Dział: Artykuły - Spis treści
Chcemy być wolni. Iwan Pawłow, genialny fizjolog, twierdził, że dążenie do swobody to nasz odruch bezwarunkowy. Walczymy, gdy ktoś próbuje nas związać, skrępować. Bronimy się, gdy ktoś nam coś narzuca. A zarazem sami zamykamy się w klatkach – naszych przekonań, lęków, uprzedzeń i podejrzeń. Dlaczego? Co trzeba wiedzieć, kim się stać, aby bez względu na okoliczności czuć się wolnym?
Szkodliwe schematy myślowe mogą sugerować, że najistotniejsze jest to, by mieć rację lub uniknąć krytyki. Zajrzyjmy jednak w siebie głębiej – okaże się, że tak naprawdę liczą się pozytywne wartości, np. uczciwość i miłość. A to one są motorem zmiany zachowania.
Już dziś terapia może odbywać się w wirtualnej rzeczywistości zamiast w gabinecie. Pacjent pod opieką terapeuty zanurza się w wykreowanym świecie, gdzie stawia czoła swoim lękom, radzi sobie z bólem albo uczy się opierać pokusom.
Istnieje w nas wiele głosów, nierzadko niespójnych albo całkiem sprzecznych. A każdy z nich ma swoje racje, swoją opowieść na nasz temat. Czy jesteśmy gotowi ich wysłuchać? Co tracimy, gdy jakiś głos zignorujemy?
Rozwód to nie lekcja savoir-vivre’u, w porzuconym partnerze aż kipi od emocji. Jak sobie z nimi poradzić, by nie zniszczyć siebie i dzieci?
Ból sygnalizuje trudności i mówi, że powinniśmy podjąć działanie. Jeśli to zrobimy, będziemy silniejsi. Jeśli jednak lekceważymy ból albo trwamy w nim przekonani, że na niego zasłużyliśmy, staje się destrukcyjny.
„Mam swoją godność” – mówimy, gdy ktoś umniejsza nas albo obraża. Bywa, że o godność walczymy w relacji z partnerem, dziećmi, rodzicami. Często sami, nieświadomie, naruszamy godność drugiej osoby. Zawstydzamy ją, odbieramy nadzieję. Zapominamy, że ona też „ma swoją godność”. Jak zatem dbać o własną godność, by nie odbierać jej innym?
Bardzo często „pakujemy się” w sytuacje upokorzenia, realizując nie nasze cele, a zatem ustawiając się jako przedmiot czyjegoś działania.