„Wpływanie” to skuteczność, „bycie wpływanym” to uległość.
Dział: Artykuły - Spis treści
Liczenie owiec nie pomaga, przekręcanie się z boku na bok nie przynosi rezultatu....bezsenność jest bezlitosna. Mimo zmęczenia nie pozwala na zasłużony sen i odpoczynek. Co zrobić, gdy brak snu zaczyna wpędzać nas w frustrację?
Czy najważniejszym objawem wierności jest wyczekiwanie na powrót symbolicznego Odysa? Czy wiernym jest się wtedy, gdy się nie odchodzi, czy może wtedy, gdy się powraca? Dziś będzie o Penelopie, zwyczajowym symbolu wierności, całymi latami wyczekującej swego męża Odysa, który z wojny trojańskiej wracał drogą długą, dość zawiłą i niepojętą, choć urozmaiconą licznymi przygodami (także erotycznymi). Rzekomo dlatego, że - jak wielu innych - za sprawą bogów utracił pamięć. Faktem jest jednak, że kiedy Atena pamięć mu przywróciła (co może wiele oznaczać), Odys - pozostawiony przez towarzyszy w pobliżu Itaki - ruszył prosto do domu.
Pokazanie twarzy wykrzywionej grymasem cierpienia... Dla mnie to jest kradzież. A kraść nie wolno. Nie wolno za tę cenę - za cenę wdeptywania kogoś w ziemię, wdeptywania w ziemię czyjejś twarzy - zbierać pokłonów - twierdzi fotografik WOJCIECH PRAŻMOWSKI w rozmowie z Dariuszem Bugalskim, dziennikarzem radiowej Trójki, poetą i pisarzem. Wojciech Prażmowski jest absolwentem Szkoły Fotografii Twórczej w Brnie (1975). Członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Reprezentuje nurt fotografii kreacyjnej. Twórca foto-obiektów. Brał udział w blisko 300 wystawach i projektach w kraju i za granicą. Jego prace znajdują się w zbiorach m.in.: Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Muzeum Sztuki w Łodzi, Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Musset for Fotokunst w Odense, Musée de I’Elysee w Lozannie, Nihon University w Tokio, Stripped House Museum of Art w Tokio, Alvar Aalto Museum w Jyvaskyla, Museo de Arte Contemporánea w Vigo, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, Lauders Foundation w Nowym Jorku oraz w prywatnych zbiorach kolekcjonerskich.
Sportowcy przed zawodami powtarzają ciągi cyfr, chirurdzy przed zabiegiem słuchają Bacha. Po co? Żeby się skoncentrować. Koncentracja jest podstawą sukcesu, także w nauce. W piątej części pomocnika maturalnego kilka praktycznych rad i skutecznych technik, które pomogą nam skupić uwagę.
Myślenie nie boli - to prawda dość znana. A poszukiwanie skojarzeń? Jest przyjemne. Prawie tak samo jak seks. Przynajmniej dla naszego mózgu.
To, co sobie uświadamiamy, wcale nie musi być rzeczywistością. Może po prostu zależeć od tego, co aktualnie robimy i o czym myślimy. Człowiek świadomy może działać gorzej niż przed uświadomieniem, popełniać błędy, z których zdaje sobie sprawę i... wcale niekoniecznie być szczęśliwy.
Ponoć pierwszym francuskim uczonym, który pod koniec XIX wieku zawitał na Podhale, był Gustave Le Bon. Ten sam, którego nazwisko wielu czytelników skojarzy od razu ze słynną książką Psychologia tłumu. Pokłosiem wizyty był wyjątkowo dokładny raport o polskich Tatrach, w którym znalazła się nawet legenda o Janosiku.
Czy rzeczywiście niebieskookie blondynki są bardziej pożądane przez mężczyzn? Zasadniczo tak... chyba że matki owych mężczyzn są brunetkami.
Uzdrawia relacje społeczne, wzmacnia zdrowie, poprawia samopoczucie i pozwala lepiej zrozumieć siebie. Z drugiej strony - często wprawia w zakłopotanie, mamy trudności z jej wyrażeniem, wymaga wielkiej pokory. Na szczęście można ją ćwiczyć. O wdzięczności mówi prof. ROBERT EMMONS, badacz tego zjawiska. ROBERT EMMONS jest profesorem psychologii na University of California, Davis. Jego zainteresowania naukowe obejmują psychologię osobowości, psychologię emocji i religii. Bada zjawisko wdzięczności oraz jej związek ze szczęściem i dobrostanem. Jest redaktorem naczelnym czasopisma „The Journal of Positive Psychology”. Autor książek: The Psychology of Ultimate Concerns; The Psychology of Gratitude; Thanks!: How the New Science of Gratitude Can Make You Happier.
Wdzięczność to uczucie niewygodne. Trudne. Wielu z nas ma kłopoty z przyjmowaniem wdzięczności, bywa to dość krępujące. Wielu ma też problem z dawaniem wdzięczności. Niejeden powtarza, że łatwiej jest dawać niż brać, bo kiedy się bierze, to czuje się przymus wdzięczności. Kiedy się daje, wdzięczność beneficjentów nie ma dużego znaczenia. Choć, dodać wypada, zależy to od sposobu rozumienia reguły wzajemności.
„Jak daleko sięgam pamięcią, pragnąłem zawsze być uczonym, aczkolwiek moje zainteresowania były liczne i nieokreślone” - pisał w swej autobiografii Jerzy Konorski.