„Doświadczenie się nigdy nie starzeje”
Taki tytuł widniał na plakatach wspomnianego filmu, w którym Robert De Niro gra siedemdziesięcioletniego wdowca, który znudzony emeryturą postanawia podjąć staż w dynamicznej, internetowej firmie modowej. Prezeską i założycielką jest młoda, ambitna i niezwykle pracowita trzydziestoparolatka, którą gra Anne Hathaway. Już od początku filmu reżyserka wyraźnie podkreśla różnice pokoleniowe, które z czasem stają się katalizatorem przemian u głównych bohaterów.
POLECAMY
Te różnice są widoczne na każdym kroku: od stroju siedemdziesięcioletniego stażysty i jego młodszych kolegów, przez ich gesty, umiejętności i wiedzę, aż po przekonania dotyczące pracy, współpracy, komunikacji z klientem czy work-life balance.
Sam film jest lekki, a jego przesłanie bywa momentami naiwne. Ukazuje bowiem dialog międzypokoleniowy pełen zrozumienia, akceptacji i wzajemnej uważności. Modelowo ukazane korzystanie z potencjału wszystkich grup wiekowych cieszy oko HR-owca i rozpala nadzieję, że z Hollywood można przenieść ten wzorzec prosto na polskie podwórko i zrobić tylko „kopiuj, wklej” i sprawa załatwiona.
Walka zamiast dialogu
Życie to nie film, co staje się szczególnie widoczne, gdy spojrzymy na polski rynek pracy w ostatnich latach. Zamiast dialogu współpraca międzypokoleniowa przypomina tu raczej demonstrację sił. Tę rywalizację widać zwłaszcza między pokoleniami, które są sobie najbliższe – generacja Z i Millenialsi oraz Millenialsi i pokolenie X.
Najwięcej zrozumienia i wsparcia widać między najmłodszymi a najstarszymi. Raport „Prawda o pokoleniach” przygotowany przez Mediahub i Ipsos potwierdza, że to właśnie osoby po 70. r.ż. najczęściej przypisują młodym dorosłym pozytywne cechy. Z kolei najmniej przychylne opinie wyrażają trzydziesto- i czterdziestolatkowie.
Ten schemat nie jest żadną nowością, co pokazują już przykłady ze starożytności, a postać Sokratesa staje się tu wyjątkowo aktualna.
Skąd bierze się konflikt?
Ten schemat nie jest niczym nowym. Od wieków starsze pokolenia narzekają na młodzież. Już w starożytności powtarzały się te same zarzuty: młodzi są leniwi, lekceważą autorytety, cenią luksusy i brak im szacunku dla starszych.
Francuski kaznodzieja Piotr Eremita opisywał młodzież jako próżną, samolubną i pewną siebie, a dziewczęta jako niewłaściwie ubrane i lubieżne.
Spójrzmy na przypadek Sokratesa, którego słowa „Kochają luksus, denerwują nauczycieli i cały czas się obijają” interpretuje się jako silną krytykę młodzieży. Tymczasem rozszerzaj...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.