Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , Laboratorium

8 sierpnia 2016

Mąż znanej żony

0 476

Gdy słynny amerykański psycholog David Wechsler wrócił do pracy po wypadku, w którym zginęła jego małżonka, w pierwszych miesiącach wspierał go psychiatra i psychoanalityk Paul Schilder. W grudniu 1934 roku Wechsler i Schilder opublikowali wspólny raport z badań. Dotyczył on postaw dzieci wobec śmierci. Był to jedyny tego rodzaju tekst w twórczości naukowej Wechslera.

W przeciwieństwie do Wechslera, autora powszechnie stosowanych skal inteligencji, nazwisko Schildera jest dość rzadko przywoływane przez historyków psychologii. Mimo że przysłużył się on rozwojowi neurologii, psychoterapii i psychiatrii, jest mniej znany niż jego żona Lauretta Bender, autorka cenionego testu.

Paul Schilder był jednak ciekawą postacią w najnowszych dziejach badań nad psychiką. Niektórzy, jak choćby Edward Shorter w swej Historii psychiatrii, kreślą jego sylwetkę z sympatią. Shorter napisał między innymi: „Schildera nie przyjęto do Nowojorskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego, ponieważ stosowane przez niego metody były zbyt nieortodoksyjne (nie wysłuchiwał zwierzeń pacjentów pięć razy w tygodniu przez pięćdziesiąt minut, a co gorsza upierał się przy udzielaniu im rad)”. Rzeczywiście, pochodzący z Wiednia psychiatra uważał, że psychoterapia nie jest sztuką, lecz opiera się na uzasadnionej naukowo procedurze oddziaływania na ludzką psychikę i ciało. Prezentował postawę eklektyczną, odwołując się głównie do tzw. psychobiologii – teorii opracowanej przez działającego w USA szwajcarskiego psychiatrę Adolfa Meyera, a także do niektórych tez lansowanych przez Alfreda Adlera w ramach jego psychologii indywidualnej.

Sadystyczna literatura
Schilder był jednym z pionierów psychoterapii grupowej. Być może jeszcze w czasach wiedeńskich obserwował pomysły Jacoba Levy Moreno, który w roku 1921 otworzył tam niezwykły teatr. W trakcie granych tam spektakli widzowie mogli się do nich włączać. Moreno zaobserwował, że zabieg ten poza walorami artystycznymi ma także wartość terapeutyczną.
Schilder zapoczątkował kierunek analityczny terapii grupowej. Mniej więcej od roku 1934 zaczął organizować w przyklinicznej przychodni szpitala Bellevue spotkania z małymi grupkami pacjentów (od dwóch do siedmiu osób), którzy opowiadali sobie wzajemnie o gnębiących ich przeżyciach. Jak napisał przywoływany już wcześniej Shorter: „Pacjenci, często poważnie chorzy, doznawali ulgi, dowiadując się, że ich problemy nie są niczym wyjąt[-]kowym”.

POLECAMY

Schilder prowadził wykłady emocjonalnie, ekspresyjnie gestykulując. Emocjonujące bywały również jego poglądy. W roku 1936 zelektryzował opinię publiczną tezami na temat szkodliwości dzieł Lewisa Carrolla, zwłaszcza jego sztandarowego utworu dla dzieci i dorosłych Alicja w Krainie Czarów. Sensację wzbudziły słowa Schildera, wypowiedziane przez niego na jednej z konferencji American Psychoanalytic Association, że powieść ta jest pełna okrucieństwa, lęku oraz „oralno-sadystycznych wątków trącących kanibalizmem”. Treść referatu Schildera szybko przedostała się do amerykańskiej prasy. Jeden z dziennikarzy relacjonował, iż zdaniem nowojorskiego psychiatry, Charles Dodgson (takie było prawdziwe nazwisko Carrolla) był człowiekiem nękanym przez liczne kompleksy, w jego podświadomości kłębiły się wypaczone i przerażające fantazje skierowane przeciwko dzieciom. Schilder wskazał w utworze Carrolla elementy deprywacji pokarmowej i splątania w odbiorze czasu, jak również zaburzenia w postrzeganiu obrazu ciała doznawane przez bohaterów jego powieści. Zwrócił uwagę na negatywny sposób wykorzystania języka przez Carrolla, który w swym dziele stworzył świat „przemocy, destrukcji oraz unicestwienia”.

W efekcie tych wystąpień co bardziej wrażliwi bibliotekarze i księgarze zaczęli się zastanawiać, czy nie powinno się wycofać książek Carrolla z wypożyczalni i księgarń. W grudniu 1936 do publicznej debaty włączył się Abraham S.W.
Rosenbach, ówczesny właściciel rękopisu Alicji w Krainie Czarów.
„Oczywiście, jeśli ktoś chce czytać między wierszami, może znaleźć tam wszystko co chce, nawet okrucieństwo” – stwierdził Rosenbach, co, jak się wydaje, uspokoiło nieco nastroje.

Wstrząsająca Lauretta
W medycynie używa się czterech eponimów związanych z nazwiskiem Paula Schildera. Są to: choroba Schildera, choroba Schildera-Foixa, syndrom Addisona-Schildera oraz syndrom Schildera-Stengela. Najbardziej znane z tych schorzeń – choroba Schildera – zostało opisane przez pochodzącego z Wiednia psychiatrę już w roku 1912. Jest to dość rzadka choroba demielinizacyjna, na którą zapadają głównie dzieci, uważana za odmianę stwardnienia rozsianego. W roku 1925 polski uczony Edward Flatau (1868–1932), jeden z pionierów nowoczesnej neurologii światowej, doprecyzował kryteria tego schorzenia, stąd czasem nazywa się je chorobą Flataua-Schildera.

Po pierwszej wojnie światowej, zapewne wskutek kontaktów z Wiedeńskim Towarzystwem Psychoanalitycznym, Schilder odszedł od zainteresowań neurologicznych, podejmując w swoich badaniach wątki związane z psychiatrią oraz praktyką psychoterapeutyczną. Ta zmiana wiązała się zapewne także z jego decyzją o emigracji do USA.
W Nowym Jorku Schilder poznał Laurettę Bender (1897–1987), neuropsychiatrę dziecięcego, która świeżo zatrudniła się w Bellevue Hospital. W roku 1930 opublikował z nią artykuł na temat lęków przeżywanych przez pacjentów chorych na schizofrenię. We wrześniu 1937 Paul i Lauretta (w akcie małżeństwa zapisana jako „Loretta”) wzięli ślub. W roku 1938 Lauretta Bender Schilder opublikowała podręcznik do testu Visual Motor Gestalt Test. Powszechnie uważa się, że technika ta, zwana testem Bender-Gestalt, jest podstawową metodą do badania orientacji przestrzennej w diagnozowaniu różnych rodzajów zaburzeń (w organicznych schorzeniach mózgu, upośledzeniu umysłowym, psychozach i demencjach). Z tego właśnie powodu nazwisko żony Schildera zna chyba każdy absolwent studiów psychologicznych.

Lauretta Bender uwikłana jednak była w kilka inicjatyw badawczych i terapeutycznych, które dziś ocenia się jako nietrafione oraz nieetyczne. Nadzorowała na przykład program terapii elektrowstrząsowej dzieci (najmłodsze miało trzy l...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy