Nie starzejcie się samotnie. Nie jest łatwo wędrować przez życie solo, szczególnie trudne staje się to w wieku zaawansowanym. Dlatego znacznie wcześniej musimy przygotować właściwy grunt! W przyszłości potrzebni Wam będą rodzina i przyjaciele.
Dział: Artykuły - Spis treści
Superbohaterowie wcale nie są doskonali. Też zmagają się z trudnościami i mają swoje słabości. Dlatego ich historie mogą nam pomóc poradzić sobie z własnymi problemami.
Czemu popełniamy błędy, dokonujemy nieracjonalnych wyborów? Dlaczego głupie zachowania zdarzają się często ludziom bardzo inteligentnym, zwłaszcza gdy mają wysoką pozycję i władzę?
To, co było fascynujące w narzeczonej, w żonie drażni. Po kilku latach wspólnego życia dostrzegamy w partnerze nie „oszczędność” a „skąpstwo”. Kto się zmienił: on/ona w swoim zachowaniu, czy ja w swojej ocenie?
Jeśli wiemy, że coś zdarza się rzadko, a zdarzyło się niedawno, to czujemy się bezpieczniejsi. Nazywa się to efektem krateru po bombie. Tam się chowamy, zakładając, że bomba w to samo miejsce nie spadnie. A spaść może wszędzie - rozważa Tadeusz Tyszka.
Co sekundę wymienia się w nas 20 milionów komórek. W ciągu doby odnawia się półtora kilograma naszego ciała. Sen to najlepsza klinika odnowy biologicznej. Bezpłatna. Dlaczego z niej nie korzystamy?
Naprawdę znają go tylko ci, których dotknął: dramat porzucenia przez partnera. Szok. Poczucie pustki. Bezbrzeżny smutek. Ale koniec związku wcale nie jest końcem świata – uspokajają psychologowie.
Namiętność jest ślepa. Nie wiadomo, dlaczego się pojawia, mija bez powodu. Intymność też niechętnie nagina się do woli kochanków. W porównaniu z nimi zaangażowanie najmocniej poddaje się rozsądkowi. To jest jego siłą i zarazem słabością.
Wierzymy, że miłość ma jedno tylko oblicze. Mylimy ją z namiętnością, ze spalaniem się niczym w gorączce. Tak jak Tránsito Ariza myliła cholerę z miłością i to nim pamięć odmówiła jej posłuszeństwa.
Nie wiem, co się ze mną dzieje od pewnego czasu. To trwa już chyba dwa lata, odkąd w mojej firmie przeprowadzono redukcję zatrudnienia i na tych, którzy zachowali pracę, spadło dwa razy więcej obowiązków.
Dostajemy dopaminowego kopa za każdym razem, gdy ktoś polubi nasze zdjęcie lub pozostawi pod nim przychylny komentarz. Otrzymywanie „lajków”, podobnie jak wszystko, co daje nam przyjemność, może być uzależniające.
Tak jak do tanga, tak i do konfliktu trzeba dwojga. Nie sposób go przewidzieć ani uniknąć. Jak zatem każda ze stron może wyjść z niego cało?