Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Praktycznie

9 lutego 2018

Ja, ty i twoje dziecko

0 2141

Dzieci z poprzednich związków – szansa czy wyzwanie dla pary? Jak odnaleźć się w nowym rodzinnym układzie? - zastanawiają się Anna Srebrna i Krzysztof Srebrny.

Osoba, która ma dziecko z poprzedniego związku, zmaga się z całym pakietem emocji, myśli, wątpliwości, czy to będzie dobre dla dziecka, jak się ułożą relacje między nim a nowym partnerem/partnerką. Kobieta, która ma dziecko z poprzedniego związku, siłą rzeczy musi brać to pod uwagę przy wyborze partnera. Partner, który wejdzie w dobrą relację z jej dzieckiem, ma o wiele większe szanse w jej sercu. Ten układ rodzinny może być zdrowy i rozwojowy, leczący rany, ale też może w nim czyhać wiele pułapek i trudności. Kobieta myśli o dziecku, ale też o nowym partnerze: czy będzie zaangażowany, odpowiedzialny, wspierający, czy pokocha nie tylko ją, ale i jej dziecko. On natomiast może czuć zazdrość o to, czy partnerka poświęci mu tyle samo czasu co swojemu dziecku.

Zaaklimatyzowanie się w tym układzie wymaga czasu, cierpliwości, dostrojenia, samoświadomości. Ale taka sytuacja jest bardzo dużą szansą dla pary, bo to, że już jest dziecko partnerki/partnera, paradoksalnie czyni ten układ o stopień dojrzalszym, pełniejszym. To już nie jest po prostu flirt, wzajemne sprawdzanie się. Dziecko jest szansą, nadzieją na stabilność tego związku.

POLECAMY

Jeśli oboje partnerzy mają dzieci z poprzednich związków, to mogą się pojawić kolejne poziomy skomplikowania. Często bywa tak, że dziecko partnera na co dzień mieszka z matką i wtedy dzieci nie mają równego dostępu do niego. Jedno mieszka z tatą, a drugie widuje go tylko w weekendy. A gdy jeszcze pojawiają się dzieci z tego nowego związku, to partnerzy mogą mieć jeszcze inne wątpliwości: czy moje dziecko z poprzedniego związku będzie tak samo kochane jak nasze wspólne dziecko? Każdy z tych dylematów wymaga dojrzałości emocjonalnej, która jest kluczem do optymalnych rozwiązań. Duże znaczenie ma również to, jak układają się relacje z drugim rodzicem biologicznym dziecka partnera/partnerki – czy możliwa jest współpraca, czy też układ jest pełen konfliktów. Ważna jest zatem dojrzałość, klarowność granic, umiejętność rozmowy.

Gdy są dzieci z poprzedniego związku i te z nowego, to niekiedy pojawiają się oczekiwania ze strony partnera, by ten drugi poświęcił się i „wybrał” nowe życie, kosztem więzi z dzieckiem z poprzedniego związku. I tu ofiarami stają się nie tylko dzieci, ale i sama para, bo w relacji zabraknie lekkości, dobrego przepływu energii.

Bywa też, że osoba, która ma już dzieci z poprzedniego związku i jest spełnionym rodzicem, nie chce mieć więcej dzieci, a jej nowy partner/partnerka jeszcze nie spełniła swojej potrzeby bycia rodzicem biologicznym, a chciałaby nim zostać. Rodzą się dylematy, co tu jest miłością. Czy jeśli kocham, to mam prawo wymagać takiego poświęcenia?
Rafą, o którą para może się rozbić, jest nierozmawianie i nienazywanie problemów po imieniu, nieuważność na potrzeby drugiej osoby czy też udawanie, że jest świetnie, gdy coś nas gryzie.
Natomiast jeśli chodzi o szanse, to wiele dobrego i reparacyjnego może się wydarzyć dla dziecka i dla całej rodziny, gdy uda się te relacje więziotwórczo, dojrzale, mądrze budować. Dzieci mogą doświadczyć szerszego spektrum rodzinności, więzi, bycia razem.

W parze, w której jedno z partnerów ma dziecko z poprzedniego związku, może pojawić się całe spektrum emocji i zachowań – od przemocy ze strony partnera, który nie jest biologicznym rodzicem dziecka, po tak dobre relacje, że możemy mówić o emocjonalnej adopcji dziecka przez ojczyma/macochę. Tu wiele różnych scenariuszy jest możliwych, wszystko zależy od tego, na ile partner – nazwijmy go „bezdzietny” – akceptuje fakt, że przed nim był ktoś inny w życiu tej drugiej osoby. Dziecko jest namacalnym symbolem poprzedniego związku, owocem przeszłości partnera.

Nieco inaczej może dziać się w sytuacji, gdy dziecko mie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy