka – pełen słońca, niespodzianek, wyzwań i momentów, które zapierały dech w piersiach. Masz w pamięci (i w galerii smartfona) mozaikę zdarzeń? To bezcenna lawina wspomnień, która jednak bywa ulotna. Zatrzymaj się u progu nowego rozdziału. Zanim go przekroczysz, przygotuj kreatywne podsumowanie roku z fotoproduktami od UwolnijKolory.
Czytaj więcej

Co zasiejesz, to zbierzesz

Dlaczego dorosłe dzieci mają czasem wewnętrzny problem z odwiedzaniem swoich rodziców? Oczywiście, powody mogą być zróżnicowane i nowy film Jima Jarmuscha, złożony z trzech osobnych historii, nie daje nam wyczerpujących odpowiedzi. Father, Mother, Sister, Brother opowiada o takich mocno spóźnionych wizytach, a to, co się wtedy wydarza między bliskimi osobami, wiele mówi o panujących w rodzinie relacjach.  Właśnie owa bliskość, a właściwie jej deficyt, najbardziej interesuje reżysera Broken Flowers. W pierwszej nowelce brat i siostra w wieku 40+, też niespecjalnie ze sobą zżyci, jadą do ojca, który żyje w zrujnowanym domu na uboczu, bez żadnych zabezpieczeń socjalnych. Syn wydaje się bardziej empatyczny i troskliwy, ale tak naprawdę nie ma pojęcia o prawdziwym życiu zdziwaczałego rodzica, co w pełni odsłania puenta tej opowieści. Podobnie jest w drugiej historii, gdzie dwie córki, kompletnie od siebie różne, składają coroczną wizytę matce pisarce, bardziej zainteresowanej swymi sukcesami aniżeli życiem własnych dzieci. Z dyskretnym humorem pokazuje Jarmusch, jak bardzo nie kleją się te rozmowy, jak niewiele bohaterowie o sobie nawzajem wiedzą i jaką przykrością jest dla nich dopełnianie rodzinnych obowiązków. Choć jednocześnie czujemy, że gdzieś pod powierzchnią zdawkowych słów kryją się silne emocje, urazy i zaniedbania, które mogłyby eksplodować, gdyby owe wizyty nie trwały aż tak krótko.  A i tak każda minuta tych pozornych spotkań zdaje się ciążyć bohaterom niemiłosiernie. Dlatego zaskoczenie przynosi nowelka trzecia, w której młode rodzeństwo odwiedza dom rodziców, kiedy nie ma ich już na świecie, co inaczej ustawia charakter i temperaturę tych odwiedzin. Jarmusch świetnie dopełnia dwie poprzednie historie, pokazując wprost, czym może być autentyczna więź. Father, Mother, Sister, Brother to bowiem naczynia połączone i nie tylko dlatego, że wiele tu wspólnych rekwizytów, powtarzających się powiedzonek czy motywów kolorystycznych (a film jest wyjątkowo stylowy). Są również rodzinne tajemnice, lecz dopiero w finale nie kładą się one cieniem na życiu dorosłych dzieci – stają się po prostu częścią wspólnej historii.  W swoim filmie Jarmusch dopytuje się, czym dzisiaj, w dobie skrajnego indywidualizmu, są rodzinne więzi i co poszło nie tak w poprzednich pokoleniach. Wiadomo, że „rodziny się nie wybiera”, ale czy wizyta w rodzinnym domu musi być przymusem? Tutaj przychodzi na myśl jeszcze inne powiedzonko: „Co zasiejesz, to zbierzesz” i dotyczy ono budowania bliskości pomiędzy rodzicami a dziećmi i pośrednio między rodzeństwem. Mamy w tym filmie trzy odległe miejsca (amerykańską prowincję, Dublin i Paryż) oraz wielkie gwiazdy w obsadzie (Tom Waits, Adam Driver, Charlotte Rampling, Cate Blanchett), a jednak to wszystko może być jakoś bliskie codziennym doświadczeniom wielu z nas.  FATHER MOTHER SISTER BROTHER – reż. Jim Jarmusch. Prod. USA 2026. Dystryb. Gutek Film.  W kinach od 16 stycznia.  
Czytaj więcej

