Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Tutoring rówieśniczy – stara metoda na nowo odkrywana

0 534

To prawda, że dzieci nie mają przygotowania pedagogicznego, niewiele wiedzą na temat procesu dydaktycznego i przebiegu procesu rozwoju. Są jednak w stanie znacznie lepiej niż nauczyciel wyjaśnić rówieśnikom rozmaite zagadnienia i pomóc im w opanowaniu różnych umiejętności.

Dr Karolina Appelt i dr Joanna Matejczuk są psychologami, pracownikami naukowymi Instytutu Psychologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Tutoring rówieśniczy to jedna z form pracy z uczniami, która w szczególny sposób może wpływać nie tylko na poszerzanie wiedzy, ale również na budowanie kompetencji kluczowych, zwłaszcza umiejętności współpracy. Polega na tym, że uczniowie uczą się i nauczają nawzajem. Obserwacja szkolnej rzeczywistości pokazuje jednak, że wokół tutoringu narosło tyle samo pozytywnych opinii co wątpliwości. Dlatego postaramy się zarysować granicę między prawidłowym, efektywnym i etycznym wykorzystaniem tutoringu a jego wypaczonymi formami.

Tutoring rówieśniczy (TR) to nie każdy rodzaj współpracy między uczniami. Tutoring zakłada pewien rodzaj nierówności między nimi w zakresie doświadczenia, wiedzy, umiejętności i kompetencji. Rodzi to sytuacje, kiedy jedna strona ma coś, czego nie ma druga, ale wspólnie dysponują zasobami wystarczającymi, by sobie poradzić z zadaniami. Takie naturalne różnice między uczniami powinny stać się dobrym pretekstem do zaprojektowania sytuacji edukacyjnej, w której uczeń/uczniowie uczy/uczą kolegę/kolegów.

POLECAMY

Tutoring rówieśniczy wykorzystuje też fakt, że pod pewnymi względami członkowie grupy rówieśniczej są sobie bliżsi niż uczniowie i nauczyciele. TR zakłada więc, że uczniów łączy pewien rodzaj bliskości, związany z wiekiem i rodzajem doświadczeń, w szczególności wspólne systemy znaczeń oraz podobne sposoby rozumienia i przeżywania świata. Dzięki tym podobieństwom rówieśnicy mają większe możliwości i kompetencje we wzajemnym rozumieniu się, także rozumieniu tego, czego nie rozumieją, a więc i we wzajemnym nauczaniu się i uczeniu oraz pomaganiu sobie. W rezultacie obie perspektywy ujmowania jakiegoś problemu – nauczyciela i uczniów – mogą się uzupełniać, wzbogacać czy korygować, tworząc w efekcie pełniejszy obraz poznawanego zjawiska, co prowadzi do jego lepszego zrozumienia.

Rówieśnicy, czyli kto?

W tutoringu rówieśniczym liczy się nie tyle podobieństwo wieku i płci, co fazy rozwoju dzieci i posiadanych zasobów. Wśród rodzeństwa, w grupach na podwórku czy placu zabaw widzimy wiele przykładów transmisji wiedzy i doświadczenia między dziećmi, kiedy te bardziej doświadczone uczą spontanicznie swoich mniej kompetentnych w danej dziedzinie kolegów, braci lub kuzynów. Transmisja ta odbywa się między starszymi i młodszymi w obie strony. Dorośli czasami nawet nie zauważają, kiedy nastąpiła zmiana, np. rodzice nie wiedzą, kiedy i jak młodsze rodzeństwo nauczyło się jeździe na rowerze, czytać czy prze­klinać.

Tutoring rówieśniczy czerpie z naturalnej dziecięcej chęci bycia razem, gotowości pomagania i wzajemnego uczenia się. Daje przy tym rzecz bardzo cenną – pewność, że w zależności od okoliczności i obszaru problemowego czy zadania podejmowane role uczącego i nauczanego mogą się zmieniać. Przykładami efektywnego wykorzystania TR są małe szkoły i grupy koleżeńskie, w których dzieci tworzą klasy/grupy mieszane wiekowo. Wśród klasycznych przykładów można wymienić szkołę Ani z Zielonego Wzgórza, relacje między dziećmi w szkole w Bullerbyn czy nasze polskie doświadczenia z małych wiejskich szkół, w których w jednej sali uczą się dzieci w różnym wieku.

Dlaczego pod okiem nauczyciela?

Tutoring jest starą metodą uczenia się od siebie nawzajem, którą ludzie stosują spontanicznie, i to w każdym wieku. Możemy więc mówić o naturalnej gotowości ludzi do wzajemnego uczenia się. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że ze względu na zmiany społeczno-kulturowe i demograficzne dzieci wychowujące się jako jedynacy lub w izolowanych, żyjących w pośpiechu, pozbawionych kontaktów społecznych rodzinach właściwie nie mają kontaktu z naturalnym, spontanicznym tutoringiem rówieśniczym. Projektowanie takich interakcji edukacyjnych w przedszkolu, szkole, w klasie, w świetlicy szkolnej, może być dla tych dzieci jedyną okazją stania się i nauczającym, i nauczanym w grupie rówieśniczej.

