Kto z nas nie chce być szczęśliwy? Kto przynajmniej raz w życiu nie usłyszał pytania: „Czy jesteś szczęśliwy?” lub nie postawił go sobie sam? „Życzę ci szczęścia!...” - to z kolei słowa najczęściej wypowiadane do innych w ważnych dla nich dniach czy momentach życia.
Dział: Wstęp
Jestem przekonany, że problem przyszłości dialogu i przyszłości świata tkwi w wolności. Św. Benedykt widział ten problem wyraźnie. W swojej „Regule” pisał: „Skoro chcesz...”. Czy zatem będziemy chcieli ponieść trud przemiany i być nieobojętnymi na los innych? Czy będziemy chcieli iść drogą dialogu, miłości i pokoju? Możemy też wybrać drogę konfrontacji i wzajemnych oskarżeń, która prowadzi do agresji i nienawiści. Wybór należy do każdego z nas - pisze Jan Bereza OSB.
O schizofrenii wiemy już dużo. Ciągle jednak nie jesteśmy pewni, co ją wywołuje, gdzie w mózgu ma swoje miejsce, które geny odpowiadają za jej przekazywanie, czym ona jest - jedną chorobą czy zespołem podobnych do siebie zaburzeń.
Imię może być narzędziem wywierania wpływu. Jeśli ktoś wymienia nasze imię i pamięta je, jesteśmy bardziej skłonni spełnić jego prośbę. Czasem jednak zwracanie się po imieniu może być odbierane jako nieuprawnione skracanie dystansu i wzbudzać nasz opór.
Każdy student wie, że na egzamin lepiej wejść przed prymusami, bo po nich można być gorzej ocenionym. Kobiety porównują się z modelkami z kolorowych pism i w efekcie są niezadowolone ze swojego wyglądu. Wielu menedżerów ocenia wartość raportu na podstawie liczby tabel i wykresów. To przykłady mentalnych błędów. Czy można oczyścić z nich umysł?
Kiedy ktoś doświadcza sytuacji opuszczenia przez bliskich, wykluczenia z grupy przyjaciół lub odrzucenia przez ukochaną osobę, pojawiają się w nim: poczucie osamotnienia, smutek i lęk. Od osób przeżywających takie sytuacje często można usłyszeć: „niemal mi serce pękło”, „bardzo mnie to zabolało”. Ludzie ci sugerują,że odrzucenie czy też wykluczenie wywołały w nich stan podobny do autentycznego bólu.
Jeżeli mężczyzna się boi, to okazuje złość. Jeżeli czuje się bezradny lub wzruszony, to też okazuje złość. Wydaje mu się bowiem, że złość pasuje do obrazu mężczyzny.
Nie śpij, rusz głową, weź się do roboty. Nauka nie dysponuje dowodami na to, że sen wpływa pozytywnie na nasze zdolności twórcze. Zatem szanse, że w czasie drzemki wyśnimy rozwiązanie palącego problemu, są mizerne.
Czy potrafisz od razu i bezbłędnie rozpoznać akwizytora? Czy wiesz, jak sobie z nim poradzić? Jak mu odmówić - grzecznie, acz stanowczo? Jeśli nie, zajrzyj do rad Marty Makowskiej.
Nobla z ekonomii otrzymali uczeni zajmujący się teorią gier. Pozwala ona modelować zachowania w sposób precyzyjny i elegancki, co w nauce też ma znaczenie.
Czym jest dialogowe „ja”? Na czym polega schizofrenia? Kim jest dobry przywódca? Jak być zdrowym? O dialogowym „ja” mówi Hubert J. M. Hermans, profesor psychologii. Profesor Hermans zajmuje się psychologią osobowości i od lat rozwija koncepcję dialogowego „ja”. Pracuje na Katolickim Uniwersytecie w Nijmegen (Holandia). Napisał m.in. „The Dialogical Self” (wspólnie z H. J. G. Kempenem) i „Autonarracje. Tworzenie znaczeń w psychoterapii” (wspólnie z E. Hermans-Jansen). W sierpniu tego roku odbyła się w Warszawie III Międzynarodowa Konferencja na temat Dialogowego Ja. Jej celem było interdyscyplinarne podejście do dialogowego „ja”.
Autoprezentacja to ważny element zarządzania sobą. Dokonujemy jej po to, żeby ktoś zachował się tak, jak chcemy. A to pożądane przez nas zachowanie ma pomóc nam w osiągnięciu zamierzonego celu.