Sposób na traumę

Trauma i stres są obecne w języku psychologii, psychiatrii i psychoterapii ponad sto lat. W drugiej połowie ubiegłego wieku zostały połączone w koncepcji PTSD, zaburzeń po stresie traumatycznym. Trauma rozpanoszyła się i zepchnęła stres na dalszy plan. Bajka Tadeusza Nyczka Banda czworga. Opowieść nie ludzka jest o traumie, chociaż to słowo nie pojawia się w opowieści o czterech zwierzętach. Nic ich nie łączy, prócz traumy. Wszystkie cztery doznały brutalnego zerwania więzi z pierwotnym środowiskiem. Trzy z nich doświadczyły nawet powtórnego zerwania z ludźmi, do których się przywiązały. Krowę, pumę, pytona i guźca łączy jeszcze sytuacja ściganego uciekiniera. Stworzyły razem grupę pomocy gnębionym przez ludzi zwierzętom. Uwalniały z klatek głodzone lisy i strusie, bite psy, koguty tresowane do nielegalnych walk, przeznaczone na rzeź daniele. Wszystko pod hasłem „Zwierzęta wszystkich krajów łączcie się”. Aluzja do komunizmu i dyktatury komunistycznej (już w tytule) jest wyrazista i wyjaśniona w tekście adresowanym do dzieci, które nie mogły ich doświadczyć. Bajka ma też wyraźne wskazanie. Sposobem na traumę nie jest szukanie przyznania, że stała się krzywda, i zemsty na krzywdzicielu. Jest nim aktywne działanie przeciw panoszeniu się krzywdzenia. Najlepiej wspólne z innymi pokrzywdzonymi. Jest to skuteczne w konkretnych przypadkach.  Warto przypomnieć, że na tym opiera się idea społeczności terapeutycznej – to znaczy na budowaniu wspólnoty, umiejętności dawania i przyjmowania oparcia. W wychowaniu promowali ją Karol Modzelewski i Jacek Kuroń w harcerstwie jako grupę do realizacji zadania.  Poza głównym tematem bajki są też wątki poboczne. Opowieść jest pudełkowa jak Rękopis znaleziony w Saragossie Jana Potockiego. Jednym z nich jest konflikt drapieżnej pumy między mięsożernością a misją ratowania zwierząt. Puma przypadkiem znalazła tort bezowy z wiśniami. Od tego czasu nad mięso przedkładała słodycze. Okoliczności zmiany przemawiają za możliwością behawioralnego wygaszenia odruchu bezwarunkowego, co nie jest zgodne z tak zwaną „nauką Pawłowa”. To ostatni żart Nyczka z dyktatury niecnie wykorzystującej autorytet tego uczonego.  Warto może spróbować tortu.  TORT BEZOWY Z WIŚNIAMI PANI B. 500 g małych bez 500 ml mleka 2 kopiate łyżki cukru 2 łyżki mąki ziemniaczanej 4 łyżki kakao 1 łyżeczka cukru waniliowego 250 g masła 1 słoik konfitury z wiśni 25 ml nalewki wiśniowej Podzielić bezy na trzy mniej więcej równe części. Jedną warstwę rozłożyć na dnie tortownicy. Drugą pozostawić na wierzch. Trzecią wciskać w krem z odsączonymi wiśniami. Pani B. kupowała bezy czekoladowe w nieistniejącej już cukierni Wintera w Krakowie, obecnie są trudno dostępne. Wiśnie należy odsączyć z soku. Pani B. używała alternatywnie wiśni z nalewki. Przygotować budyń z mleka zagotowanego z cukrem i cukrem waniliowym, odlawszy wcześniej pół szklanki, żeby w nim rozbełtać kakao i mąkę. Należy mleko wlewać do kakao, nie odwrotnie. Rozbełtane wlać do wrzącego, osłodzonego mleka. Zagotować i ostudzić do temperatury pokojowej, pod przykryciem, żeby na budyniu nie powstał kożuch.  Masło, o temperaturze pokojowej, rozbić na puch.  Pani B. używała w tym celu makutry i pomocy pana B. Można dziś użyć miksera z końcówkami do piany.  Do masła dodawać po łyżce budyń, ciągle ucierając (można mikserem na wolnych obrotach). To krytyczna faza, bo krem może się „rozejść”. Na końcu dodać kieliszeczek nalewki wiśniowej.  Wyłożyć połowę kremu na bezy, włożyć połowę wiśni, na to warstwę bez, krem i wiśnie. Na wierzchu ułożyć pozostałe bezy płaską stroną w dół. Krótko schłodzić. Jeśli zbytnio stężeje, doprowadzić tort do temperatury pokojowej. Uważać na Pumę.
Czytaj więcej

Jak rozmawiamy przy świątecznym stole?

W czasie świąt Bożego Narodzenia stół staje się  centrum naszego wszechświata, bo jest coś magicznego w sposobie jego nakrywania, poszukiwania świątecznych elementów do jego przyozdobienia, pozostawiania pustego miejsca dla wędrowca, sianka pod obrusem. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że to scena, na której wystawiamy nasze tradycje, miłość i gościnność. 
Czytaj więcej

Bój się i rób!

O spotkaniu z lękiem zamiast uciekania przed sobą z Magdaleną Daniłoś rozmawia Klaudia Przyłucka-Janasik
Czytaj więcej

Jak radzić sobie z lękiem i stresem w czasach niepewności?

Kiedyś mieliśmy wrażenie, że świat jest mniej skomplikowany. Że jutro będzie podobne do dziś, a wiadomości z telewizora nie budzą w nas lęku, tylko informują o tym, co dzieje się za oknem. Dziś coraz częściej czujemy, jakbyśmy żyli w świecie, który pędzi w nieznanym kierunku – jak pasażerowie samolotu, w którym nagle zgasły światła, a z głośników dobiegają sprzeczne komunikaty.
Czytaj więcej

Dlaczego mózg nie chce być sam?

Jest końcówka lat 90. Wracam ze szkoły. Ta sama trasa pokonywana od kilku lat. Po chwili moim oczom ukazuje się dziwna grupka. Młodzi ludzie ubrani w przewieszone po obu stronach ciała banery. Wyglądają jak chodzące kanapki, tyle że posmarowane informacją. Na jednej z nich dostrzegam napis, który przeszywa mnie dreszczem: „Zaprawdę zapłatą za grzech jest śmierć”. Inna z osób nosi dumnie komunikat: „Niedobrze, aby człowiek był sam”. 
Czytaj więcej

Sokrates w erze Instagrama – o dialogu międzypokoleniowym

Myśląc o wzorowej współpracy międzypokoleniowej, która ma kluczowe znaczenie w obliczu przemian demograficznych i może wzbogacić nasze organizacje oraz życie prywatne, od razu przypominam sobie film Praktykant z Robertem De Niro i Anne Hathaway. Jednak kiedy przyglądam się sytuacji demograficznej w Polsce, widzę obraz przypominający kontenerowiec Ever Given, który w 2021 r. zablokował Kanał Sueski na siedem dni, powodując wielomiliardowe straty w handlu międzynarodowym.  Co łączy demografię, Kanał Sueski i hollywoodzki film? 
Czytaj więcej