Z całej palety emocji, które wolno przeżywać „uczuciowym” kobietom, wykreślono jedno uczucie: złość. Zarezerwowano ją tylko dla „twardych” mężczyzn. Ten arbitralny podział uczuć na kobiece i męskie wyrządza wiele szkód. Kobiety potrzebują swojej złości. Nie są w stanie jej ukryć, schować pod płaszczykiem łagodności. Tłumiona złość wybucha, obracając się i przeciw kobiecie, i przeciw jej bliskim.