Dołącz do czytelników
Brak wyników

Style życia

8 kwietnia 2020

NR 4 (Kwiecień 2020)

Młody Mistrz

54

Katastroficzna poezja młodego Czesława Miłosza dostrzegła i przepowiadała katastrofę, której kształtu nie mogła przecież znać…


* * *
Ty silna noc. Do ciebie nie dosięga
ni płomień ust, ni chmur przejrzystych cierń.
Słyszę twój głos po ciemnych snu okręgach
i świecisz tak, jakby nadchodził dzień.

Ty jesteś noc. W miłości leżąc z tobą
odgadłem los i bojów przyszłych zło.
Ominie plebs, a sława przejdzie obok
i pryśnie muzyka jak butem tknięte szkło.

Wrogowie mocni są, a ziemia nazbyt wąska
i ty, kochana, jesteś wierna jej.
U ziemskich wód czarnego bzu gałązka,
wiatrem przygnana z niewiadomych kniej.

Ogromna mądrość, dobroć niekobieca
jest w twoich kruchych rękach, o Śmiertelna.
I blask poznania na czole prześwieca:
stulony księżyc, nierozwita pełnia.

Wilno, 1934
/z tomu Trzy zimy, 1936/

 

Czesław Miłosz

 

 

Seamus Heaney (1939–2013), wspaniały irlandzki poeta (Nagroda Nobla 1995), swój słynny zbiór esejów Znalezione – przywłaszczone zakończył szkicem: „Miłosz: poeta stulecia, poeta tysiąclecia”. Heaney odważył się wprost, najnaturalniej, wypowiedzieć to, co nam z pewnym trudem – lęk przed patosem? „skromność”? – przechodziło przez usta: Czesław Miłosz to jeden z niewielu (trzech, czterech?) absolutnie największych poetów XX stulecia w całej światowej literaturze. Mistrz. (Notabene Heaney – czego wielokrotnie mogłem być świadkiem – zawsze tak właśnie się do niego zwracał: Master). Stary Mistrz – tak go pamiętamy. Pamiętamy ten oszałamiający rozległością, bogactwem, głębokością i pięknem niezwykły poetycki i filozoficzny, i historiozoficzny archipelag, jaki tworzą jego poezja, proza, eseje, rozprawy. Stary Mistrz, który był przenikliwym i czułym – i bezkompromisowym, i okrutnym niekiedy – świadkiem, sędzią całej epoki. I nas w niej. 

Ale przecież jest także młody Miłosz. Inny? W 1933 roku w Wilnie wydaje – jako dwudziestodwulatek, chłopiec prawie – swoją pierwszą książkę: Poemat o czasie zastygłym, zbór wierszy żarliwie publicystycznych, aktualnych, mocno „zaangażowanych” w dziejące się „teraz” społeczne, polityczne. Wiersze – „szlachetne, niestety”, że posłużymy się tu jego własnym bezlitośnie ironicznym określeniem (on sam, dużo później, nazwie tak polską poezję czasu stanu wojennego i lat osiemdziesiątych). Ale już w 1936 roku publikuje swą pierwszą wielką książkę poetycką: tom Trzy zimy. Są tu już jego pierwsze arcydzieła: „Bramy a...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy