Ile śmiałości wymaga ryzykowanie własnego sądu, „zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu”, niepoddawanie się zbiorowym emocjom? Tylko ktoś naprawdę odważny jest w stanie dociekać prawdy o sobie - przekonuje CYNTHIA L.S. PURY.
Ile śmiałości wymaga ryzykowanie własnego sądu, „zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu”, niepoddawanie się zbiorowym emocjom? Tylko ktoś naprawdę odważny jest w stanie dociekać prawdy o sobie - przekonuje CYNTHIA L.S. PURY.
Odwaga jest bliźniaczą siostrą strachu. Żeby być odważnym, trzeba najpierw poczuć obawę. Trzeba tego strachu posmakować, trzeba się z nim pomęczyć.
Nie filmowałem rzężenia czy płaczu za uchodzącym życiem. Starałem się pokazać ludzi, którzy nie są upokorzeni śmiercią, ale próbują stawić jej czoło - mówi o swoich najnowszych dokumentach reżyser MARCIN KOSZAŁKA, który przekłada traumy i osobiste lęki na język filmów. W jednym z nich on i jego siostra konfrontują się z odejściem swoich rodziców...
Niezinterpretowany sen jest jak nieotwarty list, czytamy w jednej z ksiąg Talmudu. Warto go otworzyć, bo dzięki temu zyskamy wgląd w nasze podświadome życie. W snach powracają do nas myśli i emocje, które odrzucamy od siebie na jawie. Właściwa interpretacja snu może przynieść ulgę i poczucie uwolnienia.
Wymarzony urlop na końcu świata lub w malowniczej góralskiej chatce w Tatrach może zmienić się w horror. Niektórym turystom zmiana klimatu nie tylko nie służy, ale wręcz szkodzi: są rozbici i agresywni, przeżywają stany depresyjne, a nawet wydaje im się, że są... mesjaszami.
Choć naukowcy potwierdzili, że hipnoza może wspomóc leczenie, podchodzimy do niej z rezerwą. Hipnoza kojarzy nam się bowiem z jakąś tajemniczą mocą, pod której wpływem stajemy się narzędziem w rękach hipnotyzera. Czy nasz mózg rzeczywiście ulega jakiejś niezwykłej sile?
Wilhelm Stekel chętnie nazywał siebie „lekarzem duszy”. Potrafił wydobyć najintymniejsze sekrety i myśli od osób poddających się psychoterapii. Jednym z jego pacjentów był Otto N., który opowiedział mu o swoich przeżyciach doznanych podczas letniej kanikuły w Misdroy, czyli Międzyzdrojach. Stekel opublikował te wyznania w dwutomowym zbiorze Sexual Aberrations.
Dlaczego kłamiemy? Czy świat bez kłamstwa byłby lepszy? Czy można wyobrazić sobie polityka, który w ogóle nie kłamie? Czy okłamujemy sami siebie? Z pewnej perspektywy można powiedzieć, że każdy z nas kłamie prawie na każdym kroku.
Co nam daje szczęście? Wiele jest mitów na ten temat. Oto one. Wierzymy, że możemy być szczęśliwsi, niż jesteśmy. To jeden z mitów, które demaskuje Janusz Czapiński.
Turyści kąpią się w zakolu rzeki przy chatce Yorn i Wata, jedzą z nimi obiad, piją słabe wino. Wat dobrze im się przyjrzał. Kiedy pytam, co o nich sądzi, mówi: - Turyści? Turyści przychodzą popatrzeć sobie na ludzi żyjących w biedzie.
Komu ufać, gdy zawsze istnieje ryzyko, że ktoś to wykorzysta? Ale nie ufać nikomu, to dopiero byłoby ryzyko! Na czym więc oprzeć swoje zaufanie? Dlaczego my - Polacy - nie ufamy nikomu oprócz rodziny? I co tracimy, skoro najważniejsze według badaczy jest zaufanie wobec nieznajomych. Na te i inne pytania odpowiada prof. Piotr Sztompka
Gdy słynny amerykański psycholog David Wechsler wrócił do pracy po wypadku, w którym zginęła jego małżonka, w pierwszych miesiącach wspierał go psychiatra i psychoanalityk Paul Schilder. W grudniu 1934 roku Wechsler i Schilder opublikowali wspólny raport z badań. Dotyczył on postaw dzieci wobec śmierci. Był to jedyny tego rodzaju tekst w twórczości naukowej Wechslera.