Dlaczego polska szkoła jest tak mało twórcza? Najczęściej winą obarcza się zrutynizowanych nauczycieli. A warto zdać sobie sprawę, że również uczniowie występują przeciwko twórczości. Obawiają się wszystkiego, co nowe i wymagające od nich wysiłku i zaangażowania. Wolą schematyczne nauczanie. Nawet prymusi rezygnują z kreatywnych zadań, bo... wolą sztywną wiedzę od chaosu i niepewności twórczych poszukiwań.
Kategoria: Artykuł
„Nie będę tego robić, bo i tak mi nie wyjdzie” - to częste usprawiedliwienie dzieci z wyuczoną bezradnością. Tacy uczniowie mają trudności szkolne, bo nie wierzą, że mogą osiągnąć sukces. Żeby zachęcić ich do działania, warto wiedzieć, w jaki sposób ich chwalić, a jak nie wolno ich krytykować.
Istnieją skuteczne strategie radzenia sobie ze stresem. Warto je poznać - nie tylko dla siebie. Znając je, możemy również pomagać swoim uczniom w opanowaniu stresu szkolnego! Stres może motywować i dawać niepowtarzalną szansę na to, by dziecko nauczyło się radzić sobie z trudnymi sytuacjami i zadaniami.
Jeżeli nie otrzymujemy informacji zwrotnych dotyczących naszych działań, jeśli nie wiemy, jak inni oceniają nasze zachowanie, to popełniamy więcej błędów albo - w najlepszym razie - wykonujemy zadania na dotychczasowym poziomie, ciągle popełniając te same błędy. Nigdy jednak nie polepszymy działania.
Jestem wychowawczynią drugiej klasy gimnazjum. Byłam ze swoimi uczniami na wycieczce. Wróciłam okropnie zmęczona i niewyspana. Podczas zwiedzania i zajęć odbywających się w ciągu dnia, uczniowie zachowywali się jak należy, nie było większych problemów. Jednak w nocy nie miałam chwili spokoju. Mimo wcześniejszych ustaleń, że nie mogą opuszczać swoich pokojów po 22.00, bez przerwy przyłapywałam chłopców w pokojach dziewczynek, albo na odwrót. Gdy wychodziłam z jednego pokoju, okazywało się, że w czasie mojej interwencji pozostali uczniowie przemieszczali się z jednego pokoju do drugiego - i znowu w innym pokoju było głośno. Czy jest jakiś sposób, żeby uczniowie podczas wycieczki dali się przespać nauczycielowi?
"Wyposażenie" nauczyciela w autorytet odbywa się zawsze przy współudziale ucznia - w interakcji, na podstawie osobistych doświadczeń wyniesionych z kontaktów z nim. Tymczasem sporo nauczycieli ciągle jeszcze żyje złudzeniami, że autorytet jest "wpisany" w ich rolę społeczną automatycznie, że godności autorytetu nie musi się zdobywać wartościami osobowymi. A niektórzy nawet uważają, że są/powinni być autorytetami dla wszystkich i w każdej dziedzinie.
Konieczność ciągłego radzenia sobie z trudnymi uczniami wypala niejednego nauczyciela. Jak nie poddać się, jak nie popaść w rutynę, która jest złym doradcą w kłopotliwych szkolnych sytuacjach? Można się nauczyć panowania nad złością i gniewem. Można się nauczyć radzić sobie z lękiem i bezsilnością.
Polska młodzież, jak podają liczne sondaże, nie interesuje się polityką. Patrząc na arenę polityczną, chciałoby się powiedzieć, że to zdrowa postawa. Kryje się jednak za nią także niechęć do udziału w wyborach. A przecież to wybory parlamentarne decydują, kto przez kilka lat będzie się zajmował państwem. Co zrobić, by młode pokolenie wzięło odpowiedzialność za nasz kraj?
Proponujemy scenariusz dwugodzinnych zajęć dla uczniów klas 3-5 szkoły podstawowej, których celem jest przypomnienie i utrwalenie zasad dobrego traktowania się i bezpiecznego zachowywania. Zajęcia przeznaczone są dla klas potrafiących pracować w grupach.
Przez ostatni rok szkolny pracowałam w szkolnej świetlicy. Pracę tę podjęłam po urlopie macierzyńskim, z konieczności, wbrew własnej woli. Jako nauczycielka przedmiotu w wyższych klasach podstawowych poczułam się zdegradowana, bo co to za zaszczyt być świetliczanką. Wszyscy przecież wiedzą, że nauczyciel w świetlicy to gorszy nauczyciel. Wtedy je też tak myślałam. Dziś jestem bardzo zadowolona z tej zmiany. Swoją pracę uważam za bardzo ciekawą, i - choć trochę żal mi biologii, której uczyłam - z zapałem i nowymi pomysłami powitam nowy rok szkolny w świetlicy. Anna P. z Gdyni
Moja metoda pozwala kształcić u małych dzieci umiejętność czytania z pełnym zrozumieniem. Naukę czytania zaczynamy od wyrazu, a nie od jego elementów. Ważne jest jednak, żeby nie był to wyraz przypadkowy. Takim właśnie wyrazem jest imię dziecka. Bo imię jest symbolem tożsamości. Gdy dziecko zobaczy napisane swoje imię, to utożsamia się z tym napisem: To jestem ja. I dlatego z takim zaangażowaniem chce poznać zapisane słowo - mówi dr Irena Majchrzak.
Bycie twórczym wymaga odwagi. Na niestereotypowe myślenie, oryginalne, a czasem szokujące pomysły inni mogą zareagować śmiechem lub krytyką. Jak mimo to zachęcić uczniów do tworzenia? Przede wszystkim to nauczyciel musi być kreatywny, pokazując grupie, że nie ma głupich pomysłów i że sam nie wstydzi się bawić w twórcze "rzucanie minami"...