Tego rodzaju interakcje mogą pomagać nauczycielom w realizacji celów podstawowych, wprost związanych z danym przedmiotem. Nauczyciel zyskuje bowiem w uczniach sojuszników, którzy wzmacniają jego działania, pomagając kolegom – szczególnie tym, którzy mogą mieć trudności z rozumieniem analizowanych problemów, ze zmieszczeniem się w wyznaczonym czasie, z dostępem do różnych źródel informacji, wreszcie z zaspokojeniem swojej ciekawości.
Z drugiej strony takie rówieśnicze interakcje wspomagane przez nauczyciela służą realizacji wielu celów dodatkowych, która umożliwia spełnianie wychowawczej funkcji szkoły. Te dodatkowe cele obejmują wszelkie tzw. miękkie kompetencje, związane z emocjonalnym i społecznym funkcjonowaniem uczniów, a zwłaszcza z rozwojem samoregulacji.

Decydując się na tutoring, nauczyciel określa obszary problemowe rówieśniczego uczenia się, bazując na diagnozie mocnych i słabszych stron swoich uczniów. Czuwa z wielką uważnością nad tym, kto, jak często i w jakich sytuacjach w sposób naturalny przyjmuje rolę tutora wobec swoich kolegów, a kto od tej roli ucieka. Zachęca takie osoby do jej podejmowania, pomaga im jako konsultant, czuwa nad doborem uczniów do grup zadaniowych. Wspiera więc cały proces, czuwając nad maksymalizacją zysków dla obu stron rówieśniczej interakcji i minimalizując negatywne konsekwencje.

Dlaczego jest to metoda skuteczna?

To prawda, że dzieci nie mają przygotowania pedagogicznego, niewiele wiedzą na temat procesu dydaktycznego i przebiegu procesu rozwoju. Są jednak w stanie znacznie lepiej wyjaśnić rówieśnikom rozmaite zagadnienia i pomóc im w opanowaniu różnych umiejętności niż nauczyciel, szczególnie gdy cechuje go niski poziom zdolności do decentracji albo gdy jego klasa jest bardzo zróżnicowana co do posiadanych zasobów, w tym różnych umiejętności i wiedzy.

Zastosowanie tutoringu przynosi pozytywne skutki w wielu obszarach. Możemy mówić o korzyściach bliskich, bezpośrednich, jak i o dalszych, pośrednich, ujmowanych w szerokiej perspektywie czasowej. Do bliskich pozytywnych konsekwencji zaliczymy:

- radzenie sobie z trudnościami w opanowaniu materiału przez ucznia: nauczyciel kilka razy tłumaczy, stara się, wymyśla coraz to inne przykłady, a uczeń i tak nie rozumie; kolega powie to swoimi słowami, pokaże i wszystko staje się jasne, zrozumiałe; nauczyciel może to ułatwić, mówiąc: „Porozmawiajcie chwilę o tym, czy wszystko rozumiecie” (2 minuty w jednej parze i za chwilę – dla porównania – 2 minuty w innej parze);

- ćwiczenie umiejętności definiowania i rozumienia danego problemu z różnych perspektyw: wymiana punktów widzenia między uczniami – tutorem i nauczanym – co sprzyja rozwojowi decentracji; nauczyciel może to ułatwić poleceniem: „Chwila na rozmowę w parach – ustalcie, co jest jasne, a co nie”;

- doświadczenie konfliktu poznawczego, wyrastającego z poznawania innych punktów widzenia: nie tylko pobudza poznawczo do redefinicji problemu i szukania nowych rozwiązań sytuacji, ale również zwiększa poziom empatii poznawczej (rozumienie sytuacji innego człowieka) i emocjonalnej (podzielanie przeżyć emocjonalnych); nauczycielowi może w tym pomóc praca w zespołach – każdy zespół podzielony na dwie grupy, każda otrzymuje na kartce (na tablecie) inną instrukcję, wspólnie ustalają punkty zbieżne i różnice;

- zwiększenie kompetencji w rozpoznawaniu własnych mocnych i słabych stron, a także identyfikacji mocnych i słabych stron „współpracownika” oraz włączania tych informacji w proces współpracy i wzajemnej pomocy;

- budowanie pozytywnych relacji, opartych na wzajemnej pomocy i szacunku, a także poczucia, że na innych ludzi zwyczajnie można liczyć (w Polsce deficyt w tym obszarze jest ogromny! – raport „Młodzi 2011” zwraca uwagę na najniższy w porównaniu z innymi krajami odsetek uczniów, którzy deklarują, że w ich klasach dzieci są miłe i pomocne);

- budowanie poczucia własnej wartości oraz poczucia kompetencji na podstawie pozytywnych doświadczeń z dzielenia się z innymi posiadaną wiedzą i umiejętnościami.

Możemy również mówić o pośrednich konsekwencjach, które są pozytywnym efektem ubocznym stosowania tutoringu rówieśniczego. Warto wymienić takie, jak:
• modyfikacja spojrzenia uczniów na proces uczenia się: przyjęcie perspektywy nauczyciela zmienia często spostrzeganie relacji uczeń–nauczyciel; pozwala inaczej spojrzeć na cele uczenia się i proces dydaktyczny; często prowadzi do zmiany stopnia zaangażowania w ten proces i przejścia od bycia biernym odbiorcą/uczniem w relacji z nauczycielem do aktywnej nauki;
• zwiększenie świadomości siebie jako osoby uczącej się lub nauczającej: zmiana poziomu odpowiedzialności nauczyciela i uczniów za proces uczenia się oraz planowania i organizowania środowiska...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy