Wielu nauczycieli, trenerów, dydaktyków ma poczucie, że w pracy musi się starać jeszcze bardziej. Starać się bardziej niż uczniowie, studenci, uczestnicy szkoleń. Szukać bezustannie nowych rozwiązań motywacyjnych, dydaktycznych. Często, jednak pomimo usilnych działań, efekt nie jest zadowalający. Gdzie tkwi przyczyna? Prawdopodobnie, w tym, że szkoła właściwie się nie zmienia (pomimo nieustannej reformy jej formalnych ram), a świat bardzo.
Kategoria: Artykuł
Niezależnie od tego, czy koncentrujemy się na trudnym zadaniu, czy odpoczywamy albo śpimy, neurony w mózgu są w stałej komunikacji. Nadają jednak na różnych falach. Jakie to fale? Jakim aktywnościom towarzyszą?
Nie jesteśmy w stanie pojąć, co myśli lub czuje druga osoba. Dysponujemy tylko własnymi odczuciami i przekonaniami. Możemy jednak o nich dyskutować i w ten sposób szukać wspólnego gruntu z innymi.
Gdyby nie lista dialogowa, nie wiedzielibyśmy, czy postać grana przez aktora cierpi, czy się cieszy. Nie każdy potrafi tak zagrać.
Kontakt z muzyką uwrażliwia – na piękno dźwięku, a także piękno w ogóle.
Katastroficzna poezja młodego Czesława Miłosza dostrzegła i przepowiadała katastrofę, której kształtu nie mogła przecież znać…
Paktując ze złem, ludzie mają wiecznie nadzieję, że je przechytrzą. Jak Twardowski.
Doświadczając, jak teraz, niepokoju i stresu, mamy poczucie, że czas zawęża się tylko do chwili obecnej. I nawet gdy epidemia minie, możemy stać się więźniami przeszłości, przeżywając ją ciągle od nowa. Ale możemy też wyjść z tych zdarzeń mocniejsi, pod warunkiem że odzyskamy pełen horyzont czasowy. Jak to zrobić?
Życie nie jest doskonałe. Każdy w jakimś momencie doświadcza straty. Niewielu z nas jednak zdaje sobie sprawę, że możemy budować odporność psychiczną. Dzięki niej łatwiej jest podnieść się po trudnych doświadczeniach.
Pomaganie osobom ciężko i nieuleczalnie chorym wymaga delikatności, bycia uważnym i prawdziwie obecnym. Zwłaszcza gdy cierpią dzieci – przychodzące na świat, by go kontynuować, żyć tzw. pełną piersią, z radosną nadzieją na przyszłość. W hospicjum ich perspektywa od początku jest zagrożona, a nadzieje warunkowe i krótkotrwałe. Co można zrobić dla dziecka, którego krucha cielesność kryje wielką tajemnicę życia wewnętrznego? Jak wspierać ich rodziny? To pytania, które jako psycholożka w Hospicjum Domowym dla Dzieci im. ks. Dutkiewicza, stawiam sobie każdego dnia.