- Jeżeli X jest interesującym lub ważnym społecznie aspektem pamięci, to psychologowie prawie wcale nie badali X - stwierdził 30 lat temu amerykański psycholog Ulric Neisser. I poddał miażdżącej krytyce całe dotychczasowe badania nad pamięcią. Spór, jaki wówczas rozpalił, nie wygasa do dziś. Wciąż otwarte jest pytanie: czy lepiej eksperymentować w laboratorium, czy na ulicy?
Autor: Redakcja
Wehikuł czasu to odwieczne marzenie ludzkości. Na razie tylko bohaterowie opowieści science fiction przemieszczają się fizycznie w czasie. Co nie znaczy, że w rzeczywistości nie podróżujemy do przeszłości lub przyszłości. Codziennie organizujemy takie wyprawy... w umyśle, dzięki specyficznej pracy mózgowia!
Rodzina nie rodzi się raz, ona wciąż tworzy się na nowo. Znaczna część przełomowych dla rodziny momentów związana jest z dziećmi – ich narodzinami, kolejnymi etapami dorastania. O tym, kiedy jest najlepszy czas na dziecko, co ono zmienia w życiu partnerów, w jakim stopniu może być zagrożeniem – mówi prof. Bogdan de Barbaro.
„Modlę się stale za duszę osoby zmarłej, której serce sprawiło, że nadal żyję. Podjąłem też pracę w Stowarzyszeniu Transplantacji Serca. Chcę w ten sposób spłacić dług wdzięczności za dar życia” ? tak o swoich odczuciach po przeszczepie serca opowiada jeden z pacjentów Kliniki Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii CM UJ w Krakowie.
Nasz mózg jest bardzo egoistyczny. Na świat i innych ludzi patrzy przez pryzmat własnego „ja”. Ale ponieważ jest też bardzo sprytny, to na co dzień swoją samolubność chowa pod przykrywką wyuczonych zachowań i zdolności prospołecznych. Dopiero defekty mózgowe w płatach czołowych czasami odsłaniają skrywanego w nas samoluba.
Czujemy się coraz bardziej zaganiani i zestresowani. Mamy coraz mniej czasu dla siebie i dla bliskich. Czasami jesteśmy tak zmęczeni, że marzymy tylko o tym, żeby wszyscy dali nam święty spokój. Szukamy sposobów na odprężenie się i zrelaksowanie. Jedną z nich jest trening autogenny, opracowany i rozpropagowany w latach 30. ubiegłego wieku przez niemieckiego lekarza Johannesa Heinricha Schultza.
Ludzie dotknięci prosopagnozją potrafią z wyrazu twarzy odczytać emocje. Wiedzą, czy jest ona smutna czy wesoła, zła czy zaskoczona. Patrząc na twarz, potrafią określić płeć, a nawet stopień atrakcyjności jej „posiadacza”. Nie pamiętają jednak, czy widzieli ją wcześniej, a kiedy przestaną na nią patrzeć, już nie potrafią jej sobie przypomnieć.
Mówienie jest dla większości z nas najbardziej oczywistą czynnością na świecie. Jednak abyśmy mogli plotkować z przyjaciółmi przy kawie, nasz mózg musi uruchomić szereg skomplikowanych mechanizmów. Tak skomplikowanych, że nawet najmniejsze ich uszkodzenie może sprawić, że zamilkniemy na zawsze.
Czy umysł rzeczywiście musi zawierać się w mózgu, czy w ogóle - w ludzkim ciele? Najnowsze, zupełnie poważne teorie naukowe zakładają, że wcale tak być nie musi. Wedle tych hipotez, umysł jest składnikiem przywoływanej przez fizyków kwantowych przestrzeni fazowej. A mózg jest jedynie czymś w rodzaju anteny.
Dlaczego kobiety lepiej od mężczyzn potrafią odczytywać kiedy ktoś kłamie? Dlaczego, jeśli w czysto damskim towarzystwie jedna z pań zasiądzie z szeroko rozstawionymi nogami, inne zaczną czuć się nieswojo? A dlaczego mężczyźnie takie zachowanie może ujść płazem? I dlaczego mężczyźni lubią przyjmować pozę Johna Wayne’a? Na te i wiele innych pytań odpowiada Allan Pease, specjalista od mowy ciała. Allan Pease jest znanym specjalistą w dziedzinie mowy ciała, komunikacji i relacji międzyludzkich. Jego 14 książek (część napisał wspólnie z żoną Barbarą), zostało przetłumaczonych na 50 języków i ukazało się w ponad 100 krajach, w łącznym nakładzie 20 milionów egzemplarzy. W 30 państwach Pease regularnie prowadzi szkolenia i wykłady. Na zdjęciu: z żoną Barabarą, która również zajmuje się mową ciała. Dziękujemy Oficynie REBIS - wydawcy książek Allana i Barbary Peasów - za umożliwienie przeprowadzenia rozmowy.
Ci, którzy wychowali się na katastrofalnych wypowiedziach polskich sportowców, ze zdumieniem odkrywają, że dzisiaj zawodnicy nie dosyć, że swobodnie udzielają wywiadów, to jeszcze potrafią to zrobić w kilku językach. Uważniejsi obserwatorzy dostrzegają też, że byli mistrzowie coraz częściej biorą się za poważne interesy, piszą felietony, robią kariery naukowe, są znawcami win czy podróżnikami.
Kupić czy nie kupić – oto jest pytanie... Gdy stajemy z nim wobec np. wymarzonego laptopa, w naszej głowie uruchamia się swoista waga. Na jej szalkach lądują dwa przeciwstawne uczucia: przyjemne – związane z chęcią kupna produktu i przykre – wynikające z „bólu płacenia”. Naukowcy twierdzą, że są w stanie przewidzieć, które z tych uczuć przeważy. Handlowcy zacierają ręce.