Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

2 czerwca 2016

Ochoty na pieprzoty

100

On zawsze ma ochotę na seks, a ona mogłaby się bez tego obejść? Jaką pozycję woli on, a w jakiej bezpieczniej czuje się ona? Czego oczekują w łóżku kobiety, a na co mają ochotę mężczyźni? Oto fakty i mity.

Czego pragnie on

1. Mężczyzna potrzebuje więcej seksu niż kobieta?

Mit! Potrzeba seksu jest u mężczyzn różna w zależności od etapu życia. Tuż po okresie dojrzewania siła biologicznego popędu jest w dużej mierze uwarunkowana obecnością testosteronu. U mężczyzn poziom testosteronu jest wyższy, bowiem jądra produkują go znacznie więcej niż jajniki i nadnercza u kobiet – wysoki poziom testosteronu wpływa na gotowość do częstszej aktywności seksualnej. Kobiety dojrzewają nieco dłużej do biologiczno-seksualnej gotowości, która zresztą nie jest determinowana wyłącznie biologicznie. Wpływa na nią również sposób, w jaki kobieta została wychowana. W trakcie tego procesu zachowania seksualne zostają podporządkowane określonym kryteriom obowiązującym w danej społeczności lub środowisku. Kobieta musi dopiero odkryć, czym jest dla niej seksualność i na to potrzebuje nieco czasu, ale to wcale nie oznacza, że kobiety pragną mniej seksu niż mężczyźni – a bywa, że kobieta dojrzała, w pełni swojej seksualności, chce kochać się o wiele częściej niż jej partner.

2. Im krótsza gra wstępna, tym lepiej?
Fakt – z punktu widzenia mężczyzn. Niedoświadczony, egocentryczny kochanek, nastawiony tylko na własne potrzeby, dąży do jak najszybszej penetracji – w ten sposób wyraża swoje pożądanie. Wytrawny kochanek doskonale zdaje sobie sprawę, jak wielkie znaczenie dla rozbudzenia kobiety ma właśnie gra wstępna. Wie, że wprowadzenie kobiety na odpowiedni poziom napięcia seksualnego zwraca się potem z nawiązką, bo pobudzona partnerka jest aktywna i skora do seksualnej ekspresji, czasami zadziwiając nawet samą siebie.

3. Najlepsza partnerka to uległa partnerka?
Mit. Wiąże się z przekonaniem, że mężczyzna musi być zdobywcą, stroną aktywną, a kobieta ma mu się poddać. Ta patriarchalna idea jest obecna od wieków w różnych kulturach. Dla mężczyzn, którzy mają kłopoty z budowaniem relacji z kobietami, taka sytuacja jest najprostsza, bo nie wymaga od nich wysiłku intelektualnego, emocjonalnego. Oni boją się partnerek, które potrafią mówić wprost o swoich oczekiwaniach i są – według nich – zbyt aktywne w sypialni. Szukają zatem kobiet uległych, biernych, bo tylko przy takich czują się silni. Dla mężczyzn, którzy cenią sobie w życiu partnerstwo i aktywność kobiet, uległa kobieta nie jest atrakcyjnym obiektem seksualnym. Dobieramy się na zasadzie swoich możliwości i potrzeb, o ile mamy ich świadomość. Zatem mężczyzna dominujący szuka uległej partnerki, ponieważ z inną nie będzie mu się układało. Mężczyzna partnerski szuka kobiety partnerskiej, a uległy – dominującej, bo tylko z taką poczuje pełnię. Pod względem seksualności jesteśmy bardzo zróżnicowani. Ci, którzy potrzebują poczucia dominacji nad kobietą, nie stanowią większości.

4. Mężczyzna najczęściej kocha się w pozycji „na misjonarza”, ale wolałby „na jeźdźca”?
Fakt. W moim gabinecie mężczyźni często skarżą się na to, że chcieliby współżyć w różnych pozycjach, ale partnerki nie chcą, bo twierdzą, że najlepiej jest im w pozycji klasycznej. Oczywiście pozycja „na misjonarza” daje mężczyźnie poczucie bycia zdobywcą i to też jest bardzo nagradzające dla niego. Pozycja, w której to kobieta jest górą, jest bardzo atrakcyjna estetycznie, bo mężczyzna może w pełni ją widzieć, choć niektórzy panowie odbierają tę pozycję jako zagrażającą – bo wtedy to partnerka sprawuje kontrolę, nie oni.

5. Marzy o realizacji śmiałych fantazji, sprawdzeniu się w różnych rolach, eksperymentowaniu, a nawet oglądaniu razem z partnerką pornografii?
Fakt. Pod tym względem mężczyźni mają większą wyobraźnię niż kobiety. To oni częściej są inicjatorami różnych eksperymentów w sypialni. Kobiety są bardziej zachowawcze, ponieważ wychowywane są raczej tak, by wypierały swoje potrzeby i nie okazywały pobudzenia. Natomiast często słyszę w gabinecie, że mężczyzna nalegał na różne ekstrawagancje i w końcu partnerka dla świętego spokoju zgodziła się. Gdy okazało się, że jej spodobały się te nowinki i eksperymentowanie, to mężczyzna nagle zwinął żagle. Poczuł zazdrość i niepokój, że skoro ona chce w ten sposób kochać się z nim, to może też będzie chciała eksperymentować z innym.

6. Potrzebuje partnerki, która da mu poczucie, że jest silny i że z nim zawsze jest jej dobrze?
Fakt. Seksualność jest wyrazem poczucia wartości mężczyzn. Jeżeli nie sprawdzają się w roli kochanka i – co gorsza – partnerka daje im to do zrozumienia, mocno uderza to w ich samoocenę. Seks jest dla nich możliwością samopotwierdzenia się w roli męskiej. Chcą słyszeć od kobiety, że są tacy, jacy chcieliby być. Gdy partnerka nie daje im takiego potwierdzenia, pojawiają się lęki i niepokoje. Mężczyźni lubią przeglądać się w zwierciadle oczu kobiet i oczekują, że to „lustereczko” zawsze powie: tyś jest najwspanialszym kochankiem na świecie!

7. Mężczyzna, choć nie mówi tego wprost swojej partnerce, wolałby ją wydepilowaną i gładką wszędzie?
Mit. Takie opinie często się teraz pojawiają w kolorowej prasie, ale mężczyźni w gabinecie nie potwierdzają tej „mody”. Wielu uważa, że brak owłosienia w miejscach intymnych jest deprecjonujący, nie podnieca ich. Wydaje mi się, że moda na depilację miejsc intymnych to w dużej mierze wpływ pornografii. Jeśli mężczyzna ogląda takie filmy od 13–14 roku życia, to ikoną seksualności jest dla niego kobieta wydepilowana i dokładnie tego samego oczekuje od partnerki, z którą idzie do łóżka. W jego wyobrażeniach tak właśnie powinna wyglądać idealna kochanka. Inną „modą” w sypialniach są gadżety erotyczne z sex shopów. Mężczyźni kupują je, by zaspokoić swoje wyobrażenia, kreowane przez pornografię.

P...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy