Wielu uczniów intuicyjnie wyczuwa, co to znaczy być uważnym. Potrzebują tylko poczucia bezpieczeństwa i zaufania oraz właściwej, dostosowanej do wieku formy ćwiczeń.
Autor: Redakcja
Czytane historie wpływają intensywnie na emocje małego odbiorcy, kształtują jego empatię i zachowania prospołeczne. Oddziałują na tworzący się obraz siebie – jaki chcę być i jaki powinienem być. I sprzyjają poznawaniu oraz rozumieniu otaczającego świata.
Łatwo jest kogoś wykluczyć z grupy czy społeczeństwa. Równie łatwo jest znaleźć wytłumaczenie, dlaczego komuś została wyrządzona taka krzywda. Bez porównania trudniej jest ją naprawić, ale można to zrobić.
W ciele gromadzą się nasze przeżycia, smutki, żale, opuszczenia, utraty, tęsknoty, samotności i złości. Ciało wszystko przyjmuje, ale nie w nieskończoność! Takie „upychanie” emocji ma swój kres. Co zrobić, kiedy już nadejdzie?
Codzienny strój nie decyduje o tym, czy jesteś dobrym nauczycielem. Ma jednak wpływ na to, jak postrzegają cię uczniowie i jak sam czujesz się w szkole.
W fińskich szkołach nikt nie pilnuje wejścia do szkoły ani ubrań, nauczyciele nie mają dyżurów w czasie przerw. To przejaw szczególnej cechy Finów: olbrzymiego szacunku dla innych ludzi. Ów szacunek to także jeden z filarów fińskiego systemu edukacji.
Testy inteligencji, idee psychologii postaci i psychologii rozwojowej, które wyprzedziły swoją epokę – to niezwykła spuścizna Jana Władysława Dawida, polskiego psychologa i pedagoga. Niestety, dzisiaj mało kto o nim pamięta.
Milczenie bywa przejawem lojalności wobec szkoły lub grupy. Wtedy często stoi za nim przekonanie, że „nie kala się własnego gniazda”. Bywa ono silniejsze od poczucia moralności, słuszności czy sprawiedliwości.
Nieprzemyślane oceny, automatyczne reakcje, lęk przed ośmieszeniem, niechęć do wychodzenia przed szereg – wszystko to przeszkadza nam być codziennymi bohaterami. A przecież możemy uwolnić się z pozornie zaklętego kręgu automatyzmów i nawyków.
Młodzi ludzie nie potrafią szukać pomocy u specjalistów i lekarzy. Na własną rękę zbierają informacje o seksie, chorobach, zagrożeniach. W internecie dzieci odpowiadają dzieciom na pytania dotyczące zdrowia czy sytuacji kryzysowych, jak ciąża.
Zdarza się, że uczniowie z zaburzoną koncentracją uznawani są za „zdolnych leni” lub buntowników, celowo ignorujących polecenia. A przecież oni nie są winni...
Chcemy, żeby nasze dzieci wyrosły na ludzi pewnych siebie i mających poczucie własnej wartości. Mamy jednak skłonność do traktowania ich, jak wiernych kopii nas samych i często nie dostrzegamy, że są odrębnymi indywidualnościami.