Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

9 listopada 2017

Małżeństwo jak szkło powiększające

27

Małżeństwo nie jest psychoterapią, raczej działa jak szkło powiększające – pozornie małe problemy stają się wielkimi.
 

Kto jest zakochany? Proszę podnieść rękę – tak zazwyczaj zaczynałem niegdyś wykłady dotyczące miłości. Przeważnie zgłaszało się około 10 procent uczestników. Prosiłem ich wtedy kolejno: „Powiedz nam coś o swoim partnerze”. Prawie każdy z indagowanych wyliczał wtedy cechy pozytywne partnera: jest inteligentny, wspierający, towarzyski, dobrze zorganizowany, solidny, jest zawsze, gdy go potrzebuję itp. Dziwnym trafem niemal żaden z wybranków nie miał cech negatywnych. Jeśli już jakieś się pojawiały, to były uznawane za nieistotne – w opinii zakochanej osoby miały z pewnością zniknąć, nim rozpoczną wspólne życie.

Po kilku latach, zwykle około pięciu, niektórzy z takich „zakochanych” trafiają do poradni małżeńskich – w ich związku pojawia się kryzys. Tym razem jednak opisy „drugiej połowy” są drastycznie inne: leniwy, brudny, niesolidny, samolubny, kłamca… Na partnerze nie zostawiają wtedy praktycznie jednej suchej nitki…

Czy partner tak krańcowo się zmienił w ciągu pięciu lat i bez mała z ideału stał si...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy