Rumieniec przysparza cierpienia osobie, której twarz oblewa, a świadków tej sytuacji zwykle wprawia w zakłopotanie. Skoro jest tak nieprzyjemny – po co dała go nam natura? Co mówią najnowsze badania o jego roli?
Rumieniec przysparza cierpienia osobie, której twarz oblewa, a świadków tej sytuacji zwykle wprawia w zakłopotanie. Skoro jest tak nieprzyjemny – po co dała go nam natura? Co mówią najnowsze badania o jego roli?
Najpierw musimy przezwyciężyć opór, wgryźć się w temat, złapać rytm. Nagle jednak praca zaczyna robić się sama. Zapominamy o zmęczeniu, toksycznym szefie, niedopitej kawie. Godziny upływają jak minuty, minuty jak sekundy. Ogarnia nas stan flow.
Kiedy we śnie uświadamiasz sobie, że śnisz, możesz przejąć kontrolę nad obrazami, które pojawiają się przed twoimi oczyma. Wytrenowani lucid dreamerzy potrafią wykorzystać tę umiejętność do niezwykłych celów.
Przez wiele lat mówiono tylko o kobiecej empatii, wskazywano, że na niej opiera się małżeństwo i więź z dzieckiem. Aż odkryto, że ideałem związku jest emocjonalna współzależność. Rola ojca przestała być sprowadzana tylko do czekania z kwiatkiem przed szpitalem.
Wierzymy, że świat jest miejscem sprawiedliwym. Ceną za utrzymywanie tej iluzji jest obwinianie ofiar za krzywdę, która je spotkała.
Na wiele sposobów utrudniamy sobie życie: pozwalamy się ranić, trwając w toksycznej relacji, porzucamy pracę, w której moglibyśmy odnieść sukces, spóźniamy się na ważne spotkanie i zwlekamy z tym, co dawno powinniśmy zrobić… Dlaczego sobie szkodzimy? Czy można przestać?
Obserwuję wiecznie niedowartościowane dziewczyny – zawsze za grube, za niskie, za jakieś. Muszą też pamiętać o „terminie przydatności do spożycia". Bo po przekroczeniu pewnego wieku przestają być pożądane, tracą na wartości - mówi Gail Dines.
Autentyczność to pokora w uznawaniu różnych tworzących nas aspektów. Nie chodzi o postawę „jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz”, ale o gotowość do przyjęcia tej wielowymiarowości istnienia i do ewentualnej pracy nad tym, co przeszkadza, psuje, blokuje nas. Gotowość do rozwijania się - mówi Anna Srebrna.
Zaprojektuj siebie – zachęcają poradniki, specjaliści od kreowania wizerunku, mówcy motywacyjni. Przekonują, że jeśli czegoś naprawdę pragniemy, to możemy przejść metamorfozę, stworzyć siebie i być tym, kim chcemy... Czy rzeczywiście można wymyślić siebie od nowa i, jak w Photoshopie, poprawić obraz swej osobowości? Jakie pułapki kryją się w takim podejściu?
Zmienić się na lepsze? Wydaje się, że nic prostszego. Nic bardziej mylnego. Zmiana siebie to nie przemeblowanie pokoju. Meble nie będą nam się przeciwstawiać, a nasze Ja tak - mówi Grażyna Wieczorkowska-Wierzbińska.
Przygnębienie, zły nastrój, smutek - coraz częściej za wszelką cenę usiłujemy od nich uciec. Pomagają nam w tym psychologowie, terapeuci. Czasem sięgamy nawet po tabletki, które mają przywrócić nam szczęście. A przecież smutek jest w nas od zawsze.
Żyjemy w paradoksie. Ludzka wspólnota nigdy do końca się nie dopełni, ale też nie zamkniemy się na siebie jako odrębne monady. Jesteśmy sami wobec śmierci, jednak po drugiej stronie tej samotności znajduje się głęboko człowiecze szukanie kontaktu, nasłuchiwanie przez ścianę... O życiu i teatrze opowiada wybitny polski reżyser teatralny PIOTR CIEPLAK.