Polska szkoła coraz mocniej wpisuje się w model narcystycznej kultury. Wartość danej instytucji mierzy się dziś liczbą laureatów olimpiad i absolwentów, którzy dostali się na studia, czyli weszli do wąskiego grona "lepszych". Pozostali (a jest ich większość) często kończą naukę z poczuciem, że im się nie udało. Widmo sukcesu unosi się nad szkołą jak uśmiechnięty wampir. A przecież "wygranie życia" wcale w prosty sposób nie zależy od powszechnie rozumianego sukcesu. O tej oczywistości nikt zdaje się nie pamiętać. Poniższy tekst jest wyrazem niepokoju o kształt i losy dzisiejszej szkoły, a także – w szerszym kontekście – o naszą współczesną kulturę, której szkoła zawsze była i jest niezbywalną częścią.
Dział: Wstęp
Nauczyciele nie wiedzą, jak rozmawiać z rodzicami agresywnego ucznia. Traktują takie spotkania jak dopust boży, są zdenerwowani zanim jeszcze rozmowa się zacznie. Rodzice zazwyczaj nie chcą słuchać, że ich dziecko sprawia jakieś kłopoty, albo całą odpowiedzialność próbują zepchnąć na szkołę. Przy takim nastawieniu obu stron nietrudno o wzajemne oskarżenia, kłótnie, awantury. Istnieją jednak sposoby na to, żeby nauczyciel poprowadził taką rozmowę spokojnie i rzeczowo, a rodzice chcieli go słuchać.
Problem zachowań agresywnych i przemocy dotyczy wszystkich szkół, bez względu na ich położenie i wiek uczniów. Jednak nie można stworzyć jednego, uniwersalnego programu przeciwdziałania agresji i przemocy dla wszystkich szkół. Każda szkoła ma swoją specyfikę, funkcjonuje w niepowtarzalnych warunkach (społecznych, kulturowych, lokalowych itp.). Trzeba brać pod uwagę również wiek uczniów - przecież program dla uczniów szkoły podstawowej musi się różnić od tego dla szkół ponadgimnazjalnych.
Jeżeli uczeń ma problemy w nauce, to znaczy, że nauczyciel zastosował nieefektywne strategie nauczania. Mówi o tym neuropedagogika, oparta na nowych badaniach dotyczących indywidualnych preferencji uczniów. Już niedługo zdolności ucznia nie będzie się mierzyć ilorazem inteligencji, nieużyteczne staną się etykietki: mądry uczeń, głupi uczeń.
Często ani rodzice, ani nauczyciele nie zdają sobie sprawy z tego, że mają w domu i w szkole wybitnie uzdolnione dziecko. Jego oceny wskazują, że ledwo sobie radzi z nauką, a geniusz wychodzi na jaw przypadkiem podczas indywidualnych badań!
Bezrobocie albo lęk przed utratą pracy, obniżka pensji, straty finansowe czy widmo spłaty kredytu utrudniają życie codzienne. Bywają też przyczyną bardzo poważnych problemów psychologicznych, społecznych i zdrowotnych.
Przeróżne oczekiwania, żądania, ograniczenia i wymogi stoją na drodze nauczyciela-wychowawcy. Może je jednak pokonać i wtedy na długo pozostanie we wdzięcznej pamięci wychowanków. Tylko jak ma to zrobić?
Te dzieci bezsilnie patrzyły na straszną śmierć swoich najbliższych. Przez dziesięć lat nie miały komu opowiedzieć o swoich przeżyciach. Dopiero my dałyśmy im taką możliwość – opowiada muzykoterapeutka Beata Shyaka.
Skromność, pewność siebie, zarozumialstwo, niezależność, pokora, lęk... Co jest wadą, a co zaletą? Dyskusje z uczniami na ten temat mogą być bardzo pouczającym doświadczeniem.
„Świetnie to zrobiłeś! Fantastycznie!” – któż z rodziców i wychowawców nie zgodzi się, że dziecko, które słyszy takie pochwały, czuje się docenione, a jego poczucie własnej wartości wzrasta. Czy jednak każda pochwała dodaje skrzydeł?
Kozioł ofiarny albo błazen klasowy to zazwyczaj uczeń, który ma jakąś słabość. To ona staje się bezpośrednią przyczyną dręczenia. Jeśli ofiara nie otrzymuje od bliskich odpowiedniego wsparcia, poddaje się sytuacji na zasadzie wyuczonej bezradności.
Nauka to nie luksus – głosi gwiazda pop Shakira i buduje w ojczystej Kolumbii szkoły. Kolumbijska edukacja podstawowa jest bezpłatna, a mimo to w niektórych rejonach analfabetyzm przekracza 20 procent. Edukacja w „sercu świata” powoli jednak zmienia się na lepsze.