Dołącz do czytelników
Brak wyników

#zostańwdomu

6 kwietnia 2020

NR 4 (Kwiecień 2020)

Iść dalej po stracie

84

Życie nie jest doskonałe. Każdy w jakimś momencie doświadcza straty. Niewielu z nas jednak zdaje sobie sprawę, że możemy budować odporność psychiczną. Dzięki niej łatwiej jest podnieść się po trudnych doświadczeniach.

Daria Jęczmińska: W książce Opcja B, którą napisał Pan z Sheryl Sandberg, pomagacie osobom, które doświadczyły straty – pokazujecie im, że mogą odzyskać radość życia. Sheryl Sandberg sama straciła męża.

Nie wierzyła wtedy, że będzie jeszcze w stanie kiedykolwiek cieszyć się życiem.

Adam Grant: Gdy Sheryl straciła męża, czuła się, jakby wpadła w otchłań – jakby jej serce i płuca wypełniała pustka. Była przekonana, że powinna była zapobiec chorobie serca Dave’a. Czuła, że już nigdy nic nie będzie jej cieszyć. Psychologowie mówią tu o trzech pułapkach. Pierwsza polega na obwinianiu się za to, co się wydarzyło – to moja wina. Druga wiąże się z przekonaniem, że to, co czujemy, nigdy się nie zmieni – już zawsze będę się tak czuć. A trzecia to przekonanie, że trudne doświadczenie wpłynie na każdy aspekt naszego życia – całe moje życie legło w gruzach.

Czy można się ustrzec przed tymi pułapkami?

Aby budować odporność, musimy nauczyć się odrzucać te błędne założenia. Sheryl przestała obwiniać się za śmierć Dave’a, gdy zdała sobie sprawę, że skoro lekarze nie zdiagnozowali jego choroby serca, ona też nie mogła jej rozpoznać. Nie wszystko, co się nam przydarza, jest spowodowane przez nas samych.

Sheryl prowadziła dziennik. Odnotowywała w nim chwile, kiedy odczuwała wdzięczność. W ten sposób zauważyła, że w jej życiu wciąż są dobre momenty. Pomogło jej to poradzić sobie z przeświadczeniem, że nic jej nie zostało. Starała się też nie myśleć w kategoriach „nigdy” i „zawsze”. Zastąpiła je słowami „teraz” i „czasem”. Zamiast myśleć: Już nigdy nie poczuję radości, mówiła sobie: „W tej chwili wydaje mi się, że już nigdy nie poczuję radości”.

Zwykle nie wiemy, co powiedzieć komuś, kto doświadczył straty. Boimy się, że powiemy coś nieodpowiedniego, że zrobimy coś „nie tak”.

Z żałobą często przychodzi izolacja. Sheryl czuła się jak duch – osoby, które spotykała, nie wiedziały, co powiedzieć, więc często nie mówiły nic. Sheryl postanowiła zatem mówić ludziom, kiedy potrzebowała ich towarzystwa. Gdy na przykład spotkała bliskiego kolegę, mówiła: „Tak się cieszę, że widzę kogoś, przed kim mogę się otworzyć”.

W innych sytuacjach często słyszała pytanie: „Jak się czujesz?”. Miała ochotę wtedy wykrzyczeć: „Mój mąż właśnie zmarł. Jak według ciebie mogę się czuć?”. Zamieściła na Facebooku post, w którym zachęcała, by zmodyfikować to pytanie: „Jak się dziś czujesz?”. Pytając w ten sposób, możemy dać delikatnie do zrozumienia, że zdajemy sobie sprawę, jak komuś jest ciężko. Gdy znajomi Sheryl zaczęli tak robić, poczuła, że nie jest sama.

Bo miała przyjaciół. Na czym polega platynowa reguła przyjaźni?

Zgodnie ze złotą regułą powinniśmy traktować innych tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. Platynowa zasada mówi natomiast, że powinniśmy traktować innych tak, jak oni chcą być traktowani. Gdy Sheryl czuła, że nie jest w stanie skupić się na swojej pracy w Facebooku, Mark Zuckerberg, jej przyjaciel i szef, nie tylko umożliwił jej wzięcie wolnego, ale kiedy wróciła już do pracy, podkreślał jej osiągnięcia. Pomogło to Sheryl odzyskać pewność siebie. Teraz sama stara się postępować podobnie, gdy jej współpracownicy znajdą się w trudnej sytuacji osobistej – nie tylko dba o to, by mogli wziąć wolne, ale pamięta też o tym, by chwalić ich pracę.

To sprawiło, że zacząłem inaczej myśleć o wspieraniu innych. Jakiś czas temu moja współpracowniczka straciła męża. Kiedy kilka miesięcy później skontaktowałem się z nią, by spytać, jak się czuje, załączyłem referencje, które kied...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy