Psychologia jako nauka i praktyka psychologiczna są na siebie skazane. Pierwsza stanowi o racji istnienia drugiej. Druga zaś dostarcza pierwszej pytań, na które jeszcze nie znaleziono odpowiedzi, i zmusza ją
do kreatywnych poszukiwań.
Dział: Artykuły - Spis treści
Na co dzień często ulegamy podszeptom intuicji. Czasami warto jednak poświęcić nieco więcej czasu, by zastanowić się nad problemem. Okazuje się bowiem, że w logicznym myśleniu jesteśmy lepsi, niż nam się wydaje.
W zaburzeniach psychosomatycznych, które rodzą się w umyśle, spektrum objawów jest ograniczone jedynie kreatywnością ludzkiego umysłu. Pomyśl teraz o dowolnym objawie fizycznym – możesz być pewny, że jest gdzieś osoba, której umysł wyprodukował ten objaw.
Wszystko ma swój czas. Ufamy, że jeszcze zdążymy i znajdziemy miłość, zdobędziemy pracę, skończymy studia, napiszemy książkę albo zbudujemy dom... Czy nie jest na to za późno? Co można odłożyć? Z czym nie warto zwlekać? Co się dzieje, gdy coś wydarza się w naszym życiu nie w porę – za późno albo za wcześnie...?
Chcemy być wolni. Iwan Pawłow, genialny fizjolog, twierdził, że dążenie do swobody to nasz odruch bezwarunkowy. Walczymy, gdy ktoś próbuje nas związać, skrępować. Bronimy się, gdy ktoś nam coś narzuca. A zarazem sami zamykamy się w klatkach – naszych przekonań, lęków, uprzedzeń i podejrzeń. Dlaczego? Co trzeba wiedzieć, kim się stać, aby bez względu na okoliczności czuć się wolnym?
Szkodliwe schematy myślowe mogą sugerować, że najistotniejsze jest to, by mieć rację lub uniknąć krytyki. Zajrzyjmy jednak w siebie głębiej – okaże się, że tak naprawdę liczą się pozytywne wartości, np. uczciwość i miłość. A to one są motorem zmiany zachowania.
Już dziś terapia może odbywać się w wirtualnej rzeczywistości zamiast w gabinecie. Pacjent pod opieką terapeuty zanurza się w wykreowanym świecie, gdzie stawia czoła swoim lękom, radzi sobie z bólem albo uczy się opierać pokusom.
Istnieje w nas wiele głosów, nierzadko niespójnych albo całkiem sprzecznych. A każdy z nich ma swoje racje, swoją opowieść na nasz temat. Czy jesteśmy gotowi ich wysłuchać? Co tracimy, gdy jakiś głos zignorujemy?