Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , Laboratorium

27 lipca 2016

Obserwator tłumów

0 611

Ponoć pierwszym francuskim uczonym, który pod koniec XIX wieku zawitał na Podhale, był Gustave Le Bon. Ten sam, którego nazwisko wielu czytelników skojarzy od razu ze słynną książką Psychologia tłumu. Pokłosiem wizyty był wyjątkowo dokładny raport o polskich Tatrach, w którym znalazła się nawet legenda o Janosiku.

O Tatrach i Podhalu opublikował Le Bon dwie prace: w roku 1881 oraz siedem lat później. Ważniejsza była ta pierwsza, poświęcona badaniom nad „aktualnym formowaniem się rasy”. Naukowca zainteresowała oczywiście specyfika kulturowa i antropologiczna naszych górali. W swej pracy opisał geografię Podhala i obserwacje etnograficzne tamtejszej społeczności. Cytując szwedzkiego botanika Görana Wahlenberga (1780–1851), stwierdził, że „nigdzie w Europie, za wyjątkiem może Laponii, natura nie prezentuje się w aspekcie tak przerażającym i tak dominującym” jak właśnie w Tatrach.
Przewodnikami i pomocnikami w kontaktach z tubylcami byli dla Le Bona dwaj polscy uczeni: August Wrześniowski (1836–1892), pionier darwinizmu w Polsce, oraz Tytus Chałubiński (1820–1889), lekarz, przyrodnik, miłośnik Tatr i przyjaciel ich mieszkańców. Wyniki pomiarów konsultował Francuzowi Izydor Kopernicki (1825–1891), antropolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Warto nadmienić, że otrzymany od Le Bona egzemplarz tej pracy Kopernicki podarował Bibliotece Jagiellońskiej.

Le Bon podkreślał, że choć Podha[-]lanie mówią gwarą tego samego ję[-]zyka co reszta mieszkańców Ga[-]licji, odmienne są ich obyczaje, stroje, sposób życia, fizjonomia i różne cechy antropologiczne. Pisał, że mieszkańcy Podhala różnią się również od otaczających ich od południa Słowaków, są drobniejszej budowy, żywsi oraz zręczniejsi. Jako ciekawostkę odnotował informację podaną mu przez docenta Kopernickiego – że mimo przestudiowania ksiąg metrykalnych z okolicznych parafii, nie udało się odnaleźć żadnego wpisu o zawarciu małżeństwa między członkami tych dwóch społeczności. „Słowacy i Podhalanie tworzą więc dwie populacje od siebie odseparowane” – skonstatował.
W pracy francuskiego uczonego znalazła się charakterystyka geologiczna i klimatyczna Tatr, omówienie tatrzańskiej flory i fauny, w dalszej zaś części informacje o architekturze góralskiej, a nawet wzmianki o oscypku i żętycy. Główny opis stanowi oczywiście psychologia i antropologia „rasy podhalańskiej”.

Romans z przesłaniem
W roku 1894 Le Bon wydał książkę Lois psychologiques de l’évolution des peuples, którą polski tłumacz, Julian Ochorowicz, uznał za „syntezę historii cywilizacji, opracowaną ze stanowiska psychologicznego”. W przekładzie Ochorowicza tytuł tej pracy – Psychologia rozwoju narodów – różni się od oryginalnego. To dlatego, że znany z krytycyzmu polski naukowiec uznał, iż Le Bon nie dowiódł istnienia praw ewolucji ludów, a tylko naszkicował pewne ogólne tendencje czy zasady tego procesu.

Klasyczna praca Gustave’a Le Bona jest jakby „pięcioksięgiem”. W częś[-]ci pierwszej znalazło się omówienie cech psychologicznych ras ludzkich, w drugiej autor postawił pytanie „Jak się objawiają cechy psychologiczne ras w różnych składnikach cywilizacji?”, trzecia omawia historię narodów jako wynik ich charakteru, czwarta ma tytuł „Jak się zmieniają cechy psychiczne rasy?”, zaś ostatnia przedstawia rozkład charakteru ras i ich upadek. Zdaniem Ochorowicza, książka Le Bona „w małej objętości streszcza zdobycze dzieł poprzednich i w śmiałym szkicu kładzie podwaliny nowej nauki. Czyta się jak romans, a zmusza do myślenia”.

Nie sposób nie zgodzić się z sugestią tłumacza, że owo niepopularne dziś dzieło francuskiego psychologa bliższe jest literaturze niż nauce. Lektura jego poglądów wprawić może współczesnego czytelnika w niemałe zakłopotanie, bowiem dalekie są one od modnej obecnie politycznej poprawności. Omawiając problem „idei równości” Le Bon pisze na przykład, że „w jej to imieniu kobieta dzisiejsza (...) dopomina się równych praw, równego wykształcenia, i skończy na tym, jeśli celu swego dopnie, że uczyni z Europejczyka istotę koczującą, bez ogniska i rodziny”.

Charakter mas ludzkich
Spektrum zainteresowań Le Bona było tak szerokie, że trudno je scharakteryzować w jednym artykule. Andrzej Kajetan Wróblewski przypomniał na przykład w swej świetnej książce Historia fizyki, że francuski psycholog opublikował kilka doniesień na temat „czarnego światła”. Odkrył je jakoby eksperymentując w swym prywatnym laboratorium. To tajemnicze promieniowanie, którego właściwie nikt poza Le Bonem nie widział, nie przyniosło mu jednak takiej sławy jak inna praca, powstała mniej więcej w tym samym czasie. Owym najbardziej znanym dziełem Francuza jest Psychologia tłumu. Wydana w roku 1895, wielokrotnie wznawiana i tłumaczona na wiele języków, wzbudziła powszechne zainteresowanie. Odwoływali się do niej między innymi Zygmunt Freud i... Adolf Hitler.

Psychologia tłumu jest próbą charakterystyki różnych zbiorowości ludzkich. Wagę podjęcia tematu uzasadniał Le Bon prostymi słowami: „W dziejach narodu odgrywały tłumy zawsze niepoślednią rolę”...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy