Jakby każdy skupił się, jakby posłuchał siebie, to dokładnie wiedziałby, jak wychowywać dziecko, jak sobie radzić z codziennymi problemami, jak się dogadywać z samym sobą. Wiedziałby też, czego potrzebuje, żeby się choć trochę wyciszyć, zrozumiałby, na co tak naprawdę ma ochotę.
Dział: Artykuły - Spis treści
Gdzie i jak się urządzić? W wiekowym dworze, starej fabryce, nowoczesnej kawalerce w modnym apartamentowcu? A może to źle zadane pytanie? Może ważniejsze jest coś zupełnie innego?
Bułka z masłem rano i wieczorem, suchy makaron na obiad. I tak dzień w dzień. Nie ma chyba rodzica, który nie przeszedł gehenny karmienia kilkulatka.
Nieustannie się zamartwiasz, z byle powodu czujesz się winny i uważasz, że zasługujesz na karę? Wpadłeś w pułapkę tzw. efektu Zgredka. Jak się z niej uwolnić i żyć pełną parą?
Walczymy z naszymi słabościami, również tymi, których nie jesteśmy w stanie zmienić. A przecież możemy czerpać z nich siłę. Jak odkryć moc niedoskonałości? Jak polubić siebie?
Uważamy, że lubimy siebie za to, za co tak naprawdę lubimy innych ludzi - za dobroć, życzliwość. Tymczasem wysoką samoocenę zawdzięczamy przekonaniom o własnej efektywności - twierdzi profesor Bogdan Wojciszke.
Czy syndrom DDA to stały zbiór cech, które można rozpoznać u każdej osoby wychowanej w rodzinie alkoholowej? Może się tak wydawać, ale to nieprawda. Ile osób, tyle syndromów DDA.
Dziadkowie Konrada byli alkoholikami. Jego rodzice są DDA i choć nie piją, ma do nich wiele żalu za sposób w jaki go wychowali. - Czy to, jak traktowali mnie rodzice, może wynikać z faktu, że oboje mieli ojców alkoholików? - pyta Konrad.
Nie mam pracy, bo jestem DDA. Moje związki są nieudane, bo jestem DDA. Jestem nieszczęśliwy, bo jestem DDA. Co zyskują, a co tracą osoby, które budują swoją tożsamość na etykietce: „jestem Dorosłym Dzieckiem Alkoholików”?
Pani Katarzyna porusza istotne zagadnienie - pytając o istnienie pozytywnych cech bycia DDA w istocie dotyka bardzo ważnej kwestii - na ile nasze przeżycia z dzieciństwa wpływają na nasze postępowanie w dorosłym życiu?
Bycie DDA, nie pozbawia nas wcale szans do poszukiwania własnego szczęścia. Jesteśmy kowalami własnego losu - możemy dowolnie go kształtować - jeśli nie sami, to z pomocą innych.
Ludy żyjące u podnóża Annapurny różnią tradycje i język, łączy zaś tolerancja dla licznych wierzeń. Bo to religia pozwala im przystosować się do życia w cieniu sięgających nieba gór.