Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nałogi i terapie , Praktycznie

9 marca 2017

Trzy miliony DDA

38

Czy syndrom DDA to stały zbiór cech, które można rozpoznać u każdej osoby wychowanej w rodzinie alkoholowej? Może się tak wydawać, ale to nieprawda. Ile osób, tyle syndromów DDA.

Określenie „syndrom DDA” sugeruje, że jeżeli ktoś jest dorosłym dzieckiem alkoholika, to występuje u niego określony zbiór specyficznych cech lub zaburzeń emocjonalnych. Ta sugestia jest często nieprawdziwa. DDA to nie jest nazwa zaburzenia, tylko stwierdzenie faktu, że ktoś w dzieciństwie wychowywał się w rodzinie, której życie było zaburzone przez patologiczne picie rodzica lub innych opiekunów.

Obserwacje kliniczne profesjonalnych psychoterapeutów oraz solidne badania naukowe pokazują, że wiele zjawisk zaliczanych do syndromu DDA u wielu DDA nie występuje, natomiast zjawiska te nieraz występują u osób, które nie wychowały się w rodzinie alkoholowej. Muszę się jednak przyznać, że pod koniec lat 80. i później sam bardzo przyczyniłem się do popularyzacji nazwy „syndrom DDA” w Polsce. Nie żałuję tego i sądzę, że było to kiedyś bardzo pożyteczne, bo po pierwsze, pomogło upowszechnić różne formy pomocy dla DDA oraz pozyskać publiczne środki na finansowanie tej pomocy. Po drugie, u DDA rozwinęło się poczucie przynależności do wspólnoty obejmującej w Polsce i na świecie ogromną rzeszę ludzi, także osób znaczących społecznie – ze świata kultury, polityki i biznesu. Po trzecie, DDA uwolniły się od deprecjonujących skojarzeń z „marginesem społecznym”.

Ile losów, tyle różnic

Badania i obserwacje kliniczne potwierdzają, że populacja DDA jest bardzo zróżnicowana. Dotyczy to zarówno indywidualnych cech, jak i problemów oraz zaburzeń, które faktycznie występują u DDA znacznie częściej niż w całej populacji. Te różnice są oczywiste, ponieważ wielkość populacji DDA w Polsce można oszacować na około 15 proc. dorosłych mieszkańców naszego kraju. Wśród tych co najmniej 3 milionów dorosłych Polaków, których dzieciństwo upływało w rodzinach alkoholowych, są osoby o odmiennych losach i problemach, chociaż ich dziecięce doświadczenia były podobne.

Za ważne i potrzebne uważam rozwijanie zdolności do rozpoznawania i rozumienia tej różnorodności, nie pomijając oczywiście tego, co może być podobne u DDA. Jest to szczególnie ważne dla tych, którzy profesjonalnie zajmują się pomocą psychologiczną dla DDA. Powinni dostrzegać i rozumieć to, co jest indywidualnie specyficzne dla ich klientów i stosownie do tego prowadzić psychoterapię. Jest to także ważne dla każdego dorosłego dziecka alkoholika, które borykając się ze swoimi problemami, powinno być zdolne do trafnego rozpoznawania tego, co naprawdę utrudnia mu życie i nie doszukiwać się w sobie tego wszystkiego, co jest opisywane jako syndrom DDA.

Życie dziecka w rodzinie, w której ktoś pije patologicznie, jest związane ze stanem chronicznego napięcia i przeciążenia emocjonalnego. Bardzo często przeżywa ono strach, lęk, gniew, zwątpienie, smutek i upokorzenie. Jest to związane nie tylko z konkretnymi i powtarzającymi się zagrożeniami, ale także z rozpadem systemu więzi i oparcia, który powinien istnieć w domu rodzinnym i dawać członkom rodziny poczucie bezpieczeństwa. Obecny jest również smutek, przygnębienie i rozpacz z powodu wielu strat emocjonalnych i poczucia bezradności wobec rozpadu życia rodzinnego.

Częstym stanem jest także wstyd, który pojawia się, gdy dziecko prag[-]nie ukryć, co dzieje się w domu. W części przypadków niewyrażony gniew jest kierowany przeciw samemu sobie. Najczęściej przejawia się w negatywnym stosunku do siebie, w dręczeniu i deprecjonowaniu siebie. Pod wpływem sytuacji domowych dziecko cierpi, ma poczucie krzywdy, bezsilności i bezradności oraz poczucie niesprawiedliwości.

Ślady takich trudnych doświadczeń zapisują się w psychice – są balastem zakłócającym proces rozwoju i mogą wywierać bardzo negatywny wpływ na całe życie skrzywdzonej osoby. Trud i cierpienie związane z dźwiganiem tego ciężaru są wspólne dla większości DDA. Jednak już we wczesnych latach różne osoby w różny sposób próbują sobie radzić z sytuacją rodzinną i z obecnością tych śladów w ich psychice. Ważnymi źródłami różnorodności doświadczeń w rodzinie alkoholowej są: specyfika zachowania obojga rodziców, płeć dziecka i jego cechy temperamentu. Różne czynniki i zmienne okoliczności życiowe także wpływają na to, jak ślady tych doświadczeń utrwalają się i kształtują osobowość oraz styl życia DDA.

Kto ma DDA?

Zainteresowanie mediów proble[-]matyką DDA stale się zwiększa. Dziennikarze zadają różne pytania: Czy każde dziecko alkoholika jest „skazane” na uzależnienie? Co może je przed tym uchronić? Z czym DDA nie radzą sobie w swoim dorosłym życiu? Jakiej pomocy potrzebują? Co powoduje, że DDA nie potrafią skorzystać z pomocy? Co może zrobić DDA, którego bliscy nie chcą sobie uświadomić problemu? Jak może pomóc DDA ktoś, kto nie ma tego typu doświadczeń?
Wielu psychologów stara się odpowiedzieć na te pytania, ale ja dostrzegam u siebie pewną niechęć do wypowiadania się w tych kwestiach, chociaż zajmuję się tymi problemami od ćwierć wieku. Jak odpowiedzieć na takie pytania, skoro dotyczą one 2–3 milionów dorosłych Polaków? Może jednak warto próbować pomóc rozpoznać i zrozumieć tę specyfikę, pamiętając, by dostosować odpowiedzi do sytuacji i problemów konkretnych osób.

 

Szczególnie użyteczne wydaje się poznanie i zrozumienie trzech sfer zjawisk, które w różnych zestawieniach mogą współwystępować u wielu DDA.

Pierwsza to obecność w psychice śladów tych doświa...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy