Dołącz do czytelników
Brak wyników

Na temat , Ja i mój rozwój

27 lipca 2016

Wdzięczna strona życia

32

Uzdrawia relacje społeczne, wzmacnia zdrowie, poprawia samopoczucie i pozwala lepiej zrozumieć siebie. Z drugiej strony - często wprawia w zakłopotanie, mamy trudności z jej wyrażeniem, wymaga wielkiej pokory. Na szczęście można ją ćwiczyć. O wdzięczności mówi prof. ROBERT EMMONS, badacz tego zjawiska. ROBERT EMMONS jest profesorem psychologii na University of California, Davis. Jego zainteresowania naukowe obejmują psychologię osobowości, psychologię emocji i religii. Bada zjawisko wdzięczności oraz jej związek ze szczęściem i dobrostanem. Jest redaktorem naczelnym czasopisma „The Journal of Positive Psychology”. Autor książek: The Psychology of Ultimate Concerns; The Psychology of Gratitude; Thanks!: How the New Science of Gratitude Can Make You Happier.

ALEKSANDER KRÓL: – Czym jest wdzięczność?

ROBERT EMMONS: – Wdzięczność to dowód uznania za czyjąś dobroć, reakcja połączona z przyjęciem do wiadomości, że dobroć ta jest wynikiem działania innego człowieka, ludzi lub Boga – dla naszej korzyści.

Wdzięczność jest obecna w buddyzmie, chrześcijaństwie i innych religiach. Filozofowie i przywódcy religijni wychwalali ją jako cnotę nierozłączną ze szczęściem i zdrowiem. Dlaczego wdzięczność jest tak ważna?

– Duża część życia wiąże się z dawaniem, przyjmowaniem i odpłacaniem za otrzymane dobrodziejstwa. Innymi słowy, wiąże się z odwzajemnianiem. Wdzięczność jest emocjonalnym rdzeniem wzajemności. Jest tym, co podtrzymuje pamięć o otrzymanych dobrodziejstwach i tym, co motywuje nas do tego, by zwrócić w jakiś sposób to, co otrzymaliśmy.

Niektóre osoby wydają się być w większym stopniu wdzięczne niż inne. Dlaczego?

– Prawdopodobnie dlatego, że posiadają takie cechy jak: pokora, empatia, ugodowość. I są przekonane, że inni ludzie są dobrzy, wielkoduszni i skłonni do tego, by raczej pomagać a nie szkodzić innym. Wdzięczność wymaga uznania, że jesteśmy uzależnieni od pomocy innych ludzi. Wymaga też pokory – bez niej nie uzmysłowimy sobie własnych ograniczeń.

Czym w sensie psychologicznym jest pokora?

– Pokora to świadomość własnej siły, ale i słabości. To dowód tego, że posiadamy adekwatny obraz siebie – nie myślimy o sobie jako kimś lepszym lub gorszym od innych. Przeciwieństwem pokory jest duma. Osoba dumna nie odczuwa potrzeby okazywania wdzięczności. Czuje się po prostu uprawniona – jakby z mocy prawa – do tego, co otrzymuje. Wszystko się jej należy, więc za nic nie musi być wdzięczna.

Pokora, empatia i ugodowość sprzyjają doświadczaniu wdzięczności?

– To, co kryje się pod tymi pojęciami, to kluczowe składniki inteligencji społecznej. Jak mówiłem, przeciwieństwem pokory jest duma. Empatii – obojętność i nieczułość. Ugodowości – cyniczny brak zaufania. Osoba dumna jest zazwyczaj nieczuła wobec innych. W związku z tym nie będzie zauważać ich wdzięczności, nie będzie też odczuwać potrzeby, by wdzięczność wyrażać wobec nich. Pokora, empatia i ugodowość mają wpływ na powstawanie wdzięczności, a w efekcie tworzą lepsze, bardziej pozytywne i pełniejsze relacje społeczne.

Impuls dziękczynienia

Im bardziej jesteśmy wdzięczni, tym bardziej chcemy dzielić się tym, co posiadamy. I to nie tylko z osobami, którym coś zawdzięczamy. Powszechnie uważa się, że mamy tendencję do działania w taki sposób, który będzie służyć naszym interesom i zależy nam przede wszystkim na osiągnięciu osobistych korzyści. Dlatego ludzie podejmujący ważne decyzje dotyczące szerszego dobra, powinni powściągnąć swoje emocje. Natomiast David DeSteno, psycholog z Northeastern University twierdzi, że to właśnie emocje pozwalają nam podejmować decyzje, które uwzględniają długoterminowe dobro szerszej społeczności, przedkładając je ponad własne korzyści. W jego badaniu uczestniczyło 85 ochotników. Poproszono ich o wykonanie bardzo trudnego zadania. Następnie połowę uczestników poproszono o ponowne wykonanie zadania, tłumacząc, że usterka komputera sprawiła, że dane zostały utracone. Wtedy jednak jeden z „ochotników”, który w rzeczywistości był pomocnikiem badacza, naprawił komputer, co oznaczało, że zadanie nie musiało być powtarzane. Zdarzenie przyczyniło się do powstania w grupie atmosfery wdzięczności. W drugiej grupie uczestników usterka nie miała miejsca. W drugiej części badania uczestnicy grali w grę. Określali kwotę pieniędzy, jaką chcieliby dać innej osobie. Okazało się, że ci, którzy odczuwali wdzięczność w związku z naprawą komputera, oddawali kwoty o 25 procent wyższe niż uczestnicy, którzy nie odczuwali wdzięczności. Co więcej, postępowali w ten sposób niezależnie od tego, czy znali obdarowane osoby, czy nie – co oznacza, że szczodrość nie była formą spłaty długu. DeSteno wyjaśnia: wdzięczność sprawia, że podejmujemy decyzje kierując się dobrem społecznym, nawet jeśli dzieje się to naszym kosztem. Nie jesteśmy hojni wobec innych dlatego, że tak należy, ale dlatego, że gdzieś w głębi serca czujemy impuls skłaniający nas do tego. A to na dłuższą metę prowadzi do większej stabilności społecznej. (MB)

Dlaczego niektórzy ludzie nie potrafią zaakceptować wdzięczności innych i czują się zakłopotani, gdy ktoś im ją okazuje?

– Najczęściej dlatego, że albo sami nie potrafią jej okazywać, albo wydaje im się, że wcale na wdzięc...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy